Wraca sprawa głośnej afery sprzed lat. Sąd Apelacyjny podjął decyzję

Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok I instancji i oddalił pozew grupowy blisko 200 klientów Amber Gold. - Na uwzględnienie zasługuje jako uzasadniona w pełni apelacja strony pozwanej, to jest Skarbu Państwa - wskazała sędzia Katarzyna Kisiel, uzasadniając wyrok.
Dziś o godz. 13 Sąd Apelacyjny w Warszawie uwzględnił apelację Skarbu Państwa i oddalił w całości pozew grupowy klientów Amber Gold. Tym samym uchylony został wyrok I instancji, który trzy lata temu przyznał rację poszkodowanym.
ZOBACZ: Raport komisji ds. Amber Gold. "Powinien być przestrogą"
Chodzi o pozew grupowy, skierowany przez blisko 200 klientów polskiego przedsiębiorstwa finansowego. Obecnie, wraz z odsetkami, chodzi o co najmniej 25 mln zł.
Wraca sprawa Amber Gold. Sąd Apelacyjny podjął decyzję
Uzasadniając swój wyrok, sędzia Katarzyna Kisiel wskazała, że w jej opinii "na uwzględnienie zasługuje jako uzasadniona w pełni apelacja strony pozwanej, to jest Skarbu Państwa". Skutkowało to zmianą zaskarżonego wyroku i oddaleniem powództwa w całości. - W ocenie SA wyrok sądu okręgowego jest błędny i nie odpowiada prawu - powiedziała sędzia.
ZOBACZ: Skarb Państwa ma wypłacić odszkodowania klientom Amber Gold
Tym samym uchylony został wyrok I instancji, który trzy lata temu przyznał rację 206 poszkodowanym, uznając, że źródłem bezprawności było opóźnione działanie organów ścigania, które zbyt późno zajęły się sprawą spółki. Wówczas sąd zasądził od Skarbu Państwa kwoty sięgające łącznie ponad 20 mln zł, powołując się na "złożony charakter bezprawności państwa".
Prokuratura Generalna zaskarżyła to orzeczenie, wskazując, że państwo nie może odpowiadać za świadome i ryzykowne decyzje inwestorów. Pełnomocnicy Skarbu Państwa argumentowali, że utrzymanie wyroku I instancji stanowiłoby zachętę do lokowania środków bez badania wiarygodności podmiotów.
Wraca głośna afera sprzed lat. Sąd podjął decyzję w sprawie Amber Gold
Ostatecznie sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie pod koniec czerwca bieżącego roku. Wówczas sędzia Kisiel, przewodnicząca składu sędziowskiego, odroczyła ogłoszenie wyroku o maksymalny miesięczny termin, czyli do 30 lipca.
ZOBACZ: Powstało uzasadnienie wyroku ws. Amber Gold. Ma ponad 9 tys. stron
Po upływie tego czasu Kisiel poinformowała o kolejnym odroczeniu związanym z "rozległością materiału dowodowego" oraz ze "skomplikowanym charakterem sprawy". Zapowiedziała wówczas, że "za miesiąc będzie publikacja orzeczenia" i tak się stało.
Powraca sprawa Amber Gold. Historia głośnego śledztwa
Przedsiębiorstwo Amber Gold rozpoczęło działalność w 2009 roku. Zdobyło ono popularność wśród klientów dzięki kuszącym hasłom, zachęcającym do inwestowania w złoto i kruszce z oprocentowaniem sięgającym nawet 16,5 proc. w skali roku. Oznaczało to, że Amber Gold oferowało zyski znacznie większe niż w bankach.
Po tym, jak wielu Polaków zaufało tej spółce, 13 sierpnia 2012 roku Amber Gold ogłosiło likwidację. Tysiące osób straciły wówczas swoje oszczędności, których łączną wartość wyceniono na ok. 851 mln zł. Śledztwo w sprawie przedsiębiorstwa ruszyło pod koniec 2009 roku.
ZOBACZ: Świadek: do pewnego momentu Amber Gold miało pokrycie w złocie, później już nie
Pierwsze zarzuty dla Marcina P., współwłaściciela i prezesa Amber Gold, pojawiły się w sierpniu 2012 roku. Wówczas wielu Polaków zaczęło zarzucać służbom opieszałość. W 2015 roku oskarżenia objął jego i żonę Katarzynę P. Zdaniem prokuratury para oszukała blisko 19 tys. klientów, prowadząc działalność w formie piramidy finansowej.
Proces cywilny w sprawie Amber Gold toczył się od listopada 2017 roku. Od tego czasu zmarło 11 członków grupy. W 2019 roku sąd skazał Marcina P. na 15 lat więzienia, a jego żonę na 11,5 roku. W maju 2022 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał karę 15 lat dla Marcina P., uznając, że małżeństwo odpowiada za doprowadzenie tysięcy osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
Po jakimś czasie afera stała się przedmiotem prac sejmowej komisji śledczej, która w 2019 roku poinformowała, że rozwój Amber Gold był możliwy dzięki bierności organów państwa, systemowym lukom prawnym oraz pobłażliwości instytucji stojących na straży praworządności.
Czytaj więcej