Prof. Andrzej Przyłębski: Polska jest drogowskazem dla Europy, dlatego z determinacją broniłem jej

Polska
Prof. Andrzej Przyłębski: Polska jest drogowskazem dla Europy, dlatego z determinacją broniłem jej
MSZ/Wikimedia Commons
Był ambasador RP w Berlinie Andrzej Przyłębski

31 stycznia był ostatnim dniem pełnienia przez prof. Andrzeja Przyłębskiego funkcji ambasadora RP w Berlinie. W podsumowującym blisko sześć lat misji dyplomatycznej Przyłębski mówi m.in.: "Polska jest drogowskazem dla dzisiejszej Europy. Dlatego jako Ambasador z taką determinacją jej broniłem".

Andrzej Przyłębski został zapytany w wywiadzie z PAP o to, które momenty misji w Berlinie najbardziej utkwiły mu w pamięci. - W pamięci pozostaną zarówno pozytywne, jak i niestety negatywne, których było wiele - odpowiedział.

 

ZOBACZ: Ambasada RP w Berlinie dementuje informacje na temat rzekomej przeszłości ambasadora Przyłębskiego

 

- Te pierwsze to liczne bardzo pozytywne reakcje po moich wystąpieniach na zaproszenie rozmaitych organizacji, fundacji, stowarzyszeń, oczekujących na polski głos w obronie państwa narodowego, szeroko rozumianych wartości chrześcijańskich czy traktatów europejskich. Pytano mnie na przykład jak emigrować do Polski, kupić mieszkanie czy dom, aby się osiedlić. Kilka ważnych i znanych osób postanowiło po rozmowach ze mną, wrócić do polskiego obywatelstwa, z którego kiedyś z różnych powodów zrezygnowali - kontynuował Andrzej Przyłębski.

 

Był ambasador RP w Berlinie stwierdził, iż "do negatywnych zaś konstatacja, że wielu mieszkających w Niemczech Polaków zauroczonych niemieckim stylem życia nie czuje już więzi z ojczyzną, może nawet ta polskość ich uwiera. Zrozumiałem też po licznych rozmowach, również z niemieckimi katolikami, że ideały naszych społeczeństw rozchodzą się. Pozostaje zatem uzgodnienie interesów, a to znaczy: nasza obrona przed narzucaniem nam przez innych obcych nam, nihilistycznych wartości i norm".

Przyszłość stosunków polsko-niemieckich

Od grudnia Niemcy mają nowy rząd koalicyjny SPD, Zielonych i FDP. Przyłębski zapytany jak w związku z tym widzi przyszłość stosunków polsko-niemieckich, odpowiedział, że "będzie jeszcze trudniej, a w latach 2015-2021 nie było łatwo"

 

- Niemiecka polityka nie zaakceptowała demokratycznego wyboru polskiego społeczeństwa. Powstały jakieś mity o "społeczeństwie obywatelskim, które wkrótce obali ten okropny rząd". SPD wygrała ostatnie wybory trochę przypadkowo: nie miała i nie ma dobrego programu dla przezwyciężenia kryzysu społecznego. Gdyby nie potknięcia Armina Lascheta oraz wycofanie się Angeli Merkel ze wsparcia własnego kandydata, SPD przegrałoby - może minimalnie, ale jednak - te wybory - stwierdził.

 

ZOBACZ: Niemcy. Policjanci zabici w trakcie kontroli drogowej. Ujęto 38-latka

 

Według Andrzeja Przyłębskiego "naszym sojusznikiem może być w tej sytuacji jedynie FDP, pod dość światłym przywództwem Christiana Lindera". - Ale, po pierwsze, oni nie mają o Polsce wiedzy: wciąż uważają, że ich sojusznikiem w Polsce jest Nowoczesna, która właściwie nie istnieje. A po drugie: do swego programu wpisują fake newsy o strefach wolnych od LGBT. Zdruzgotany jestem ostatnią rozmową na temat Polski i praw Polonii z Grafem Lambsdorfem z FDP - dodał.

 

Były ambasador RP w Berlinie stwierdził w wywiadzie, że "są jednak w Niemczech politycy, co uczciwie przyznaję, którym nie tylko zależy na pogłębieniu dobrych relacji z Polską, ale którzy także starają się nas zrozumieć, m.in. w rozmowie z polskim ambasadorem, jak choćby premier Brandenburgii Woidke, premier Saksonii Kretschmer, były sekretarz generalny CDU Ziemiak, i - co cieszy najbardziej - nestor niemieckiej polityki Wolfgang Schaeuble".

Plany na przyszłość Przyłębskiego

Przyłębski zapytany o plany na przyszłość odpowiedział, że "najpierw odpoczynek od bieżącej polityki, potem skierowanie energii ku kulturze, głównie wielkiej filozofii". - Mam w planie dwie książki. Jedną na temat wartości, tak kluczowego dziś, ale i niedookreślonego pojęcia. A drugą na temat wkładu poezji w poszukiwanie prawdy. Dodam, że w grudniu ukazała się po niemiecku książka pt. "Pożegnanie Berlina", zawierająca wybór moich przemówień, wywiadów i gościnnych wykładów z tych niemal sześciu lat. Mam sygnały, że jest czytana i budzi refleksję na temat Polski, Niemiec i Europy - dodał.

 

ZOBACZ: MSZ komentuje doniesienia o "odwołaniu" ambasadora Andrzeja Przyłębskiego

 

Pod koniec roku ukazał się też angielski przekład książki "Dlaczego Polska jest wartością". - Ona też, rozesłana do wielu ważnych ludzi, osiągnie mam nadzieję swój skutek. Zmusi do refleksji, bo Polska jest wartością, nie tylko dla Polaków. Jest wartością cywilizacyjną, drogowskazem dla dzisiejszej Europy. Dlatego jako ambasador z taką determinacją jej broniłem - zakończył.

 

aml / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie