Czołgi dla Ukrainy. Maksymilian Dura wskazuje na "ogromny błąd dyplomatyczny"

Polska
Czołgi dla Ukrainy. Maksymilian Dura wskazuje na "ogromny błąd dyplomatyczny"
PAP/EPA/OLEG PETRASYUK
Ukraiński żołnierz przy czołgu T-72 w rejonie donieckim

Komandor rezerwy Maksymilian Dura, ekspert portalu Defence24, na antenie Polsat News ocenił, że "pochwalenie się" chęcią przekazania Ukrainie czołgów było błędem i należało o dostawach powiadomić po fakcie. - To ogromny błąd dyplomatyczny. O takich rzeczach dyskutuje się w małych pokojach - mówił.

Maksymilian Dura został poproszony o odniesienie się do dyskusji na temat przekazania Ukrainie czołgów Leopard i braku zgody Niemiec w tej sprawie. - Trzeba było ogłosić, że czołgi są już na Ukrainie. Tak to powinno być zrobione - mówił.

Według Dury obecna sytuacja jest "wodą na młyn dla propagandy rosyjskiej". - Cały czas pokazują to jako rozłam w koalicji, chociaż takiego rozłamu w rzeczywistości nie ma - powiedział. - Uzbrojenie nadal płynie, amunicja nadal płynie - wymieniał. 

 

WIDEO. Czołgi dla Ukrainy. Dura: Działamy na zasadzie "chciałbym, ale się boję"

 

Dura ocenił, że błędem było "pochwalenie się" chęcią przekazania Ukrainie czołgów - należało w tej sprawie powiadomić po fakcie. - To ogromny błąd dyplomatyczny. O takich rzeczach dyskutuje się w małych pokojach - stwierdził.

 

- Powinniśmy przede wszystkim dbać o Ukrainę, w związku z powyższym naszym zadaniem jest doprowadzić do takiej sytuacji, żeby był konsensus - ocenił.

Dura: Działamy na zasadzie "chciałbym, ale się boję"

Ekspert został zapytany, czy Zachód, zwlekając z dostawami broni, przegapił okazję, by pod koniec ubiegłego roku pomóc Ukrainie wygrać wojnę.

 

- My działamy na zasadzie "chciałbym, ale się boję". Mamy czas oczekiwania, a dopiero później decyzji. Gdybyśmy przypomnieli sobie rozmowy prowadzone kilka miesięcy wcześniej, to wtedy nikt nie myślał, żeby przekazywać czołgi, żeby przekazywać samoloty czy nawet śmigłowce, a systemy obrony przeciwlotnieczej? O tym w ogóle nikt nie myślał. W tej chwili to wszystko się dzieje - mówił. 

 

ZOBACZ: Sebastian Kaleta w "Graffiti": Radosław Sikorski to pożyteczny idiota Rosjan

 

Zdaniem eksperta, zmiana podejścia Zachodu w kwestii dostaw broni nastąpiła, gdy wyszły na jaw zbrodnie wojenne Rosjan w podkijowskiej Buczy.

 

W ocenie Dury wstrzymywanie się z dostawami może świadczyć również o obawach, że "zwiększy się napięcie między Europą a Rosją". - A to napięcie już istnieje. My już jesteśmy w czasie tej wojny i o tym trzeba pamiętać, a to że Putin grozi Europie czy USA za dostarczanie amunicji, to powinniśmy się do tego przyzwyczaić. Ta groźba nad nami cały czas wisi - przekazał.

anw/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie