Wojna w Ukrainie: Rosyjski najemnik przemawia z czaszką ukraińskiego żołnierza w dłoni

Świat
Wojna w Ukrainie: Rosyjski najemnik przemawia z czaszką ukraińskiego żołnierza w dłoni
Twitter/olex_scherba
Najemnik pojawił się na scenie z czaszką

Rosyjski najemnik Igor Manguszew wygłosił na scenie monolog na temat wojny, trzymając w dłoni czaszkę. Jak przekonywał, była to czaszka ukraińskiego żołnierza zabitego w pobliżu Azowstalu. W sieci krąży nagranie z jego słowami.

- My jesteśmy żywi, a ten gość jest martwy. Nie miał szczęścia. Zrobimy czarę z jego czaszki - powiedział ze sceny Igor Manguszew, kierując wzrok ku trzymanej w dłoni czaszce.

 

W swoim krótkim przemówieniu stwierdził, że Rosja jest w stanie wojny z ideą. - Nie może być pokoju. Musimy zdeukrainizować Ukrainę. Musi wrócić rosyjska ziemia - podkreślał.

 

- Nie jesteśmy na wojnie z ludźmi z krwi i kości, jesteśmy na wojnie z ideą. Ideą Ukrainy jako antyrosyjskiego państwa - powiedział. 

 

ZOBACZ: Rosjanie urządzili koncert rockowy w ruinach Azowstalu. Na scenie grał jeden gitarzysta

 

- To tragedia ukraińskich żołnierzy. Mamy gdzieś, ilu ich zabijemy. Jeśli bylibyśmy na wojnie z ludźmi, zawarlibyśmy z nimi pokój. Ale jesteśmy na wojnie z ideą. Wszyscy głosiciele idei muszą zostać zabici. Tak jak ten człowiek - dodał.

 

- To na pewno nie cywil? - pyta ktoś w tle. - Na pewno. Sami go zabiliśmy - odpowiada Manguszew. 

 

"Rosyjski morderca wyjaśnia ludobójstwo: (A) Ukraina musi być okupowana, bo to ziemia rosyjska. (B) Ukraińcy, którzy nie uważają się za Rosjan, muszą zostać zabici" - skomentował nagranie Oleksander Sczerba, ambasador Ukrainy w Austrii w latach 2014-2021, obecnie szef Naftohazu.

Obrońcy Azowstalu

Rosyjskie wojsko schwytało ponad 2500 ukraińskich żołnierzy z Mariupola - informowała agencja UNIAN. 29 czerwca odbyła się pierwsza z planowanych wymian jeńców wojennych, w wyniku której do Ukrainy powróciło 144 obrońców, w tym 95 obrońców Azowstalu.

 

W nocy 29 lipca, w wyniku działań okupantów, został zniszczony obóz w Ołeniwce, w którym przetrzymywano ukraińskich jeńców schwytanych w zakładach Azowstal. Zginęło wówczas ponad 50 ukraińskich obrońców.

 

Ukraińskie siły bezpieczeństwa oświadczyły, że eksplozja w Ołeniwce była aktem terrorystycznym, mającym na celu ukrycie zbrodni wojennych, zdyskredytowanie Sił Zbrojnych Ukrainy i przerwanie dostaw broni. Według ukraińskiego wywiadu zamachu terrorystycznego dokonali najemnicy z Grupy Wagnera.

an/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie