Michał Dworczyk: Nikt nie może być pewien, że Władimir Putin nie użyje broni atomowej

Polska
Michał Dworczyk: Nikt nie może być pewien, że Władimir Putin nie użyje broni atomowej
Polsat News
Magdalena Biejat (Nowa Lewica) i Paweł Kukiz (lider Kukiz'15) w "Gościu Wydarzeń".

Nikt nie może być stuprocentowo pewny, że Władimir Putin nie wykorzysta broni atomowej. Ale nawet użycie taktycznej broni jądrowej w Ukrainie przez Rosję nie będzie jeszcze konfliktem globalnym - uspokajał Michał Dworczyk. Szef kancelarii premiera dodał, że dzięki bohaterstwu żołnierzy ukraińskich Polska "ma czas, by zreformować armię i uzupełnić braki" po wysłaniu sprzętu pancernego dla Kijowa.

- To naturalne, że Polska jest prymusem jeśli chodzi o pomoc Ukrainie i dostawy broni. Poza wsparciem naszych sąsiadów, którzy bronią się przed agresją rosyjską, inwestujemy również (w ten sposób) we własne bezpieczeństwo - powiedział w "Gościu Wydarzeń" szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

Dworczyk: Nie zgadzamy się z polityką Viktora Orbana

- Każdy zniszczony rosyjski czołg na Ukrainie, to jest mniej o jeden potencjalny czołg, który stanąłby na granicy wschodniej Rzeczpospolitej Polskiej - powiedział polityk PiS i dodał, że warto, by patrzeć "pod tym kątem" na pomoc militarną dla Ukrainy.

 

Zapytany o postawę Węgier, które unikają pełnego poparcia sankcji na Rosję przypomniał, że w historii Polska wielokrotnie doświadczała agresji ze strony Rosji. Przyznał, że Węgrzy doświadczyli takiej agresji w 1956 roku. Uznał jednak, że Polacy "mają szczególną perspektywę".

 

- Diagnozy (o agresji rosyjskiej), które stawialiśmy w ciągu ostatnich lat jako prawica, stają się rzeczywistością - podkreślił Dworczyk.

 

Bogdan Rymanowski zapytał, czy PiS "nie jest wstyd" za sojusznika. Premier Węgier Viktor Orban nie zgadza się bowiem na embargo na rosyjską ropę. Dworczyk stwierdził, że Polska nie podziela postawy Węgier, Francji i Niemiec jeżeli chodzi o sankcje i ogólną postawę wobec Rosji. Przypomniał, że Francja i Niemcy miały "największe obiekcje" wobec zdecydowanej postawy w sprawie Władimira Putina i Rosji.

 

- Przypomnę, że wojna nie trwa od 24 lutego. Wojna trwa od 2014 roku i gdyby wtedy zgodzono się na poważne sankcje wobec Władimira Putina, wobec Federacji Rosyjskiej, to może nie doszłoby do przelewu krwi dzisiaj w Ukrainie - powiedział Dworczyk.

 

ZOBACZ: USA. Joe Biden: nie wyślemy do Ukrainy rakiet, które mogą dolecieć do Rosji

 

Zapytany, czy PiS przekonywało Orbana ws. Rosji powiedział: My przekonujemy wszystkich naszych partnerów".

 

- Jeszcze kilkanaście tygodni temu problemem była sama kwestia odcięcia Rosji od systemu bankowego, bo Niemcy się na to pierwotnie nie zgadzały - przypomniał. - Dopiero ofensywa dyplomatyczna polskiego rządu i premiera Mateusza Morawieckiego doprowadziła do zmiany postawy kanclerza Niemiec - dodał.

 

Przyznał, że sprawiła to także niemiecka opinia publiczna.

 

- Jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia, bo tylko twarde i konsekwentne sankcje mogą powstrzymać Władimira Putina. Żadne rozmowy, żadna miękka postawa nie mają szans, żeby się sprawdziły - powiedział.

 

- Viktor Orban, podobnie jak prezydent Macron i kanclerz Niemiec, realizuje swoją politykę. My z tą polityką się nie zgadzamy i przekonujemy wszystkich naszych partnerów, żebyśmy byli bardzo jednoznaczni i konsekwentni w ostrej polityce wobec Rosji - powiedział.

"Jest czas na zreformowanie wojska i uzupełnienie sprzętu"

Zapytany o sprzęt pancerny wysłany do Ukrainy Dworczyk powiedział, że Polska może jednocześnie modernizować armię i uzupełniać braki bez obaw o bezpieczeństwo kraju.

 

- Ministerstwo Obrony Narodowej i minister Mariusz Błaszczak skupiają się praktycznie na tym, żeby odtworzyć i uzupełnić sprzęt niezbędny dla Wojska Polskiego, który też związany jest ze wzrostem potencjału Wojska Polskiego - powiedział.

 

- Rozbudowująca się armia polska potrzebuje sprzętu w perspektywie kilkunastu miesięcy, kilku lat - powiedział.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Mateusz Morawiecki na szczycie UE: skończmy kupować ropę od Rosji

 

- Dzisiaj dzięki bohaterskiej postawie żołnierzy Ukraińskich nie ma zagrożenia, że będziemy zmuszeni do konfliktu konwencjonalnego w perspektywie najbliższych kilku czy kilkunastu miesięcy. Dzisiaj dzięki Ukrainie mamy czas, żeby reformować nasze siły zbrojne - wyjaśnił.

 

Przyznał jednak, że "nikt nie może być stuprocentowo pewny", że Putin nie wykorzysta broni atomowej.

 

- Większość analityków uważa, że dzisiaj wykorzystanie broni niekonwencjonalnej jest mało prawdopodobne. Nawet, gdyby doszło do wykorzystania taktycznej broni jądrowej na terenie Ukrainy, to nie jest jeszcze konflikt globalny - mówił Dworczyk.

 

- Mamy (więc) czas, żeby zreformować siły zbrojne i uzupełnić braki w sprzęcie - powtórzył.

 

WIDEO - Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w "Gościu Wydarzeń"

 

"Z trudnymi tematami z historii będziemy sobie radzić razem"

Bogdan Rymanowski przypomniał, że Ukraina wykonała wobec Polski gest, odsłaniając polskie lwy na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Zapytał, czy jest możliwe, aby kolejnym takim sygnałem była zgoda na przykład na ekshumację zwłok polskich ofiar zbrodni wołyńskiej.

 

- Relacje polsko-ukraińskie nigdy jeszcze nie były tak bliskie, jak w tej chwili. Mamy oczywiście trudną historię, z którą musimy sobie wspólnie poradzić. To też jest test odpowiedzialności dla elit politycznych i polskich, i ukraińskich - wyjaśnił Dworczyk.

 

Szef Kancelarii Premiera przyznał jednocześnie, że "trudno na ten temat nie rozmawiać" z politykami ukraińskimi.

 

- Przede wszystkim pan (wice)premier (Piotr) Gliński rozmawia ze swoim odpowiednikiem (na ten temat) - potwierdził Dworczyk.

 

Przyznał także, że był świadkiem rozmowy premiera Morawieckiego z ukraińskim premierem Denysem Szmychalem. - Świadomość tego, że musimy sobie właśnie teraz poradzić z tymi trudnymi i bolesnymi tematami jest po obu stronach - i w Polsce, i w Ukrainie - i wierzę, że damy ten egzamin - powiedział.

 

ZOBACZ: Szczyt UE. Viktor Orban o embargu na ropę z Rosji: Najpierw trzeba rozwiązań, później sankcji

 

- Jestem dobrej myśli i jestem przekonany, że wiele problemów, które dzieliły dotychczas nasze kraje, uda się rozwiązać w tym dramatycznym czasie. I nie mówię tylko o polityce historycznej, ale mówię również o różnego rodzaju relacjach i gospodarczych, i politycznych - podkreślał.

 

- Z jednej strony mamy do czynienia z dramatem w Ukrainie, ale - tak jak każdy kryzys - jest to pewna szansa dla Ukrainy i dla Polski na zbudowanie takich relacji między tymi dwoma krajami, jakich nigdy do tej pory nie było - zaznaczył Dworczyk.

 

Polityk nie chciał jednak powiedzieć, czy toczą się rozmowy premierów na temat ekshumacji ofiar zbrodni na Wołyniu oraz czy ich pozytywny finał może być bliski. "Rozmawiajmy o faktach" - zaznaczył.

 

- Mamy odsłonięte lwy we Lwowie, które są pewnym symbolem i wierzę, że z innymi trudnymi sprawami w naszej wspólnej historii będziemy sobie razem radzić - dodał.

 

Program prowadził Bogdan Rymanowski.

 

Dotychczasowe wydania programu "Gość Wydarzeń" można obejrzeń tutaj.

hlk/Polsat News/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie