Rosja. Dmitrij Miedwiediew grozi NATO wojną atomową. Kreml potwierdza doktrynę

Świat
Rosja. Dmitrij Miedwiediew grozi NATO wojną atomową. Kreml potwierdza doktrynę
Flickr/Jürg Vollmer/CC BY-SA 2.0/Zdj. archiwalne
Dmitrij Miedwiediew, wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji

Porażka Rosji w Ukrainie może wywołać wojnę nuklearną - ostrzegł w czwartek przywódców NATO były prezydent i były premier Rosji Dmitrij Miedwiediew. We wpisie na Telegramie nawiązywał do piątkowego spotkania liderów Sojuszu w Ramstein w Niemczech oraz minionego Forum Ekonomicznego w Davos. Kreml potwierdził, że scenariusz opisany przez wiceszefa Rady Bezpieczeństwa zgadza się z doktryną wojenną.

Prezydent Rosji w latach 2008-2021 nawiązał do piątkowego spotkania grupy kontaktowej ds. pomocy wojskowej dla Ukrainy, które odbędzie się w bazie lotniczej Ramstein w Niemczech. Przy tej okazji ostrzegł zachodnich liderów przed ryzykiem, które jest związane z prowadzoną przez nich polityką. 

Groźby przed spotkaniem w Ramstein

"Jutro w bazie NATO Ramstein wielcy dowódcy wojskowi będą dyskutować o nowych taktykach i strategiach, a także o dostawach nowej broni ciężkiej i systemów uderzeniowych na Ukrainę. To zaraz po forum w Davos, gdzie bywalcy niedorozwiniętych partii politycznych powtarzali jak mantrę: 'Aby osiągnąć pokój, Rosja musi przegrać" - pisał na Telegramie. 

 

Jak dalej tłumaczył, że porażka Moskwy oznaczać będzie globalny konflikt z użyciem broni masowego rażenia. 

 

"I żadnemu z nieszczęśników nie przychodzi do głowy, by wyciągnąć następujący elementarny wniosek: przegrana mocarstwa jądrowego w wojnie konwencjonalnej może sprowokować wojnę jądrową. Mocarstwa atomowe nie przegrały konfliktów, od których zależy ich los. I to powinno być oczywiste dla każdego. Nawet zachodniego polityka, który zachował przynajmniej ślad inteligencji"

 

Wcześniej też groził atomem

To nie pierwszy raz jak Miedwiediew próbuje zastraszyć Zachód widmem najbardziej przerażającego dla ludzkości konfliktu. Na początku listopada zwrócił się do przedstawicieli państw NATO z podobnym przesłaniem.

 

Napisał wtedy na Telegramie, że tereny zagarnięte na Ukrainie zostały już wcielone do Federacji Rosyjskiej na mocy dekretów Putina, który oparł się na wynikach fałszywych referendów.

 

ZOBACZ: Rosja. Dmitrij Miedwiediew: NATO stanie się celem naszych sił zbrojnych

 

Ewentualne zwycięstwo Kijowa - według niego - "oznacza odebranie ich Rosji, a zatem zagrożenie dla istnienia naszego rządu i zagrożenie rozpadem obecnej Federacji Rosyjskiej".

 

Wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji stwierdził, że wygrana Ukrainy i odbicie tych terenów byłoby uzasadnionym powodem do zastosowania klauzuli zawartej w punkcie 19. rosyjskiej doktryny odstraszania nuklearnego. Więcej na ten temat TUTAJ.

Kreml potwierdza

Kreml potwierdził, że scenariusz kreślony przez Miedwiediewa jest zgodny z doktryną nuklearną Moskwy. 

 

Federacja Rosyjska i Stany Zjednoczone są mocarstwami atomowymi i ich połączony arsenał stanowi około 90 proc. głowic w skali świata. "The Jerusalem Post" przypomina, że NATO ma przewagę w potencjale konwencjonalnym, ale w tym atomowym siły są odwrócone. 

ap/ sgo/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie