Kontroler pomylił samoloty. Polsat News publikuje rozmowę przed katastrofą

Dziennikarze Polsat News dotarli do nagrania rozmowy między majorem, którego F-16 rozbił się na lotnisku w Radomiu, a kontrolerem ruchu lotniczego. Z zapisu rozmowy wynika, że pracownik wieży kontroli pomylił maszynę Macieja "Slaba" Krakowiana z innym samolotem.
W czwartek wieczorem na lotnisku w Radomiu rozbił się F-16, za którego sterami siedział mjr Maciej "Slab" Krakowian. Pilot nie katapultował się. Zginął na miejscu.
Radom. Katastrofa F-16. Rozmowa pilota z kontrolerem
W świetle pojawiających się wątpliwości, o upublicznienie korespondencji radiowej apelował już w piątek dziennikarz Polsat News Michał Stela.
W sobotę Polsat News upublicznił nagranie z którego wynika, że w trakcie ostatnich prób do Air Show w Radomiu, w dniu, w którym rozbił się F-16, doszło do groźnej sytuacji w powietrzu.
ZOBACZ: "Byłem na wieży, kiedy 'Slab' przyleciał". Pułkownik wspomniał pilota F-16
Myśliwiec, którym leciał major Maciej "Slab" Krakowian, znalazł się w niebezpiecznej bliskości samolotu szkolno-bojowego FA-50, ponieważ kontroler lotów pomylił obie maszyny i przekazywał pilotom błędne informacje.
WIDEO: Kontroler pomylił samoloty. Mamy nagranie przed katastrofą F-16
Michał Stela podkreśla, że "nie można niczego przesądzać po usłyszeniu niekodowanej korespondencji przed katastrofą w Radomiu".
"1) błędy w korespondencji radiowej się zdarzają 2) błąd wydarzył się na 'długie minuty' przed katastrofą - nie musi mieć żadnego związku z katastrofą 3) jest jeszcze druga, kodowana korespondencja - wg moich źródeł była próba wsparcia informacyjnego pilota. Też z tego niewiele wynika - z szacunku dla rodziny poczekajmy na zapisy z drugiej czarnej skrzynki" - napisał na platformie X.
Nie żyje mjr Maciej "Slab" Krakowian. Trwa śledztwo
Śledztwo ws. katastrofy prowadzą warszawscy prokuratorzy. Postępowanie prowadzone jest w kierunku spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym skutkującej śmiercią pilota.
W piątek o sprawę ewentualnej sprzeczki pilota z wieżą kontroli lotów pytany był w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Antoni Skiba.
- To również informacja nieoficjalna mówiąca o tym, że tuż przed samym startem o godz. 16 major miał być dość mocno poruszony ze względu na sytuację, nazwijmy to tak, kłótni, która wywiązała się między nim, organizatorami, bądź kontrolerami lotu - pytała reporterka Polsat News Weronika Korol.
ZOBACZ: Ważny komunikat śledczych. Chodzi o kamerę pilota F-16
- Do chwili obecnej nie dotarły do mnie takie informacje. Były pewne pytania ze strony państwa redakcji odnośnie między innymi takiego faktu, który miał zaistnieć. Zostałem poinformowany, że trwają przesłuchania na terenie bazy w Radomiu, dokonywane przez Żandarmerię Wojskową. Zabezpieczona jest dokumentacja między innymi tego oblotu szkoleniowego, tego próbnego. Wszystkie rozmowy, które są między pilotem a wieżą są rejestrowane, więc tutaj oczywiście też wszelkie informacje dotyczące tego, jak wyglądały te bezpośrednie chwile, minuty poprzedzające, to zdarzenie również będą zabezpieczone - odpowiedział prok. Skiba.
Rzecznika prokuratury pytano w tym kontekście także o to, czy prowadzone są przesłuchania organizatorów, ponieważ nieoficjalne informacje nie mówiły precyzyjnie, czy do incydentu doszło w przestrzeni rejestrowanej.
- Nie brałem udziału w tych przesłuchaniach. Nie wiem, jakim zakresem wiedzy dysponowali ci funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej, którzy przesłuchiwali i w dalszym ciągu przesłuchują poszczególnych świadków. Natomiast na pewno ten wątek, jeśli się tutaj w odpowiedni sposób poruszył, wpisuje się w ten jeden z wątków naszego postępowania, gdzie oprócz czynnika technicznego, czynnika ludzkiego, również kwestie organizacyjno-logistyczne, serwisowe, administracyjne są brane pod uwagę. Dlatego będzie on na pewno tutaj, jeśli nie od razu, to później dalej weryfikowany - usłyszała dziennikarka.
Czytaj więcej