Debata Dnia. Fałszywe certyfikaty i teorie spiskowe. "Ktoś mi mówił o czipie, który jest w igle"

Polska
Debata Dnia. Fałszywe certyfikaty i teorie spiskowe. "Ktoś mi mówił o czipie, który jest w igle"
Polsat News
Goście Agnieszki Gozdyry - farmaceuta Łukasz Pietrzak i dr Michał Sutkowski - zetknęli się z prośbami o wystawienie fałszywych certyfikatów sanitarnych

- Ostatnio ktoś mi mówił o czipie, który jest w igle - powiedział farmaceuta Łukasz Pietrzak, który był gościem w "Debacie Dnia" u Agnieszki Gozdyry. Zaproszeni rozmówcy poruszyli m.in. problem wystawiania fałszywych certyfikatów i teorii spiskowych. - Spotykamy się z takimi sytuacjami, kiedy ludzie umierają i dalej nie wierzą, że umierają na COVID-19 - podkreślił w programie dr Michał Sutkowski.

Goście Agnieszki Gozdyry poruszyli temat kupowania fałszywych certyfikatów sanitarnych oraz teorii spiskowych na temat szczepień i pandemii. Jak stwierdzili, pytania w punktach szczepień o wystawienie zaświadczenia bez podawania dawki preparatu są "powszechne".

 

ZOBACZ: Afera mailowa. Raport Mandiant: hakerzy stojący za wyciekiem maili Dworczyka powiązani z Białorusią

 

- Kilkukrotnie miałem zapytanie o możliwość zaszczepienia bez podania dawki. Postanowiłem jednak stawić czoła tym osobom i porozmawiać z nimi dlaczego nie chcą się zaszczepić albo co ich przeraża w tej szczepionce - powiedział farmaceuta Łukasz Pietrzak.

"Teorie spiskowe można rozmontować w parę sekund"

Pietrzak zwrócił uwagę, że główną motywacją takich osób jest możliwość podróży po krajach, w których obowiązują surowsze niż w Polsce restrykcje. Farmaceuta zaznaczył także, że do punktów szczepień przychodzą ludzie, którzy wierzą w teorie spiskowe. - Każda osoba, która widzi to, co się dzieje i ma wiedzę medyczną, jest w stanie je rozmontować w kilka sekund. Ci ludzie powołują się na autorytety, które nie mają wykształcenia medycznego - stwierdził. 

 

WIDEO: Fragment programu "Debata Dnia" w Polsat News

 

 

- Ostatnio ktoś mi mówił o czipie, który jest w igle. Przecież preparaty są w pięcio-, sześciodawkowych fiolkach. Igłę można sobie przynieść samemu - dodał.

 

Pietrzak wspomniał, że "absurdalny był tekst o tym, abym zaaplikował pół albo jedną trzecią dawki". Mówił też o sytuacji, gdy przyjął osobę, która nie wierzyła w skuteczność i bezpieczeństwo szczepionki. - Z jednym panem spędziłem 40 minut. Na szczęście był to mój ostatni pacjent tego dnia i po 40 minutach rozmowy, sam nastawił ramię - powiedział.

"Ludzie umierają i dalej nie wierzą, że umierają na COVID-19"

Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski przyznał w programie, że także on stykał się z ofertami wystawiania fałszywych certyfikatów. - Tacy ludzie dzwonili do przychodni, ale szybko się rozłączano. Prawie wszyscy lekarze otrzymywali takie oferty, także ten proceder jest dość powszechny - przyznał, podkreślając, że takie zachowanie to "degrengolada". 

 

ZOBACZ: "Musimy chronić Polskę". Apel amerykańskiej kongresmenki

 

Dr Sutkowski podzielił się także wspomnieniami z pracy na oddziałach covidowych. - Spotykamy się z takimi sytuacjami, kiedy ludzie umierają i dalej nie wierzą, że umierają na COVID-19. Są też takie momenty, kiedy pacjenci przed rozpoczęciem działań medycznych w szpitalu, chcą ściągnąć nam kombinezony, mówiąc: "po co ta maskarada, doktorze" - przyznał.

 

Jak dodał, "ludzie zaprzeczają chorobie. A my mówimy - ludzie umierają i umierać będą". - Dotyczy to przede wszystkim osób niezaszczepionych i tych, którzy się właściwie nie pilnują - spuentował.

kmd/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie