Krosno: Wyrok w sprawie znęcania się nad psem Nero. Kontrowersyjna decyzja sądu

Polska
Krosno: Wyrok w sprawie znęcania się nad psem Nero. Kontrowersyjna decyzja sądu
Facebook/ OTOZ Animals Krosno
Tak wyglądał pies Nero, nad którym znęcał się mieszkaniec Głowienki koło Krosna

Pół roku więzienia w zawieszeniu i tysiąc złotych nawiązki - taki wyrok usłyszał mężczyzna z Podkarpacia, który znęcał się nad owczarkiem niemieckim. Sąd w Krośnie odrzucił apelację, a połową kosztów procesowych obciążył animalsów. - Pies długo cierpiał, jego choroba rozwijała się miesiącami - powiedziała prawniczka OTOZ Animals. Do wyroku zastrzeżenia ma również prokuratura.

Początkowo właściciel psa Nero został skazany przez sąd w Krośnie na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na jeden rok. Mężczyźnie zamieszkałemu w pobliskiej Głowience udowodniono, że znęcał się nad zwierzęciem.

 

Wówczas, czyli w grudniu zeszłego roku, nakazano mu też wpłacić tysiąc złotych nawiązki na rzecz krośnieńskiego OTOZ Animals.

 

ZOBACZ: Kleszczele: 15-latek uprawiał konopie. Rodzicom wmówił, że to pomidory

 

Organizacja, która w procesie występowała jako oskarżyciel posiłkowy, złożyła apelację. Chciała, by właściciela uznano za winnego działania ze szczególnym okrucieństwem wobec owczarka niemieckiego.

Sąd podtrzymał poprzednią decyzję. Animalsi protestują

Animalsi wnioskowali, by mężczyznę skazać na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i nałożyć na niego zakaz posiadania zwierząt przez 15 lat.

 

Organizacja podnosiła także, by oskarżony wpłacił wyższą nawiązkę - 18 tysięcy złotych. Apelację zgłosiła również prokuratura, która wnioskowała o dziesięcioletni zakaz posiadania zwierząt i pięć tysięcy złotych nawiązki. 

 

ZOBACZ: Nowa Zelandia: Atak psów na 69-latka. Mężczyzna został zagryziony, część zwierząt nadal grasuje

 

W czwartek sąd w Krośnie podtrzymał wyrok pierwszej instancji. Animalsi zostali ponadto obciążeni częścią kosztów sądowych. To orzeczenie jest prawomocne.

"Pies cierpiał przez długi okres"

Monika Czekańska, adwokat reprezentująca OTOZ Animals, stwierdziła, że organizacja nie zgadza się z decyzją, iż w tym przypadku "nie było szczególnego okrucieństwa".

 

- Przy analizie zeznań, szczególnie pięciu lekarzy weterynarii, którzy się wypowiadali na temat stanu zdrowia psa, można wskazać, że Nero był torturowany. Nie polegało to na jednorazowym działaniu sprawcy; pies cierpiał przez długi okres. Lekarze potwierdzali, że choroba zwierzęcia rozwijała się miesiącami - wyjaśniała prawniczka, cytowana przez portal terazkrosno.pl.

 

Sąd ustalił, że wspomniany "długi okres" trwał od sierpnia 2020 r. do lutego 2021 r.

 

Sąd: Kwestionowanie kwalifikacji prawnej jest nieporozumieniem

Zdaniem krośnieńskiej OTOZ Animals, znęcanie, jakiego doświadczył pies Nero, wywołało u niego agresję i wymaga pracy z behawiorystą. "Może nie znaleźć domu" - dodała na Facebooku.

 

ZOBACZ: Karkonosze. Turyści rozpalili spore ognisko w górach. "Skrajna nieświadomość i głupota"

 

Jak swoją decyzję wytłumaczył sąd? W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Leszek Grabias stwierdził, że przy tych ustaleniach "kwestionowanie kwalifikacji prawnej czynu jest nieporozumieniem, podobnie jak wnoszenie alternatywnych wniosków co do wymiaru kary i środków".

 

- Jest to wbrew zasadom określonym w Kodeksie Postępowania Karnego. Jeżeli zarzucamy jakieś uchybienia, to zawieramy stanowisko, a nie wnosimy o różne kary, na różny okres - dodał sędzia.

Prokuratura: Kara jest rażąco niewspółmierna do czynu

Głos zabierał także przedstawiciel krośnieńskiej Prokuratury Rejonowej. Zgodził się, że sąd pierwszej instancji dokonał "prawidłowych ustaleń faktycznych", a "końcowa kwalifikacja prawna czynu nie budzi zastrzeżeń". 

 

Prokurator Grzegorz Kazimierski zauważył jednak, że sąd "wymierzył karę rażąco niewspółmierną do stopnia zawinienia i społecznej szkodliwości czynu". Jego słowa przytacza terazkrosno.pl.

 

- Oskarżony i członkowie rodziny bagatelizowali problemy ze zdrowiem psa. Ani razu nie zabrał go do weterynarza, nie zamówił też wizyty w domu, choć przez ten okres miał świadomość pogarszającego się stanu zdrowia zwierzęcia - wyliczył Kazimierski.

 

laf/wka/terazkrosno.pl/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie