Wojna w Ukrainie. Biały Dom: wysłanie MLRS wciąż rozważane, ale nie rakiety długiego zasięgu

Świat
Wojna w Ukrainie. Biały Dom: wysłanie MLRS wciąż rozważane, ale nie rakiety długiego zasięgu
PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS
Zasięg systemu jest jednym z głównych czynników, które komplikują kwestię dostawy w związku z obawami o eskalację konfliktu z Rosją.

Joe Biden powiedział, że USA nie wyślą Ukrainie rakiet, które są w stanie dotrzeć do Rosji. Prezydent USA odniósł się w ten sposób do kwestii przekazania systemów artylerii rakietowej M270 MLRS lub HIMARS, o czym informowała CNN. - Wysłanie na Ukrainę systemu M270 MLRS wciąż jest rozważane, ale nie rozważamy przekazania rakiet długiego zasięgu - wyjaśnił przedstawiciel administracji Bidena.

"Nie wyślemy Ukrainie systemów rakietowych, którymi mogą (Ukraińcy) uderzyć wewnątrz Rosji" - powiedział Joe Biden zapytany przed Białym Domem, czy USA wyślą Ukrainie rakiety dalekiego zasięgu.

 

- Wysłanie na Ukrainę systemu artylerii rakietowej M270 MLRS wciąż jest rozważane, ale nie rozważamy przekazania rakiet długiego zasięgu - powiedział przedstawiciel administracji Joe Bidena, wyjaśniając wcześniejszą wypowiedź prezydenta USA.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Mer Mariupola: pod każdym rumowiskiem i zniszczonym blokiem od 50 do 100 ciał

 

- System MLRS nadal jest rozważany, ale nie rozważamy przekazania niczego o dłuższym zasięgu, wykraczającym poza użytek na polu bitwy - powiedział urzędnik, nie podając więcej szczegółów.

 

Odpowiedział w ten sposób na pytanie o sens słów prezydenta Joe Bidena, który powiedział w poniedziałek, że USA nie przekażą Ukrainie "systemów rakietowych, którymi mogą uderzyć wewnątrz Rosji". Zrodziło to spekulacje, że administracja - wbrew wcześniejszym doniesieniom - nie wyśle Kijowowi systemu MLRS lub HIMARS, o które Ukraina od dawna zabiegała, m.in. ze względu na zasięg rakiet.

Zasięg rakiet rodzi problemy

W zależności od używanej amunicji, mogą one wystrzeliwać rakiety o zasięgu od 32 do nawet 300 km. W wersji podstawowej rakiety mają zasięg 32-45 km.

 

ZOBACZ: Andrzej Duda: poprosiłem Joe Bidena o przyspieszenie realizacji zamówień sprzętu wojskowego

 

Jak podała stacja CNN, zasięg systemu jest jednym z głównych czynników, które komplikują kwestię dostawy w związku z obawami o eskalację konfliktu z Rosją.

Doradca Zełenskiego: wystarczy 70 km

Doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz, komentując słowa prezydenta Joe Bidena, oświadczył w poniedziałek, że pociski o zasięgu 70 km jego krajowi w zupełności wystarczą - poinformował portal delo.ua, a oświadczenie prezydenta USA należy przyjąć "ze spokojem".

 

Wyjaśnił, że "są różne rakiety" M270 MLRS. - Są rakiety o wysokiej precyzji rażenia, które można wystrzelić na odległość 300 km, są też pociski o zasięgu 70 km - powiedział.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Rozmowa prezydentów Ukrainy i Turcji. Ankara "gotowa do pośrednictwa" w rozmowach

 

"W zupełności wystarczy nam 70 km. Mówimy tu o rakietach, a nie o wyrzutniach. Decyzje o wysłaniu wyrzutni rakietowych będą podejmowane w najbliższym czasie. Jeżeli nam ich nie dadzą, urządzimy wzorcową, pokazową histerię" - oznajmił Arestowycz.

 

Paul Adams, dziennikarz BBC, zauważył, że co prawda decyzja o dostarczeniu Ukrainie wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych MLRS jeszcze nie zapadła, lecz nawet dostarczenie ich z rakietami o najkrótszym zasięgu mogłoby zmienić zasady gry w tej wojnie.

 

Broń ta jest bowiem o wiele dokładniejsza niż rosyjskie systemy Grad lub Smiercz. Jest na tyle precyzyjna, że nazywana jest "70-kilometrowym karabinem snajperskim" – napisał Adams.

hlk/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie