Primaaprilisowy żart wymknął się spod kontroli. Premier Estonii dementuje

Świat
Primaaprilisowy żart wymknął się spod kontroli. Premier Estonii dementuje
AP/Pascal Bastien
Kaja Kallas

Premier Estonii Kaja Kallas dementuje plotki jakoby miała zostać sekretarzem generalnym NATO. Primaaprilisowy żart jednego z estońskich portali informacyjnych wzięto na poważnie, a w mediach społecznościowych posypały się gratulacje.

Premier Estonii Kaja Kallas zdementowała pogłoski o tym, że zostanie kolejnym sekretarzem NATO z pełnym poparciem USA, Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii.  

Primaaprilisowy żart wymknął się spod kontroli

Informację o nowym stanowisku Kallas podał jeden z estońskich portali. Estonianworld.com napisał w poniedziałek, że premier Estonii "będzie pierwszą kobietą i reprezentantką Europy Wschodniej i Środkowej na czele Sojuszu".  

 

ZOBACZ: Tragiczny bilans świątecznych wypadków. Dwa razy więcej interwencji strażaków


Dziennikarze napisali także, że do tej pory faworytem był odchodzący premier Holandii Mark Rutte. Jednak miał stracić poparcie państw członkowskich po tym, jak Holandia uzyskała fatalne wyniki w kwestii obrony kraju. 


Artykuł, chociaż przytaczał wiele informacji i został przygotowany profesjonalnie, opatrzono uwagą o primaaprilisowym żarcie. Wiele osób nie zauważyło jednak tego drobnego szczegółu. W mediach społecznościowych posypały się gratulacje.

 

ZOBACZ: Deklaracja Putina w sprawie NATO. Wspomniał o Polsce

 
Wśród gratulujących znalazł się, m.in. Timothy Garton Ash, brytyjski historyk i znawca Europy Wschodniej i Środkowej. Pod jego postem Kallas napisała, że artykuł był żartem, a ona nie zamierza opuszczać swojego stanowiska. "To nie jest prawda" - zdementowała. 

Kto zostanie sekretarzem generalnym NATO?

Kallas był wcześniej wskazywana jako potencjalna następczyni Jensa Stoltenberga, ale nie zdobyła wymaganego poparcia. Aby zostać sekretarzem generalnym Sojuszu wymagana jest jednomyślność bądź brak sprzeciwu wśród 32 członków NATO. 


Największe szanse na zostanie kolejnym sekretarzem generalnym ma Mark Rutte, którego popierają Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja. Swoją kandydaturę zgłosił też prezydent Rumunii Klaus Iohannis. Następca Stoltenberga zostanie wyłoniony najpóźniej na lipcowym szczycie NATO w Waszyngtonie.

Aldona Brauła / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie