Premier: będziemy robić wszystko, aby polska wieś była ostoją sukcesu

Polska
Premier: będziemy robić wszystko, aby polska wieś była ostoją sukcesu
PAP/Tomasz Słowiński

Będziemy robić wszystko, aby wieś była ostoją sukcesu, aby przyciągała innych. Aby tak się stało, polski rolnik musi mieć jak najlepsze warunki do gospodarowania - powiedział w niedzielę na VIII Kongresie Rolnictwa RP premier Mateusz Morawiecki

- Zima, w którą się spotykamy, to czas spokoju, jeśli chodzi o prace polowe, ale ta zima w szczególności, to jest też czas dużego niepokoju, jeśli chodzi o (to) co będzie. Jak będą wyglądały relacje w polskim rolnictwie po pandemii COVID-19 - mówił szef rządu podczas swojego wystąpienia.

 

Zwrócił uwagę, że pandemia rozhuśtała ceny, warunki cenowe i warunki produktowe dla rolników.

 

ZOBACZ: Lech Kołakowski nowym wiceministrem rolnictwa

 

W tym kontekście wskazał na wysokie ceny nośników energii, w szczególności gazu. - Tu manipulacje cenowe ze strony Rosji są czymś oczywistym - mówił premier.

 

- Uspokojenie tej huśtawki cenowej, to jest dla nas zadanie fundamentalne. Dlatego wdrożyliśmy tarczę antyinflacyjną; najbardziej radykalną tarczę antyinflacyjną w Europie - podkreślił Morawiecki. 

"Fundamentalny temat, który trapi polskie rolnictwo"

W trakcie VIII Kongresu Rolnictwa RP premier zwrócił uwagę, że ASF to "fundamentalny temat, który trapi polskie rolnictwo". - Dlatego nie tylko staramy się skupować mięso, strefy czerwone, wszystkie problemy powoli przynajmniej częściowo łagodzić, płacić odszkodowania. Dlatego cały program, który został wdrożony przez pana premiera Kowalczyka (...), bo ta sprawa leży nam szczególnie na sercu - powiedział.

 

Jak dodał, rząd chce, żeby Polska "była jednym z krajów, który zwalcza ASF". - Dlatego wspieram tę ustawę, która została zaproponowana m.in. przez państwa środowisko, przez pana przewodniczącego i apeluję do wszystkich partii w parlamencie, aby przyłączyły się do tej ustawy. Dzięki temu będziemy szybciej w stanie zwalczyć ASF, bo wiemy doskonale, że odstrzał dzików jest jednym z warunków koniecznych, aby tak się stało - stwierdził Morawiecki.

 

Według szefa rządu, "następnym bardzo ważnym tematem są różne programy z Krajowego Programu Odbudowy dla rolnictwa, dla polskiej wsi". - Tutaj też jest taki niepokój wśród niektórych rolników, jak dalej z tym będzie. Chcę ten niepokój rozwiać. Otóż podjąłem decyzję, że będziemy realizować te programy już wkrótce, nie czekając na ostateczne zgody - poinformował.

Zaniepokojeni cenami nawozów

Podczas swego wystąpienia Mateusz Morawiecki stwierdził, że wie, jak bardzo rolnicy są dzisiaj zaniepokojeni cenami nawozów. - Właśnie ceny nawozów wynikają przede wszystkim z manipulacji cen przez Gazprom, przez Rosję - wskazał.

 

Zapewnił, że w obliczu tej sytuacji rząd "nie rozkłada rąk". - Wystąpiłem, już jakiś czas temu, z wnioskiem do Komisji Europejskiej o możliwość dopłat do nawozów. I zrobimy to natychmiast, jak dostaniemy tę zgodę - zadeklarował premier.

 

ZOBACZ: Michał Kołodziejczak z Agrounii: nazywamy polityków obibokami i łobuzami, bo tacy są

 

Zaznaczył, że często jest pytany, dlaczego rząd czeka na tę zgodę i nie zrobi tego bez niej. - Też byśmy to zrobili, gdyby nie jedno ryzyko: za pół roku, za rok, zapuka urzędnik z Unii Europejskiej i powie "oddawajcie tę nieuprawnioną pomoc publiczną, którą dostaliście" - wyjaśnił.

 

- Nie chcę, żebyście rolnicy ryzykowali. Nie robimy tego nie ze względu na jakiekolwiek przeszkody budżetowe, czy finansowe, czy inne, tylko ze względu na ryzyko, które może dotknąć każdego rolnika, który otrzyma takie wsparcie - dodał.

 

- Apeluję w związku z tym do Komisji Europejskiej: dajcie nam jak najszybciej zgodę, żebyśmy z naszych pieniędzy budżetowych, budżetu państwa polskiego, mogli pomagać polskiemu rolnikowi - powiedział premier.

"Zielony Ład" dla polskiego rolnictwa

- Wielu z was może się niepokoić programami unijnymi dla polskiej wsi, nazywanymi umownie "Zielony Ład" dla polskiego rolnictwa, wypracowywany w Komisji Europejskiej. Trend w rolnictwie jest oczywisty i to wy możecie mnie uczyć, a nie ja przekazywać o nim informacje; to rolnictwo wysokiej jakości, to produkty rolne wysokiej jakości, to rolnictwo ekologiczne, produkty ekologiczne - mówił szef rządu, zwracając się do uczestników Kongresu.

 

- Dlatego, ja się nie obawiam skutków tego dla polskiego rolnika - dodał.

 

ZOBACZ: Adamczyk: Zielony Ład szansą dla kolei emitującej mniej zanieczyszczeń

 

Podkreślił, że "polski rolnik poradził sobie na europejskim rynku, o czym świadczy 34 mld euro eksportu polskich produktów na zachód". - Poradziliśmy sobie, poradził sobie polski rolnik w czasie, kiedy te dopłaty nie były równe. Teraz, kiedy podnosimy je coraz bardziej, poradzi sobie jeszcze lepiej - ocenił Morawiecki.

 

- Ale, żeby ta polityka nasza była pełna, walczymy o to, żeby skrócić drogę od pola do stołu - przekazał. Jak mówił, "rolnik polski się napracuje, ogromnie napracuje, a większą część zysków konsumuje ten, który przykleja metki na produkty rolne". - Aby to zmienić wdrażamy programy na przetwórstwo rolne, takie programy, jakich do tej pory polska wieś nie widziała - zapowiedział.

Programy dla rolnictwa związane z KPO

Premier podkreślił, że kolejną ważną dla niego sprawą, co do której chce rozwiać niepokój rolników, to programy dla rolnictwa związane z KPO.

 

- Podjąłem decyzję, że będziemy realizować te programy już wkrótce, nie czekając na ostateczne zgody takiego czy innego programu, całego programu odbudowy, częściowych programów - powiedział.

 

- Bo to są bardzo dobre, wypracowane ze środowiskiem rolniczym projekty, programy, chociażby ten dotyczący rezerw wody, zbiorników retencyjnych, mniejszych zbiorników retencyjnych; ten, o którym parę miesięcy temu powiedzieliśmy, że na każdy taki zbiornik retencyjny będziemy dopłacać w sposób możliwie prosty, mam nadzieję bez żadnej biurokracji(...) będziemy dopłacać 15 tys. zł, aby szybko powstały lepsze warunki wodne na polskiej wsi - mówił szef rządu.

 

ZOBACZ: "Wydojeni" przez spółdzielnię mleczarską. Rolnicy stracili dorobek życia

 

Premier wspomniał też o innych programach, takich jak energia dla polskiej wsi czy programy i projekty dla przetwórstwa rolnego, który pozwolą utrzymać większą marżę dla polskiej wsi.

 

- To są te nasze zobowiązania wobec polskiej wsi, które podjęliśmy. Ale także wszystkie te, które na kongresie polskiej wsi cztery miesiące temu przedstawialiśmy. One wszystkie zostaną wypełnione, łącznie z tym, że dla ogromnej większości, 95, 97 proc. polskich gospodarstw rolnych przed czasem, który obiecaliśmy zapewnimy dopłaty do hektara takie same jak średnia dla UE albo nawet nieco wyższe - mówił Morawiecki.

 

- Będą to programy, które będziemy uzupełniać z innych budżetów, z innych środków, dlatego, że nasze zobowiązanie musi być wykonane i będzie wykonane - oświadczył szef rządu.

"Wieś idzie do przodu"

Premier podkreślił, że wieś "idzie do przodu" i się unowocześnia. - Będziemy robić wszystko, aby wieś była ostoją sukcesu, aby przyciągała innych. Aby tak się stało, polski rolnik musi mieć jak najlepsze warunki do gospodarowania - podkreślił szef rządu.

 

Morawiecki zwrócił uwagę, że polski rolnik musi mieć jak najlepsze warunki do gospodarowania, "do walki na trudnym rynku konkurencyjnym, do walki na konkurencyjnym rynku europejskim".

 

ZOBACZ: Lublin: Pikieta Agrounii pod aresztem śledczym w sprawie ukaranego rolnika

 

- Jestem przekonany, że tak będzie. Tak musi być. I po to się wsłuchujemy w głos polskiej wsi (...) i nawet, jeśli problemy są bardzo głębokie, są bardzo trudne tak, jak z ASF-em, to nie jest tak, że przyglądamy się bezczynnie - zaznaczył premier.

 

- Może być trudno, może być jeszcze trudniej, ale jesteśmy z polskimi rolnikami. I zrobimy wszystko, użyjemy wszystkie możliwe środki regulacyjne, finansowe, fiskalne, żeby polska wieś była wsią zwycięstwa, zwycięstwa na jednolitym rynku europejskim. A dla nas, dla Polaków będzie to wielka duma - podkreślił Mateusz Morawiecki.

 

Premier dziękował też wszystkim kołom gospodyń wiejskich, ochotniczym strażom pożarnym i wszystkim stowarzyszeniom i fundacjom działającym na polskiej wsi i dla polskiego rolnictwa.

Minister Henryk Kowalczyk: będziemy walczyć o wsparcie dla naszych rolników

Będziemy walczyć o wsparcie dla naszych rolników. Czekamy na decyzję KE w sprawie zgody na dopłaty do nawozów i wpisanie do ustawy nawozów jako produktu energochłonnego - mówił w niedzielę wicepremier, minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Henryk Kowalczyk.

 

Jak zapewnił, rząd nie chce dopuścić do likwidacji kolejnych hodowli wieprzowiny z powodu niskich cen, stąd pomoc w postaci dopłat do loch. Jak przypomniał, pomoc taka obowiązuje do końca marca i rząd liczy, że do tego czasu ceny wieprzowiny wzrosną, bo na razie są poniżej kosztów produkcji. - Jeżeli nie wzrośnie, będziemy pewnie podejmować decyzje o przedłużeniu tej pomocy - dodał Kowalczyk.

 

Minister zaznaczył, że rząd przygotowuje też odpowiednią zmianę ustawy, tak by produkcję nawozów wpisać na listę przemysłów energochłonnych, co powinno obniżyć ceny nawozów.

prz/an / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie