Wojna w Ukrainie. Miedwiediew grozi "dniem zagłady". Zełenski odpowiada

Świat
Wojna w Ukrainie. Miedwiediew grozi "dniem zagłady". Zełenski odpowiada
Twitter/@MedvedevRussiaE; Facebook/zelenskiy.official
Wołodymyr Zełenski i Dmitrij Miedwiediew

Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew w niedzielę wieczorem ostrzegał Ukrainę przed "dniem zagłady", jeśli zaatakuje ona Krym. Według Miedwiediewa Kijów prędzej czy później zobaczy, że cele rosyjskiej "operacji specjalnej" – demilitaryzacja i denazyfikacja kraju – zostaną ostatecznie osiągnięte. Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że z Rosji wyszło kolejne "niezbyt trzeźwe oświadczenie".

- Niektórzy ekstatyczni, krwawi klauni, którzy od czasu do czasu pojawiają się z pewnymi oświadczeniami, próbują nam grozić, mam na myśli ataki na Krym - powiedział wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew w niedzielę w Wołgogradzie. 

Miedwiediew grozi "dniem zagłady"

Według Miedwiediewa konsekwencje takich działań Ukrainy są dość oczywiste. - Gdyby coś takiego się wydarzyło, czeka ich natychmiast dzień zagłady, bardzo szybki i trudny - stwierdził rosyjski polityk.

 

Były prezydent, cytowany przez rosyjską agencję TASS, ocenił, że Kijów prędzej czy później zobaczy, że cele rosyjskiej "operacji specjalnej" – demilitaryzacja i denazyfikacja kraju – zostaną ostatecznie osiągnięte.

 

ZOBACZ: Dziennikarka Marina Owsiannikowa zatrzymana przez rosyjską policję. Miała zdyskredytować armię

 

Dodał, że niekończące się próby kontynuowania walki, doprowadzą do upadku obecnego "reżimu politycznego" w Ukrainie, pomimo wysiłków Ukraińców.

 

Obecną sytuację nazwał "bardzo trudną kartą współczesnej historii". -  Ale jestem przekonany, że kraj godnie wyjdzie z tej próby, stanie się silniejszy. A my osiągniemy nasze cele dla rozwoju naszego kraju – podkreślił.

Zełenski: Niezbyt trzeźwe oświadczenie

W wieczornym przemówieniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że "Z Rosji wyszło kolejne niezbyt trzeźwe oświadczenie o rzekomym 'dniu zagłady' Ukrainy". - Nikt nie zaakceptuje takiego zastraszania – powiedział Zełenski.

 

ZOBACZ: Wołodymyr Zełenski zwolnił szefa SBU i prokurator generalną

 

Przypomniał, że mówienie takich rzeczy jest cyniczne, zwłaszcza w rocznicę zestrzelenia przez Rosję malezyjskiego boeinga nad ukraińskim Donbasem w 2014 roku. W katastrofie zginęło wówczas 298 osób z 17 krajów.

 

 

pgo/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie