Wojna w Ukrainie. Szef MSZ Ukrainy zachęca do bojkotu firm, które zostały w Rosji

Świat
Wojna w Ukrainie. Szef MSZ Ukrainy zachęca do bojkotu firm, które zostały w Rosji
Facebook/Dmytro Kułeba
Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy

- Świat stoi u progu czwartej rundy międzynarodowych sankcji gospodarczych na Rosję w odpowiedzi na jej inwazję na Ukrainę - powiedział w poniedziałek minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba. Wymienił też międzynarodowe firmy, które nie opuściły rosyjskiego rynku i zachęcił, by je bojkotować.

Zdaniem Kułeby "dopóki rosyjskie samoloty zrzucają bomby na Ukrainę, sankcji na Rosję nie jest wystarczająco dużo". Jak dodał, sposobem na zatrzymanie agresji Moskwy jest "stworzenie wewnętrznych nacisków na prezydenta Władimira Putina".

 

ZOBACZ: Atak hakerski na rosyjski Rosnieft. Anonymous: zniszczyliśmy część przejętych danych

 

- Nie można zakończyć kar gospodarczych na sankcjach, które już zostały wprowadzone - uznał szef MSZ Ukrainy, wzywając wielkie międzynarodowe firmy do zamknięcia swojej działalności w Rosji.

Szef MSZ Ukrainy wylicza firmy, które nie opuściły Rosji

Przypomniał, że z obecności na rosyjskim rynku nie zrezygnowały m.in. Leroy Merlin, Metro, Auchan, Spar, produkty motoryzacyjne Pirelli i Bridgestone Tires, hotele Accor i Intercontinental.

 

- W dziedzinie inżynierii mechanicznej jest to OTIS Worldwide, Honeywell, Mohawk Industries, Arconic. Wsród kosmetyków i towarów pokrewnych: Oriflame, Kimberly-Clark, Koti, Ecco, Salvatore Ferragamo. Produkty tytoniowe Philip Morris. Przemysł spożywczy i restauracje: Papa John's i Kellogg's - wyliczał.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Trójkąt Lubelski. Spotkanie premierów Polski, Litwy i Ukrainy

 

Kułeba przypomniał też o obecności banków w Rosji: Raiffeisen Bank, OTP Bank, City Group, Societe Generale, UniCredit oraz Intensa Sanpaolo.

Kułeba chce bojkotu firm prowadzących biznes w Rosji

Minister argumentował, że opuszczenie rosyjskiego rynku ma swoje podstawy zarówno moralne, jak i pragmatyczne. - Nikt nie chce być kojarzony ze zbrodniarzami wojennymi, a rosyjska gospodarka szybko zbliża się ku upadkowi. Rosjanie rozważają nacjonalizację zagranicznych aktywów - przekonywał.

 

Szef dyplomacji Ukrainy stwierdził także, że należy zbojkotować te firmy, które zdecydują się pozostać w Rosji. Wezwał również do zamknięcia światowych portów przed rosyjskimi statkami.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Sztab Generalny: Rosjanie stworzyli obóz dla żołnierzy, którzy odmawiają walki

 

Kułeba przekazał, że niezwykle ważne jest uniezależnienie się świata od rosyjskiej ropy i gazu. Skrytykował niemiecką politykę, mówiąc, że Niemcy "przyjęły powściągliwe stanowisko w sprawie odłączenia nowych rosyjskich banków od SWIFT i rezygnacji z rosyjskich źródeł energii".

Kułeba: Ukraińcy używają broni pochodzącej z czasów sowieckich

Jak również oświadczył, istnieje "obiektywny problem, jakim jest zależność Niemiec od rosyjskiej energii". - Jednak możliwe jest jego rozwiązanie, jeśli znajdzie się wola polityczna - zastrzegł.

 

Minister dodał, że ze względu na to, iż Ukraińcy używają broni "pochodzącej z czasów sowieckich", to kraje, które posiadają taką broń, powinny przekazać ją Ukrainie, aby wzmocnić jej obronę.

wka/PAP, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie