Wypadek Beaty Szydło. Borys Budka: żądamy od Zbigniewa Ziobry ujawnienia zebranego materiału

Polska
Wypadek Beaty Szydło. Borys Budka: żądamy od Zbigniewa Ziobry ujawnienia zebranego materiału
Polsat News
Wypadek Beaty Szydło. Borys Budka domaga się ujawnienia materiałów zebranych w czasie śledztwa

- W każdym normalnym demokratycznym kraju taka sytuacja powinna zakończyć raz na zawsze karierę polityczną Beaty Szydło i ówczesnego szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka - powiedział podczas konferencji prasowej Borys Budka (KO) po ujawnieniu nowych informacji ws. wypadku ówczesnej premier. Szef Nowoczesnej, poseł KO Adam Szłapka zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.

Wypadek Beaty Szydło miał miejsce w Oświęcimiu, w lutym 2017 roku. Rządowe audi wiozące ówczesną premier zderzyło się z fiatem seicento. Były funkcjonariusz SOP wyjawił, że składał fałszywe zeznania w sprawie zdarzenia (WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW TUTAJ).

 

- Dziś dowiadujemy się, kto był sprawcą wypadku z udziałem premier Szydło. Jeśli prawdą jest to, o czym mówią byli funkcjonariusze SOP, że zostali zmuszeni do składania fałszywych zeznań, by chronić prawdziwych sprawców i oskarżać niewinnego człowieka i do tego byli inspirowani przez ludzi władzy, to w każdym normalnym, demokratycznym kraju taka sytuacja powinna zakończyć raz na zawsze karierę  polityczną Beaty Szydło i ówczesnego szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka - powiedział Borys Budka

Wypadek Beaty Szydło. Budka: by kryć polityków buduje się cały aparat państwowy 

- Żądamy od Prokuratura Generalnego Zbigniewa Ziobry ujawnienia materiału, który został zebrany w śledztwie ws. kolizji oraz niezwłocznego wszczęcia postępowania ws. składanie fałszywych zeznań oraz podżegania do popełnienia przestępstwa - dodał. 

 

Polityk podkreślał, że ówczesna premier po wypadku zapewniała, że sprawa zostanie rzetelnie wyjaśniona. 

 

ZOBACZ: Donald Tusk skomentował słowa byłego funkcjonariusza SOP ws. wypadku Beaty Szydło

 

- Nie może być tak, że żeby kryć polityków buduje się cały aparat państwowy, tak aby jeden niewinny człowiek musiał brać na siebie odpowiedzialność za wypadek, którego sprawcą czy winnym był funkcjonariusz, wykonujący bezpodstawne polecenia politycznych zwierzchników - mówił Budka

 

Więcej politycznych komentarzy po ujawnieniu nowych informacji na temat wypadku Beaty Szydło zebrała Interia (SZCZEGÓŁY TUTAJ)

Wypadek Beaty Szydło. Szłapka zawiadamia prokuraturę

Szef Nowoczesnej i poseł KO Adam Szłapka poinformował, że zawiadomienie składa we własnym imieniu. W piśmie zawiadamia prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę o "podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Beatę Szydło, w związku ze składaniem fałszywych zeznań, mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, co wyczerpuje znamiona art. 233 kk." oraz o "podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Beatę Szydło, w związku ze stosowaniem groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na świadka, biegłego, tłumacza, oskarżyciela albo oskarżonego, co wyczerpuje znamiona art. 18 kk w związku z art. 245 kk".

 

"Winą za całe zajście został obarczony kierowca seicento, sugerując że kolumna przemieszczała się z zachowaniem wszystkich przepisów prawnych, mając prawidłowo włączone sygnały świetlne i dźwiękowe. Nagrania z monitoringu z niewyjaśnionych przyczyn zostały uszkodzone" - napisał Szłapka.

 

ZOBACZ: Wybory prezydenckie 2025. Sondaż: większość uznała Szydło za lepszą kandydatkę PiS niż Witek

 

Wskazał też, że z relacji uczestnika tamtych wydarzeń, Piotra Piątka, który tamtej nocy przemieszczał się w pierwszym pojedzie kolumny jednoznacznie wynika, że kolumna rządowa regularnie jeździła, nie włączając syren. "Tak samo było właśnie tego wieczoru" - stwierdził polityk.

 

Według Szłapki prokuratura oparła się na zeznaniach funkcjonariuszy BOR jadących w rządowej kolumnie, których zeznania zostały utajnione. "Wszyscy mieli potwierdzić o autentyczności włączonych wszystkich sygnałów ostrzegawczych, w tym dźwiękowych. Jak sugeruje Piotr Piątek: 'Każdy z nas był osobno przesłuchiwany, ale wcześniej wiedzieliśmy, co mamy zeznawać. Przed przesłuchaniem usłyszałem tylko: Piotrek, wiesz jak było...'" - pisze Szłapka.

 

Szłapka w piśmie podkreśla również, że zdaniem funkcjonariusza przekaz taki został ustalony przez jego przełożonych. "Oczywistym jest, że mieliśmy w tym przypadku z przykładem tzw. zmowy milczenia, z której po latach wyłamał się jeden z uczestników. W zmowie tej, co oczywiste, brać mogła udział – jako przełożona - również Beata Szydło" - ocenił pose

Wypadek Beaty Szydło. Marek Sowa: potrzebne jest publiczne zeznanie jak było 

- Kłamstwo to jest metoda PiS-u. Przekonujemy się o tym co dzień, ale dziś mamy namacalne dowody, że to jest trwały element ich propagandy. Od samego początku, tuż po wypadku zacierali ślady, przeganiali ślady bez zabezpieczania dowodów, które ginęły w niewyjaśnionych okolicznościach - mówił poseł KO Marek Sowa

 

Poseł przytoczył treść listu, jaki Beata Szydło skierowała do Sebastiana (kierowca seicento - red.), w którym pisała o równości obu stron przed sądem oraz transparentności i rzetelności śledztwa ws. wypadku.  

 

ZOBACZ: Rządowe audi za 2,5 mln od lat na policyjnym parkingu. Brało udział w wypadku premier Beaty Szydło

 

- Sebastian nie miał równych praw przy tym postępowania. Cały aparat państwa był użyty do skazania Sebastiana za wszelką cenę, fałszując dokumenty. Dziś nie tylko słowo przepraszam jest potrzebne, ale rzeczywiste, publiczne zeznanie jak było naprawdę. Przecież ona dokładnie wie - zaapelował Sowa

Wypadek Beaty Szydło. Sowa: dlaczego teraz milczy?

Dodał, ze według relacji emerytowanego funkcjonariusza SOP, Beata Szydło zawsze w swojej miejscowości poruszała się bez sygnałów dźwiękowych. Wyjątkiem był jej przyjazd z okazji święta Barbórki. 

 

ZOBACZ: Beata Szydło wzięła udział w kolizji drogowej. Zderzenie dwóch aut pod Wrocławiem

 

- Dlaczego teraz milczy? Dlaczego nie rusza ją sumienie i nie chce, aby koszmar tego człowieka skończył się raz na zawsze (...) Czas skończyć ten koszmar Polek i Polaków. Ta władza posuwa się do wszystkiego, żeby postawić na swoim i wykorzystać swój polityczny interes. Dlatego w Polsce są potrzebne wolne i niezawisłe sądy - podsumował. 

 

dsk/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie