USA. CNN: Departament Stanu polecił rodzinom swoich dyplomatów opuścić Białoruś

Świat
USA. CNN: Departament Stanu polecił rodzinom swoich dyplomatów opuścić Białoruś
PAP/EPA/OLIVER CONTRERAS / POOL
Prezydent USA Joe Biden

Departament Stanu USA polecił w poniedziałek rodzinom amerykańskich dyplomatów pracujących na Białorusi opuszczenie tego kraju w związku z „nietypowym i niepokojącym zwiększaniem rosyjskiej obecności wojskowej” – podaje we wtorek stacja CNN.

- W związku ze wzrostem nietypowej i niepokojącej rosyjskiej aktywności wojskowej w pobliżu granicy z Ukrainą amerykańscy obywatele przebywający na Białorusi lub planujący podróż do tego kraju powinni mieć świadomość, że sytuacja jest nieprzewidywalna, a napięcie w regionie wzrosło – informuje CNN, cytując zaktualizowane zalecenia Departamentu Stanu dla podróżujących i przebywających na Białorusi.

 

ZOBACZ: Wielka Brytania ewakuuje dyplomatów z Ukrainy. Obawia się agresji Rosji

 

Obywatelom USA zalecono kategorycznie "powstrzymanie się od podróży na Białoruś". Wskazano przy tym, że "w związku z ograniczeniami wprowadzonymi przez białoruskie władze w zakresie liczebności personelu ambasady USA rząd (amerykański) ma poważnie ograniczone możliwości realizowania rutynowej oraz nadzwyczajnej obsługi swoich obywateli".

Wcześniej nakazano ewakuację z Ukrainy

Wcześniej USA nakazały ewakuację rodzin swoich dyplomatów z Ukrainy.

 

Decyzje te są związane z realną według władz amerykańskich oraz innych krajów zachodnich groźbą ataku na Ukrainę z terytorium Rosji, a także Białorusi.

 

ZOBACZ: Rosja-Ukraina. Wizyta premiera Mateusza Morawieckiego w Kijowie. "Jesteśmy solidarni w zagrożeniu"

 

Na terytorium tego kraju są przerzucane rosyjskie wojska i sprzęt. Oficjalnie odbywa się to w związku z nieplanowanym sprawdzianem sił reagowania Państwa Związkowego Rosji i Białorusi oraz manewrami w pobliżu granicy z Ukrainą, zapowiedzianymi na 10-20 lutego.

 

Rosja zgromadziła też ponad 100 tysięcy żołnierzy na swoim terytorium przy granicy z Ukrainą. Moskwa oświadczyła przy tym, że nie ma agresywnych zamiarów wobec Ukrainy.

aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie