"Ile trzeba mieć w sobie pogardy, żeby powiedzieć: 'Źle wybrali'?" Duda o wyborach we Włoszech

Polska
"Ile trzeba mieć w sobie pogardy, żeby powiedzieć: 'Źle wybrali'?" Duda o wyborach we Włoszech
PAP/Radek Pietruszka
Prezydent Andrzej Duda

Prezydent RP Andrzej Duda odniósł się do komentarzy europejskich przywódców i opozycji, którzy komentują wyniki wyborów we Włoszech. "Ile trzeba mieć w sobie poczucia wyższości, buty, arogancji i pogardy, żeby powiedzieć: Źle wybrali"? - zapytał prezydent.

"Ile trzeba mieć w sobie poczucia wyższości, buty, arogancji i pogardy dla demokratycznych reguł żeby o wyniku wyborów innym kraju, dokonywanych przez inny naród, powiedzieć: 'Wygrał nie ten co powinien! Źle wybrali! Trzeba za gardło złapać to państwo i te władze!'?" - napisał Andrzej Duda. Prezydent nie uściślił jednak, kto dokładnie miał wypowiedzieć te słowa.

 

Szefowa KE: Mamy narzędzia

W podobnym co cytowana przez Dudę wypowiedź tonie, jeszcze przed wyborami we Włoszech, wypowiadała się szefowa KE Ursula von der Leyen. Podczas debaty na amerykańskim uniwersytecie Princeton w czwartek została zapytana o opinię na temat niektórych włoskich kandydatów, którzy - jak zauważono - są politykami "bliskimi" Putinowi.

 

ZOBACZ: Jarosław Kaczyński o wyrzucaniu Polaków z niemieckich pociągów. Zareagowały Deutsche Bahn

 

- Zobaczymy wynik głosowania we Włoszech. Były też wybory w Szwecji. Jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku, mamy narzędzia, jak w przypadku Polski i Węgier - odpowiedziała szefowa KE. Dodała także: "Moje podejście jest takie, że pracujemy z każdym demokratycznym rządem, gotowym pracować z nami".

 

Słowa szefowej KE znalazły się w ogniu krytyki przedstawicieli polskiego rządu. Premier Mateusz Morawiecki uznał je za "skandaliczne".

 

Rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer oświadczył z kolei, że "Komisja Europejska i przewodnicząca KE współpracują z rządami wybranymi w wyborach w państwach członkowskich". - To samo dotyczy tego przypadku, jak i każdego innego. Oczywiście, liczymy na konstruktywną współpracę z nowymi władzami Włoch - dodał.

Budka: Tylko kompletny idiota nazywa siebie prawicowcem

Wybory we Włoszech skomentował także szef klubu KO Borys Budka. "Tylko kompletny idiota nazywa siebie prawicowcem i jednocześnie cieszy się, gdy w innym kraju wygrywają skrajni nacjonaliści. Do czego to prowadzi, widzieliśmy w latach 30. ubiegłego wieku" - napisał poseł.

 

Sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński powiedział na antenie Radia ZET: "Martwię się zwycięstwem Meloni. Osoby wprost popierające Putina będą ważnymi ministrami w tym rządzie. To zagrożenie dla polskiego bezpieczeństwa i Europy".

 

ZOBACZ: "PiS może wygrać we Włoszech, ale już nie w Polsce". Bartłomiej Sienkiewicz w "Graffiti"

 

Donald Tusk, zapytany w Sejmie o komentarz do wygranej centroprawicy we Włoszech, stwierdził, że Meloni w ostatnich tygodniach zrezygnowała z antyeuropejskiej retoryki, ale - zdaniem Tuska - "problem w dłuższej perspektywie istnieje".

Europa o wygranej prawicy we Włoszech

- Giorgia Meloni będzie premierem, a jej politycznymi wzorcami są Viktor Orban i Donald Trump - powiedziała wiceszefowa Parlamentu Europejskiego Katarina Barley, cytowana przez "Welt".

 

- Fundamenty i wspólne wartości UE byłyby zagrożone, gdyby Włochy, jako trzecia największa gospodarka UE, były rządzone przez koalicję postfaszystów i partii skrajnie prawicowych - powiedział z kolei współprzewodniczący Europejskich Zielonych Thomas Waitz.

 

ZOBACZ: Sondaż. PiS na czele. Wyborcy nie wierzą we wspólną listę opozycji

 

Do wygranej Giorgii Meloni odniósł się także premier Węgier Viktor Orban. "Sukces wyborczy partii Bracia Włosi to zwycięstwo konserwatywno-chrześcijańskich wartości, które stanowią podstawę naszej współpracy i przyjaźni - napisał w liście do liderki zwycięskiego prawicowego ugrupowania.

Prawicowy blok z większością parlamentarną

W weekend we Włoszech odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne, ogłoszone po upadku technicznego rządu Mario Draghiego w lipcu.

 

Jak podał Reuters, prawicowy blok zdobył między 41 proc. a 45 proc. głosów, co daje mu większość parlamentarną. Partia Bracia Włosi otrzymała 22,5-26,5 proc. głosów, Liga 8,5-12,5 proc. głosów, a Forza Italia 5-9 proc. głosów. Według wyników sondażowych centrolewica na czele z Partią Demokratyczną uzyskała około 26-29 procent głosów. Sukces Meloni oznacza, że na czele włoskiego rządu po raz pierwszy stanie kobieta

msm/bas/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie