Katowice. Śmierć na budowie. Operator dźwigu zmarł w kabinie

Polska
Katowice. Śmierć na budowie. Operator dźwigu zmarł w kabinie
Pixabay/rhythmuswege
Mężczyzna pracował na wysokości 36 metrów

Na terenie budowy nowego osiedla w Katowicach zasłabł operator dźwigu. Jak się później okazało, pracownik zmarł. Policja ustala okoliczności zdarzenia.

Do tragedii doszło podczas prac budowlanych na terenie Pierwszej Dzielnicy w Katowicach przy ul. Dobrowolskiego. Policja w piątek rano otrzymała zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie - informuje wyborcza.pl. Pracownik był operatorem żurawia, zasłabł w kabinie na wysokości 36 metrów.

 

ZOBACZ: Kraków. Wypadek żurawia budowlanego. Prokuratura wszczęła śledztwo

 

Jak podaje lokalny portal 24kato.pl powołując się na raport wojewody śląskiego, zawiadomienie o incydencie wpłynęło do służb o 6:49. - Operator żurawia zasłabł. Ktoś do niego dotarł. Zostały wezwane służby medyczne i straż pożarna. Stwierdzono zgon mężczyzny - brzmi krótki komunikat podkomisarz Agnieszki Żyłki z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach przekazany portalowi.

 

Akcję na miejscu prowadziło pięć zastępów straży pożarnej. Ratownikom udało się ściągnąć ciało po godzinie 10. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że mężczyzna zmarł z przyczyn naturalnych.

Trudne warunki pracy operatorów dźwigów. Incydenty na budowach

To nie pierwszy taki przypadek w Polsce w ciągu ostatnich lat. W sierpniu 2018 ówczesny przewodniczy komisji Operatorów Żurawi Wieżowych Związku Zawodowego - Wspólnota Pracy Arkadiusz Hiller na Facebooku opublikował dramatyczny opis pracy mężczyzny na dużej wysokości w upale. Operator zasłabł, a koledzy musieli go zdejmować z dźwigu za pomocą pojemnika na beton.

 

Na wysokości 140 metrów zasłabł operator dźwigu na warszawskiej Woli we wrześniu 2019 roku. W akcję ratunkową włączyły się trzy zastępy straży pożarnej przy udziale specjalistycznej grupy wysokościowej.

 

ZOBACZ: Pijany operator nie chciał zejść z dźwigu. Mówił, że ma koronawirusa

 

W listopadzie 2021 roku w Legnicy na placu budowy operator dźwigu zasłabł podczas pracy i nie był w stanie wydostać się z kabiny o własnych siłach. Potrzebna była ewakuacja z pomocą strażaków.

 

Na początku tego roku zasłabł operator żurawia wieżowego w Golubiu-Dobrzyniu. Mężczyzna wymagał pilnej pomocy medycznej. Poszkodowany musiał być sprowadzany na ziemię przez strażaków za pomocą noszy z wykorzystaniem technik alpinistycznych.

map/ sgo/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie