Czołgi K2 dla polskiej armii. "Najlepszy prezent na święta"

Polska
Czołgi K2 dla polskiej armii. "Najlepszy prezent na święta"
Twitter/MON
Nowoczesne czołgi dla polskiej armii

- Albo masz się czym bronić i wtedy nie musisz się bronić, albo nie masz się czym bronić i wtedy musisz się bronić - powiedział Mateusz Morawiecki podczas przekazania żołnierzom pierwszych czołgów K2. Dodał, że "kto oszczędza na armii, ten zapłaci słony rachunek". Pułkownik Tomasz Biedziak, dowódca 20. Bartoszyckej Brygady Zmechanizowanej uznał, że to "najlepszy prezent na święta."

W piątek premier Mateusz Morawiecki oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak pojawili się w miejscowości Morąg, gdzie przekazali żołnierzom Wojska Polskiego południowokoreańskie czołgi K2.

 

Podczas swojego wystąpienia szef rządu odniósł się do wydatków na armię. - Kto oszczędza na armii, ten zapłaci słony rachunek, wszyscy sąsiedzi Rosji zdają sobie sprawę z zagrożenia, jakie niesie to sąsiedztwo - mówił. 

 

ZOBACZ: Polsko-koreańskie konsorcjum zbuduje czołgi K2PL. Porozumienie to kwestia dni

 

- Albo masz się czym bronić i wtedy nie musisz się bronić, albo nie masz się czym bronić i wtedy musisz się bronić - kontynuował premier.

Premier: Polska jest bezpieczna, ale...

Mateusz Morawiecki dodał też, że rząd "podjął ogromny wysiłek, aby zmodernizować polską armię". - My chcemy mieć tak silną armię i nowoczesny sprzęt, aby nikomu nie przyszło do głowy, żeby Polskę zaatakować - dodał.

 

Podkreślił też, że "Polska jest bezpieczna, ale musimy z miesiąca na miesiąc modernizować polską armię". - My inwestujemy w najnowocześniejszy sprzęt, bo wiemy, że oszczędności na armii to pseudo oszczędności - mówił.  

 

Morawiecki o współpracy z Koreą: Niesie wiele korzyści

Odnosząc się do współpracy z Koreą Południową, premier Mateusz Morawiecki powiedział, że ta "niesie ze sobą bardzo dużo korzyści". - Kupując koreański sprzęt, kupujemy jednocześnie myśl technologiczną - mówił. 

 

- Ten zakup jest korzystny z kilku podstawowych względów: Po pierwsze jest w pełni kompatybilny ze sprzętem NATO. Po drugie sprzęt kupowany w rozsądnej cenie. Po trzecie, sprzęt o bardzo wysokiej technologii - ocenił premier.

 

W jego ocenie "dodatkową zaletą jest też szybki czas dostawy".

 

ZOBACZ: Książka Bogdana Rymanowskiego "Dopaść Morawieckiego". Premier na spotkaniu autorskim wspominał ojca

 

- Polska jest częścią najsilniejszego sojuszu militarnego w historii świata, ale chcemy aby także nasza armia miała ten walor odstraszania, żeby agresor, któremu przyjdzie kiedykolwiek do głowy żeby nas zaatakować, zastanowił się nie dwa, a trzy razy - mówił Morawiecki. 

Mariusz Błaszczak: Kolejny batalion stworzymy w Ostródzie

Szef MON podczas wystąpienia w Morągu mówił, że "czołgi, którą są tu z nami, kilka dni temu przypłynęły do portu w Gdynii". - Dziś są w jednostce docelowej, w 20. brygadzie zmechanizowanej - powiedział. 

 

- Kolejny batalion stworzymy w Ostródzie, w miejscy, gdzie w 2011 roku rząd koalicji PO-PSL zlikwidował jednostkę wojskową - dodał. 

 

Mariusz Błaszczak przekazał też, że "część z załóg, które szkolą się jeśli chodzi o obsługę czołgów K2 jest jeszcze w Korei". - One niejako z miejsca będą gotowe, żeby użytkować ten sprzęt - powiedział. 

 

- Ten sprzęt stanowi przewagę w stosunku do tego, co posiada druga strona. W rękach doświadczonych żołnierzy Wojska Polskiego jest to najlepszy argument odstraszający agresora - ocenił Błaszczak.

 

ZOBACZ: Żołnierze otrzymają dodatkowe 450 zł. Szef MON Mariusz Błaszczak: Godne warunki służby to priorytet

 

Zapewnił jednocześnie, że "rząd nie będzie się zatrzymywać na tej drodze do wzmocnienia Wojska Polskiego". Dodał, że kolejne dostawy sprzętu wojskowego dotrą do Polski "już w przyszłym roku".

Pierwsze czołgi K2 dotarły do Polski

Pierwsza dostawa czołgów K2 dotarła do Polski w lipcu tego roku. Sprzęt został pozyskany w ramach umowy z firmą Hyundai Rotem, zgodnie z którą do Rzeczypospolitej ma dotrzeć łącznie 1000 czołgów K2 i jego spolonizowanej wersji K2PL.

 

Jak informuje MON, wraz z czołgami K2, do Polski dotrą również "wozy zabezpieczenia technicznego, wozy wsparcia inżynieryjnego i mosty towarzyszące oraz pozostałe elementy oparte o polskie rozwiązania". Koreańskie firmy zapewnią też pakiet szkoleniowy i logistyczny, zapas amunicji oraz wsparcie techniczne.

 

Zgodnie z zawartymi ze stroną koreańską umowami, w latach 2022-25 do Polski ma być dostarczonych 180 czołgów K2. Z kolei w latach 2022-26 Wojsko Polskie wzmocni się o 212 haubic samobieżnych K9.

 

ZOBACZ: Patrioty z Niemiec nie trafią do Ukrainy. Mariusz Błaszczak: Przystępujemy do roboczych ustaleń

 

"Kolejna umowa ramowa z 29 października br. na pozyskanie wieloprowadnicowych wyrzutni K239 CHUNMOO przewiduje dostawy pierwszych 18 wyrzutni, zintegrowanych z polskimi pojazdami JELCZ wraz z amunicją już w 2023 r." - podaje MON.

Czołgi K2 w Polsce. Czym charakteryzuje się ten sprzęt?

K2 Black Panther to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+. Jego uzbrojenie główne stanowi armata gładkolufowa kal. 120 mm z automatem ładowania, która może wykorzystywać najnowsze rodzaje amunicji. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy.

 

Opancerzenie czołgu K2 już w standardowej konfiguracji, które może być dodatkowo uzupełnione przez aktywne systemy ochrony typu soft kill (VIRSS) i hard kill (KAPS), zapewnia wysoką odporność balistyczną i przeciwminową. Napęd stanowi silnik wysokoprężny o mocy 1500 KM z automatyczną skrzynią biegów, które zapewniają wysoką prędkość i mobilność w każdym terenie. Czołg charakteryzuje się relatywnie niską masą wynoszącą 55 ton oraz zastosowaniem zawieszenia hydropneumatycznego.

mst/bas/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie