Przemysław Czarnek obroniony. Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności

Polska
Przemysław Czarnek obroniony. Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności
PAP/Leszek Szymański
Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki, tuż po odrzuceniu wniosku o wotum nieufności wobec niego

Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec Przemysława Czarnka. W obronie ministra edukacji i nauki stanęło 231 posłów. Wniosek poparło 218 parlamentarzystów, a jeden - Paweł Kukiz - wstrzymał się. Głosowanie poprzedziła debata: opozycja przekonywała, że Czarnek "musi odejść", PiS chwaliło działania ministra. - To, co robi, jest zgodne z naszym programem - ocenił wicepremier Piotr Gliński.

W obronie Przemysława Czarnka w czwartkowy wieczór stanęli posłowie PiS (224), Kukiz'15 (dwóch), Polskich Spraw (trzech) oraz dwóch niezrzeszonych (Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler), a więc w sumie 231 - tylu, ile wynosi ustawowa większość. Od głosowania wstrzymał się Paweł Kukiz z Kukiz'15.

 

Rękę za wotum nieufności dla szefa MEiN podnieśli parlamentarzyści KO (123), Lewicy (43), PSL-Koalicji Polskiej (24), Konfederacji (dziewięciu), Polski 2050 (sześciu), Porozumienia (czterech), Lewicy Demokratycznej (trzech), Wolnościowców (trzech) i trzech niezrzeszonych. W sumie głosowało 450 posłów, dziesięciu nie podjęło żadnej decyzji.

"Czarnek musi odejść". Opozycja o "willa plus" i "grzmieniu na dewiantów"

Poselski wniosek o wotum nieufności wobec Czarnka został zgłoszony przez posłów KO, Lewicy, PSL i Polski 2050 w lutym. Był konsekwencją publikacji TVN24.pl, zgodnie z którą pieniądze z konkursu Ministerstwa Edukacji i Nauki miały trafić do organizacji powiązanych z PiS m.in. na wykup willi na siedziby.

 

ZOBACZ: Przemysław Czarnek o sztucznej inteligencji: To szansa, ale potrzebny jest większy nadzór w szkołach

 

Na początku sejmowej dyskusji głos zabrali wnioskodawcy. - "Czarnek musi odejść" mówi 70 proc. Polek i Polaków. (...) To w ich imieniu jest ten wniosek, dlatego nie będę dziś mówić do pana panie ministrze, bo nie dla pana tutaj jesteśmy. Jestem tutaj dla uczniów, rodziców, nauczycieli i wszystkich tych, którzy nie mogą patrzeć, jak niszczy pan polską szkołę  - mówiła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Nowej Lewicy.

 

Natomiast Dariusz Klimczak z PSL stwierdził, że "czarę goryczy przelała 'afera willa plus'". Wnioskodawcy zarzucali Czarnkowi, że nie zajmuje się realnymi problemami polskiej edukacji.

 

- Jedna czwarta uczniów w Polsce musi pobierać korepetycje, kosztuje to rodziców 3,5 mld zł rocznie. Dla pana to żaden problem. Pan woli grzmieć na "swoich dewiantów" - mówił Michał Gramatyka z Polski 2050, dodając, że minister "tkwi w mroku swoich przekonań, nie chcąc zobaczyć świata wokoło". 

Komisja edukacji negatywnie o wniosku opozycji. Posłowie PiS murem za ministrem

Z kolei była minister edukacji Krystyna Szumilas (KO) stwierdziła, iż przeciwnicy Czarnka protestują "przeciwko indoktrynacji i upolitycznieniu szkoły, marnym płacom nauczycieli, traktowaniu edukacji, jako łupu politycznego PiS i trampoliny do osobistej politycznej kariery ministra". - To mówią ludzie - uzupełniła.

 

Wcześniej sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży negatywnie zaopinowała wniosek dotyczący ministra. Do tego rozstrzygnięcia podczas komisji odniósł się podczas debaty poseł Wolnościowców Artur Dziambor.

 

- Poseł sprawozdawca (Tomasz Zieliński z PiS) powiedział, że komisja edukacji rekomendowała odrzucić wniosek, nie dopowiedział tylko, że posłowie PiS "ponieśli" tam sromotne zwycięstwo 19 do 19 - wskazał. 

"Polski system edukacji męczy dzieci, rodziców i nauczycieli"

Głos zabrała też Katarzyna Lubnauer z KO. - Minister Czarnek jest kwintesencją rządów PiS-u: niekompetentny, traktujący finanse publiczne jak własny folwark, ideologicznie zacietrzewiony, pełen pogardy dla kobiet i mniejszości - wyliczała.

 

ZOBACZ: Hiszpania. Obowiązkowa edukacja seksualna od 6 lat. "Lewica ma obsesję na punkcie seksu"

 

Robert Winnicki z Konfederacji stwierdził, że "polski system edukacji męczy dzieci, rodziców i nauczycieli". - Gdybyście wierzyli, że oni są zdolni do racjonalnego nauczania, to byście dawno zlikwidowali relikt, który blokuje zmiany, jakim jest Karta Nauczyciela - uznał.

 

Tomasz Zimoch z Polski 2050 zaapelował do Czarnka, by wyszedł do strajkującej młodzieży i porozmawiał z młodymi o oświacie. Swoją opinię wyraziła także Joanna Senyszyn, reprezentująca Lewicę Demokratyczną.  - Czarnek dostał misję zniszczenia nie tylko polskiej szkoły, ale przede wszystkim polskiego narodu i państwa, bo "takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" - powiedziała.

Czarnek widzi "kłamstwa" we wniosku opozycji. O "willi plus": fikcyjna afera

Minister Przemysław Czarnek z mównicy sejmowej "podziękował" opozycji za wniosek i wskazał, że popełniono w nim 38 błędów merytorycznych na sześciu stronach. Dalej wymieniał niektóre punkty zawarte w piśmie, które nazwał kłamstwami. 

 

Zwracając się do Katarzyny Lubnauer powiedział, że za rządów PO-PSL nauczyciele byli na "głodówce". - 76 proc. podwyżki wynagrodzeń dla najmniej zarabiających nauczycieli - w ten sposób opisał natomiast posunięcia PiS w czasie ostatnich ośmiu lat. 

 

ZOBACZ: "Walka z chrześcijaństwem i rodziną". Czarnek o przyczynach agresji wśród młodzieży

 

Aferę "willa plus" nazwał "fikcyjną i wykreowaną". - Przeznaczyliśmy 40 mln zł dla 45 organizacji na projekty edukacyjne - tłumaczył Czarnek.

 

Następnie przekazał, że "prezydenci z Platformy i Lewicy w kilkunastu miastach wojewódzkich przeznaczyli 1,149 mld zł na organizacje". - Oni przeznaczyli (pieniądze - red.) na swoje fundacje, lewackie fundacje w dużej części lewackie - mówił w swojej obronie szef resortu edukacji. 

Wicepremier Gliński: Opozycja przemilcza zasadnicze osiągnięcia Czarnka

Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS) przypomniała m.in., że minister spotkał się z członkami związków zawodowych 21 razy, czym odpierała zarzuty dotyczące braku dialogu z tymi grupami. 

 

Pozytywne działania szefa MEiN dostrzegł również wicepremier, minister kultury Piotr Gliński. Wniosek o wotum nieufności uznał za "polityczny", a jego merytoryczne uzasadnienie określił jako "wątłe". - Jest pełen przekłamań faktograficznych, niestety także insynuacji i zwykłych nieprawd, i demagogii, a także typowych dla polskiej opozycji skłonności do infantylnego psychologizowania - podkreślił.

 

ZOBACZ: USA. Premier Morawiecki o "dobrym znaku dla gospodarki". Widzi korzyść nie tylko dla Polski

 

Jego zdaniem opozycja milczy o "zasadniczych osiągnięciach" Czarnka. Ministra nazwał jednym z "najbardziej konsekwentnych, wyrazistych i pracowitych ministrów polskiego rządu". - Bardzo sprawnie i rzetelnie realizuje program polskiego rządu. To, co robi Czarnek, jest zgodne z naszym programem i uzyskało mandat polskiego społeczeństwa - zaznaczył.

 

- Taka właśnie: suwerenna, bezpieczna, solidarna, świadoma swej tożsamości i nowoczesna powinna być polska szkoła, będąca jednocześnie spójnym elementem sprawnego polskiego państwa. Tak my to opisujemy w naszym programie i tak to realizujemy. I taka w coraz większym stopniu jest polska szkoła prowadzona przez ministra Czarnka - chwalił Gliński.

 

Przemysław Czarnek jest ministrem edukacji i nauki od października 2020 roku. W latach 2015-2019 był wojewodą lubelskim; z tego urzędu zrezygnował po wyborze na posła.

ap/wka/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie