Piaseczno. Kot zakleszczył się pod maską silnika po zderzeniu z autem

Polska
Piaseczno. Kot zakleszczył się pod maską silnika po zderzeniu z autem
KPP w Piasecznie
Kierująca oświadczyła mundurowym, że kot nagle wbiegł tuż przed maskę pojazdu i nie zdołała w porę wyhamować

Kierująca toyotą uderzyła w przebiegającego przez jezdnię czarnego kota. W wyniku uderzenia zwierzę zakleszczyło się pod maską auta. Policja uratowała kota, który z kolizji wyszedł obronną łapą. Został przekazany fundacji zajmującej się ochroną zwierząt.

Do niecodziennego zdarzenia drogowego zostali wysłani policjanci z wydziału ruchu drogowego w Piasecznie.

 

ZOBACZ: Ratownik medyczny Marcin "Borkoś" Borkowski miał wypadek. "Jest w stanie śpiączki farmakologicznej"

 

- Dyżurny piaseczyńskiej policji otrzymał informację, że na DK 79 kierująca toyotą zderzyła się z przebiegającym przez jezdnię kotem - poinformował nadkom. Jarosław Sawicki, oficer prasowy piaseczyńskiej policji.

 

WIDEO: Policjanci ratujący kota

 

 

Na miejscu zdarzenia kierująca oświadczyła patrolowi, że kot nagle wbiegł tuż przed maskę pojazdu i nie zdołała w porę wyhamować.

 

ZOBACZ: USA. Zwierzę żyło z ważącą 16 kg oponą na szyi. Przez dwa lata

 

Podczas policyjnych czynności funkcjonariusze usłyszeli popiskiwania i zauważyli połamaną atrapę chłodnicy. - Jak się okazało w wyniku zderzenia kot wpadł przez nią pod maskę silnika i zaklinował się - poinformował policjant.

 

Sierżantowi udało się go uwolnić, a wystraszony i poobijany kocur został przekazany w ręce fundacji zajmującej się rannymi zwierzakami.

aml/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie