Radosław Sikorski: Europa rozmawia z Putinem, jak policja z kimś, kto chce popełnić samobójstwo

Polska
Radosław Sikorski: Europa rozmawia z Putinem, jak policja z kimś, kto chce popełnić samobójstwo
Polsat News
Radosław Sikorski w programie "Gość Wydarzeń"

- Putin wprowadza kozę do mieszkania w postaci zamieszania w sprawie elektrowni atomowej, a potem ją wyprowadza. To cyniczna gra, której celu jeszcze nie znamy - mówił Radosław Sikorski w programie "Gość Wydarzeń". Jak ocenił, Europa rozmawia z Władimirem Putinem "jak policja z kimś, kto chce popełnić samobójstwo, żeby go od tego odwieźć".

W programie "Gość Wydarzeń" Sikorski został zapytany o rozmowę Władimira Putina z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Według najnowszych informacji Putin wyraził zgodę na wysłanie misji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej do Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. - Putin wprowadza kozę do mieszkania w postaci zamieszania w sprawie elektrowni atomowej, a potem ją wyprowadza. To cyniczna gra, której celu jeszcze nie znamy - mówił Sikorski.
 
- Putin okazał się półszaleńcem. Decyzja napadu na Ukrainę nie była racjonalna. Europa rozmawia z nim nie z miłości, nie z sympatii, ale jak policja z kimś, kto chce popełnić samobójstwo, żeby go od tego odwieźć - dodawał.

"Jak się jest awanturnikiem, to wszystko, co mówią przedstawiciele takiego kraju jest dzielone przez pół"

Radosław Sikorski odniósł się także do stosunków między Rosją i Niemcami. - My ostrzegaliśmy Niemców, że Nord Stream to zły pomysł, że Gazprom nie jest czysto komercyjną firmą i że Rosja ich skorumpuje i uzależni. To się teraz stało. Szkoda, że Polska teraz nie wykorzystuje moralnej przewagi, tylko rząd atakuje publicznie sojuszniczy kraj - mówił Sikorski.  

 

Były szef MSZ mówił również o polityce prowadzonej przez Mateusza Morawieckiego i partię rządzącą. - Inne kraje mają inne interesy. Lech Kaczyński powiedział kiedyś: świat nie składa się z samych Polsk - mówił. Jak dodał, udawało się już wcześniej przekonywać inne kraje do polskiej wizji. 

 

ZOBACZ: Premier Mateusz Morawiecki: PO chyba trzymała kciuki za rtęć


 - Nie osiąga się tego pisząc agresywne artykułu w eurosceptycznych, brexitowych dziennikach w Wielkiej Brytanii, czy wygłaszając antyeuropejskie przemówienia w Strasburgu, czego sam byłem świadkiem w wykonaniu premiera Morawieckiego - powiedział Sikorski. 

 

WIDEO. "Gość Wydarzeń". Radosław Sikorski: Putin okazał się półszaleńcem. Decyzja napadu na Ukrainę nie była racjonalna


Zdaniem byłego szefa MSZ, PiS na arenie międzynarodowej "nie przekonuje, że Polska jest ekspertem w sprawie Europy Wschodniej".

- Jak się jest awanturnikiem, który uprawia antyeuropejską politykę, który łamie własną konstytucję, który nie wykonuje wyroków sądów europejskich, to wszystko, co mówią przedstawiciele takiego kraju jest dzielone przez pół albo więcej - dodał.

 

ZOBACZ: Ukraina. Ryzyko katastrofy radiacyjnej w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej rośnie


Jak przekazał Sikorski, "Polski rząd powinien być wdzięczny UE" za wsparcie, jakim obdarzyła Ukrainę podczas wojny.  

 

Odnosząc się do propozycji, którą popiera m.in. Polska, by zakazać wydawania wiz dla Rosjan, były szef MSZ stwierdził, że rozumie irytację Finów i Estończyków. - Ja bym wykorzystał to i porozmieszczał bilbordy po rosyjsku ze zdjęciami z Buczy, z pytaniem do Rosjan, czy są dumni z tego, co ich rząd robi na Ukrainie - dodał. 

Zdaniem Sikorskiego, obecność obywateli Rosji w Europie jest możliwością, by pokazać im, co dzieje się w Ukrainie.

Sikorski: Gdyby nie dostawy broni przez Polskę, to Ukraina zostałaby już pokonana

Były szef MSZ skomentował również wypowiedź Łukaszenki, który stwierdził, że wojna w Ukrainie mogłaby się zakończyć, "gdyby USA z Polską nie pobudzały działań wojennych". 

ZOBACZ: Łukaszenka twierdzi, że to USA z pomocą Polski pobudzają wojnę


- Myślę, że ma rację, bo gdyby nie dostawy broni przez Polskę na Ukrainę, to Ukraina zostałaby już pokonana i wtedy przynajmniej ta konwencjonalna faza wojny, by się skończyła, bo Putin podbiłby Ukrainę - powiedział Sikorski.  

Premier Finlandii "stała się globalną celebrytką"

Radosław Sikorski został zapytany o aferę związaną z premier Finlandii. -  Sam byłem ofiarą nagrywania sytuacji prywatnych, więc to nigdy nie jest miłe. Jak dodał, "pani premier powinna być zadowolona, bo stała się globalną celebrytką". - Afera sezonu ogórkowego - ocenił Radosław Sikorski. 

 

Wcześniejsze odcinki programu "Gość Wydarzeń" można obejrzeć tutaj.

anw/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie