Białoruś. Kara za podnoszenie cen. Łukaszenka "rozwiązał" problem inflacji

Świat
Białoruś. Kara za podnoszenie cen. Łukaszenka "rozwiązał" problem inflacji
YouTube/BelTA
Alaksandr Łukaszenka

W reakcja na szalejącą inflację białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka ogłosił całkowity zakaz podnoszenia cen w całym kraju. Każdy sprzedawca, który złamie zakaz, może spodziewać się kary.

Białoruś, jak większość krajów Europy, zmaga się z wysoką inflacją. W okresie styczeń-sierpień tego roku stopa inflacji wyniosła tam 13,8 proc. Władze spodziewają się, że na koniec roku inflacja dobije do 19 proc.

 

ZOBACZ: "Wydarzenia". Osoby starsze zmuszone do bolesnych wyborów. Żywność czy leki?

 

Sytuacja gospodarcza kraju była przedmiotem czwartkowych rozmów Łukaszenki z ministrami. Na posiedzeniu poruszono kwestie związane z inflacją i podwyżkami cen.

 

Łukaszenka ostro skrytykował niedostateczną kontrolę i brak działań w celu zapewnienia uczciwych cen we wszystkich segmentach rynku - poinformowała białoruska państwowa agencja BeITA.

"Całkowity zakaz podnioszenia cen"

Po spotkaniu prezydent Białorusi przedstawił swój nowatorski pomysł na walkę z inflacją. Otóż postanowił zakazać podnoszenia jakichkolwiek cen w całym kraju.

 

- Dziś ceny są wygórowane i wręcz uderzają w sufit. Nie można ich już podnosić, bo nie ma takiej potrzeby - powiedział.

 

ZOBACZ: Waloryzacja 500 plus? Ekonomista: Powinno być 1000 plus

 

- Od 6 października jakikolwiek wzrost cen jest zabroniony. Całkowity zakaz! Od dzisiaj, a nie od jutra, bo nieuczciwi handlarze zaczną zawyżać poziom cen już teraz - oświadczył.

 

- Nie daj Boże, żeby ktoś postanowił podnieść ceny lub przeprowadzić jakąś indeksację wstecz - dodał.

 

 

Białoruski przywódca zapowiedział również, że wszystkim sprzedawcom, którzy nie dostosują się do jego wytycznych grozi "natychmiastowe zatrzymanie i postępowanie karne". Jednocześnie ostrzegł, że sklepy nie powinny zamykać się i opuszczać rynku.

Będą wyjątki

Łukaszenka zaznaczył jednak, że dla niektórych towarów mogą być wprowadzone wyjątki i wymienił osoby, które będą upoważnione do podejmowania takich decyzji. Chodzi o szczebel ministerialny, ale także mera stolicy kraju, Mińska.

 

Po zamrożeniu cen na Białorusi Łukaszenka chce pójść o krok dalej i spowodować ich obniżenie. W tym celu powołany został nawet specjalny zespół, w skład którego wchodzą politycy i urzędnicy, który ma się zająć tą kwestią.

 

ZOBACZ: "PiS prowadzi kraj do przepaści" - Donald Tusk o wzroście inflacji

 

- Lepiej znajdź sposób na obniżenie cen - zwrócił się Łukaszenka do jednego z wicepremierów.

 

Jednocześnie prezydent Białorusi obiecał, że w kraju nie zabraknie towarów, a na półkach powinny być produkty dobrej jakości, które będą sprzedawane po uczciwych cenach.

dk/ Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie