"Państwo w Państwie". Wszczynał burdy. Wójt gminy Żelazkowo pełnił funkcję niezgodnie z prawem

Polska
"Państwo w Państwie". Wszczynał burdy. Wójt gminy Żelazkowo pełnił funkcję niezgodnie z prawem
Polsat News
Były wójt gminy Żelazkowo Sylwiusz J.

Wójt gminy Żelazkowo notorycznie pojawiał się w pracy pod wpływem alkoholu, wszczynał burdy i obrażał interesantów oraz pracowników. Mimo licznych afer wciąż pełnił powierzoną mu przez wyborców funkcję. Jak się okazuje, niezgodnie z prawem. Więcej już o 19:30 w materiale Agnieszki Zalewskiej w programie "Państwo w Państwie" na antenie telewizji Polsat i Polsat News.

Jak twierdzą współpracownicy Sylwiusza J., który jeszcze do niedawna zarządzał gminą Żelazkowo, praktycznie nie było dnia, aby wójt nie pojawił się w pracy pod wpływem alkoholu. Na porządku dziennym były też krzyki, wyzwiska i mobbing. Wójt obrażał nie tylko swoich podwładnych, ale też interesantów i mieszkańców gminy.


- Nigdy nie słyszałam takich wyzwisk, takich obelg, jakie on wykrzykiwał pod moim adresem. Można powiedzieć, że wylał na mnie wiadro pomyj. Bo jak inaczej nazwać, gdy ktoś wykrzykuje, że mnie zwolni z pracy i cytuję "będę z szamba żarła"? - mówi Agnieszka Dumańska, była podwładna wójta.

 

Prawomocne wyroki karne

Prokuratura Rejonowa w Kaliszu pięciokrotnie prowadziła postępowania przeciwko wójtowi, które skończyły się skierowaniem aktów oskarżenia. W 2017 roku został ukarany grzywną za udzielenie ślubu pod wpływem alkoholu. Ma również na swoim koncie dwa prawomocne wyroki karne. Jeden za znieważenie policjanta, drugi za wezwanie straży pożarnej do zdarzenia, które nie miało miejsca. Oba te przestępstwa popełnił pod wpływem alkoholu.

 

ZOBACZ: "Interwencja": Sołtys przyjęła mieszkańców w czasie zwolnienia chorobowego. Została zwolniona


- Jest wiele materiałów wideo, na których widać właśnie pijanego wójta na różnych spotkaniach urzędowych, festynach, gdzie był jako włodarz i tak dalej. Właściwie mówiąc z pełną odpowiedzialnością, ten człowiek rzadko trzeźwieje - mówi Andrzej Rektor, jeden z obrażonych przez wójta mieszkańców gminy.

Wójt powinien stracić mandat ponad rok wcześniej

Jak się okazuje, już po uprawomocnieniu się pierwszego z tych wyroków w 2020 roku, wójt powinien stracić mandat. Zgodnie z prawem osoba karana nie może pełnić takiej funkcji. Sylwiusz J. jednak przez niemal półtora roku dalej rządził gminą. W tym czasie zdążył na przykład obrazić uchodźczynie z Ukrainy, które starały się o nadanie numeru PESEL. Po tym został wywieziony z urzędu przez policję.

 

ZOBACZ: Wielkopolskie. Gmina Mieścisko odcięta od dostaw gazu. Dostawca był na liście sankcyjnej

 
- W naszej gminie normalność jest nienormalnością, a nienormalność była normalnością. Po prostu obniżone standardy życia społecznego chyba do maksimum. Dla mnie to była zwykła patologia - wspomina Agnieszka Dumańska.

Niedostarczony wyrok

Wójt mógł dalej pełnić funkcję, ponieważ przez ponad 15 miesięcy wyrok nie został dostarczony z sądu do komisarza wyborczego.  Komisarzem wyborczym jest prezes sądu, w którym zapadały te wyroki.

 

ZOBACZ: Wójt Żelazkowa stracił mandat po 15 miesiącach od uprawomocnienia wyroku. "Przeoczenie"


- My tutaj nie żyjemy tylko tą sprawą wójta, mamy wiele innych spraw. Może być takie wrażenie, że tu jest jakiś bałagan, ale jest inaczej, to po prostu niedopatrzenie. Ten obowiązek nie ciążył bezpośrednio na mnie, tylko na sądzie, który orzekał w tym zakresie - tłumaczy prezes Sądu Rejonowego w Kaliszu i jednocześnie komisarz wyborczy Anna Krysicka.


Aktualnie w sądzie trwa postępowanie, podczas którego biegli sprawdzają, czy wójt nie powinien trafić na zamknięte leczenie odwykowe.

 

Więcej już o 19:30 w materiale Agnieszki Zalewskiej w programie "Państwo w Państwie" na antenie telewizji Polsat i Polsat News.

jsd/grz/Polsat
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie