"Wydarzenia". Osoby starsze zmuszone do bolesnych wyborów. Żywność czy leki?

Polska
"Wydarzenia". Osoby starsze zmuszone do bolesnych wyborów. Żywność czy leki?
Polsat News
Statystyki pokazują, że osoby starsze rezygnują z wykupienia recept

Kryzys inflacyjny spowodował, że osoby starsze często zmuszone są do tego, by mierzyć się z bolesnymi wyborami. Część z nich musi decydować - żywność czy leki. Statystyki pokazują, że rezygnują z wykupienia recept. Coraz więcej ludzi korzysta też z jadłodajni i społecznych lodówek.

W aptekach w ostatnich miesiącach problem związany z drożyzną jest coraz bardziej zauważalny, a emeryci często nie są w stanie zrealizować wszystkich swoich recept. - Rezygnują z tego co mogą. Widzę ten problem. Nie wybierają wszystkich leków, bo ich nie stać - mówiła "Wydarzeniom" Marta Kurek-Białota, kierowniczka jeden z aptek w Lublinie. 

Większość emerytów nie stać na leki 

W ciągu ostatnich miesięcy ponad 80 procent emerytów, nie wykupiło recept, albo zrealizowało je tylko częściowo. Dotyczy to osób 60 plus. 

 

- Najpierw jedzenie, później ciepło i media, rożnego rodzaju wydatki i dopiero później leki. Ta tendencja się pogłębia. Najczęściej jest tak, że seniorzy wykupują częściowo leki, według własnej subiektywnej oceny - opowiada o gradacji wydatków osób starszych dr Michał Sutkowski, z Kolegium Lekarzy Rodzinnych. 

 

Taka tendencja często negatywnie odbija się na zdrowiu. Wielu emerytów wydaje lwią część swoich oszczędności właśnie w aptekach. - Ja na swoje lekarstwa wydaję około 500 złotych, ponieważ mam wiele chorób. Mąż również ma 77 lat, część leków jest bezpłatnych, ale gro jest płatnych - mówi jedna z pacjentek. 

 

 

Częściowo bezpłatne są leki dla seniorów 75 plus, miesięcznie z tego rozwiązania korzysta milion osób. Były obietnice, że ten wiek zostanie obniżony. Na razie są rady.

 

- W aptekach jest obowiązek informowania pacjenta, że istnieje lek z tej samej grupy, o takich samych właściwościach, ale tańszy - powiedział rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz. 

Jadłodzielnie coraz bardziej oblegane 

Oszczędza się nie tylko na lekach. Coraz więcej seniorów zaczyna korzystać z jadłodzielni. Z lodówek społecznych też znika wszystko, co się pojawi. - Mniej żywności mieszkańcy naszego miasta przynoszą do lodówek społecznych, co oznacza, że oszczędniej robimy zakupy - powiedział Tomasz Kopytowski, rzecznik Caritas Archidiecezji Łódzkiej. 

 

ZOBACZ: Rekordowa inflacja w Polsce. "GUS bada tysiące produktów"

 

W Oleśnicy z lodówki, ktoś ukradł agregat, zniknęły nawet półki. Ale to nie jedyny kłopot. - Te rachunki nas dobijają my nie prowadzimy działalności gospodarczej - powiedziała Anna Drozdenko, prezes oddziału rejonowego PCK w Oleśnicy. 

 

Przed jadłodajniami, w których na miejscu wydaje się posiłki, w kolejkach ustawiają się ci którzy wcześniej w nich nie stali. - Kiedyś bywało 90-100 osób, teraz jest ich więcej: 130, czasem 150 - mówił Marian Kowalikowski ze Stowarzyszenia Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Bydgoszczy. Z pomocy korzystają nie tylko osoby bezdomne, jak to było wcześniej. 

 

ap/bas/polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie