Lublin. Miasto ma problem ze szczurami. Ratusz zapowiedział zmianę przepisów

Polska
Lublin. Miasto ma problem ze szczurami. Ratusz zapowiedział zmianę przepisów
Polsat News
Lublin ma problem ze szczurami. Gryzonie wchodzą do mieszkań

W Lublinie mają problem z gryzoniami. Pojawiają się doniesienia o pladze szczurów w dzielnicach Stare Miasto i Śródmieście. W niektórych przypadkach gryzonie wchodzą nawet do mieszkań. Ratusz zapowiedział zaostrzenie przepisów. Urzędnicy chcą, by właściciele nieruchomości częściej przeprowadzali deratyzacje.

Mieszkańcy Lublina skarżą się, że szczurów jest coraz więcej, a gryzonie stają się bardziej zuchwałe. Nie tylko kręcą się po ulicach i biegają po śmietnikach, ale też zaczynają wchodzić do domów.

 

Reporterka Polsat News Aleksandra Dunajska-Minkiewicz zwróciła uwagę, że na Starym Mieście szczury mają do tego idealne warunki. Duża ilość restauracji, śmietników i starych kamienic z wielopoziomowymi piwnicami sprawiają, że szczury mogą tam bytować.

 

ZOBACZ: Świętokrzyskie. Plaga szerszeni w województwie. 900 interwencji od początku roku

 

- Mają tutaj niestety, ale dobre warunki do rozwoju z uwagi na mnogość restauracji, ale też wielopoziomowe piwnice, więc te warunki bytowe są tutaj bardzo dobre - powiedział przewodniczący zarządu dzielnicy Stare Miasto w Lublinie Michał Makowski. - W wielu sytuacjach mamy zgłoszenia odnośnie przegryzionych przewodów kanalizacyjnych, także często też wchodzą do mieszkań i to jest problemem bardzo dużym - dodał.

Szczury bywają agresywne

Mieszkańcy obawiają się coraz bardziej. Gryzonie bywają agresywne. Dwa lata temu w Lublinie zdarzył się taki wypadek. W jednym z bloków starszy mężczyzna został ugryziony przez szczura. Trzeba było podać mu zastrzyk przeciwko tężcowi i leki przeciwko wściekliźnie. Okazało się, że w mieszkaniu mężczyzny w przewodzie wentylacyjnym mieszkała cała szczurza rodzina.

 

Mieszkańcy oraz  Rada Miasta zaapelowała do władz, by podjąć działania, które mają problem, jeśli nie zlikwidować, to przynajmniej zmniejszyć.

 

- Plaga szczurów rośnie z każdym kolejnym rokiem. Te procesy deratyzacyjne, które do tej pory były proponowane przez miasto nie przyniosły wystarczających rezultatów. Społeczność lokalna - mieszkańcy, restauratorzy skarżą się na to, że z każdym kolejnym miesiącem mamy coraz bardziej zatrważające wydarzenia związane z tą plagą szczurów - powiedział wiceprzewodniczący Rady Miasta Lublin Marcin Nowak.

 

WIDEO: Problem ze szczurami w Lublinie. Materiał Aleksandry Dunajskiej-Minkiewicz

 

Deratyzacje mają być przeprowadzane częściej

- Niezbędne są kolejne działania. Stąd moja interpelacja skierowana do pana prezydenta, żeby te procesy deratyzacyjne zintensyfikować i dotychczasowe procedury, które obejmowały dwie deratyzacje w ciągu roku, zostaną zwiększone do czterech - poinformował.

 

Ratusz zapowiedział zmianę przepisów. Właściciele i zarządcy nieruchomości w dwóch dzielnicach mają częściej przeprowadzać deratyzację. Na terenie Starego Miasta i Śródmieścia trutka musiałaby być wykładana cztery razy w roku.

 

ZOBACZ: Lublin: Miasto częściowo rezygnuje z kursowania trolejbusów. Rachunki za prąd są za wysokie

 

Eksperci podkreślają jednak, że deratyzacje należy przeprowadzać rozsądnie. Trutki powinny być zmieniane, bo szczury - zwierzęta inteligentne - szybko się uczą, że dany środek im szkodzi.

 

Ważne jest również, by oprócz miasta działali również zarządcy kamienic. Mieszkańcy skarżą się, że nie wszyscy sumiennie przykładają się do rozwiązania problemu. Sami mieszkańcy muszą pamiętać, by np. śmieci wyrzucać do pojemników, a nie obok, a ci, którzy dokarmiają koty czy ptaki, powinni sprzątać resztki.

msm/ sgo/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie