Kamil Bortniczuk o Polskim Ładzie: przegrywaliśmy kwestie PR-owe, doszło do błędów

Polska
Kamil Bortniczuk o Polskim Ładzie: przegrywaliśmy kwestie PR-owe, doszło do błędów
Polsat News
Kamil Bortniczuk ma zostać nowym ministrem sportu

- Nikt w naszym środowisku politycznym nie myśli o polexicie, a Jarosław Gowin jest "opozycjonistą alfa", który wypowiada się z neoficką żarliwością - stwierdził w "Gościu Wydarzeń" Kamil Bortniczuk. Dodał, że Zjednoczona Prawica jest "rozsądną ekipą".

- Nikt w naszym obozie politycznym nie ma zamiaru przesadzać ani nie myśli o polexicie. To fake news, którym opozycja chce zrazić wyborców do naszego obozu. UE jest dla nas wszystkich dużą wartością - powiedział Bortniczuk.

 

Dodał, że "Jarosław Gowin i jego otoczenie charakteryzuje się dziś taką neoficką żarliwością, jest takim opozycjonistą alfa". - Wszystko, co robimy, jest rozsądne i tam, gdzie będzie trzeba dokonywać rozsądnych korekt, będziemy ich dokonywać, bo my jesteśmy rozsądną ekipą - powiedział.

Polski Ład. Bortniczuk: przegraliśmy PR-owo

Argumentując niesłuszność tez Gowina Bortniczuk wskazał też, że Polski Ład jest - wbrew słowom byłego wicepremiera - korzystny dla większości Polaków. - Gdybyśmy się wsłuchiwali w głos Jarosława Gowina, okazałoby się, że wszyscy na tym stracą, a do tego dojdzie jakaś mityczna drożyzna. To nie jest prawda. Rozwiązania są dobre dla większości Polaków pracujących czy prowadzących działalność gospodarczą - powiedział.

 

- Niestety przegrywaliśmy ten temat długo, jeżeli chodzi o kwestie PR-owe, sprzedaż tych kwestii Polakom. Niestety doszło do błędów komunikacyjnych, bo program, który jest rewolucyjny, pomaga najmniej zarabiającym, został przedstawiony jako coś, co jest zagrożeniem - przyznał.

 

ZOBACZ: Nowy Ład. Gliński o ustawie o statusie artysty. "Dla normalnych, nie dla celebrytów"

 

Zapytany o możliwe pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy w kontekście orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, polityk wyraził przekonanie, że "w kwestii faktów orzeczenie TK niewiele zmienia". - Unia Europejska od wielu miesięcy próbuje "rozpychać się w swoich kompetencjach" ponad to, na co się umówiliśmy - ocenił Kamil Bortniczuk zaznaczając, że chodzi także o inne kraje, które tę Unię współtworzą.

 

- My się umawialiśmy z Unią Europejską na oddanie jej pewnego zakresu kompetencji - dodał, zaznaczając, że dziś UE, wykorzystując "jakieś bardzo ogólne zapisy o praworządności UE bada nas w zakresie wymiaru sprawiedliwości", a jeśli Polska ulegnie, "badanie" przeniesie się zdaniem Bortniczuka na inne obszary. To zaś, według niego, przełoży się na ograniczenie polskiej niepodległości.

 

WIDEO: Bortniczuk: Gowin to neofita opozycji

 

 

Bortniczuk rozpatrywał też alternatywy dla środków z Krajowego Planu Odbudowy wskazując, że UE jest zaledwie sposobem na tańsze pożyczki dzięki wspólnotowemu zaciąganiu ich. Możemy więc pożyczyć "od instytucji finansowych, które się tym zajmują i które na tym zarabiają".

 

- To jest scenariusz Z. Inne scenariusze zakładają, że będziemy te pieniądze z UE otrzymywać i nie ma żadnych podstaw, by było inaczej. Żadna procedura dotycząca warunkowości nie została formalnie wszczęta - zauważył Bortniczuk. - To, co robi UE dzisiaj, jest bezprawne - podkreślił.

Polska-UE. "Prestiż nie jest najważniejszy"

Komentując słowa Ryszarda Terleckiego o "prostowaniu relacji z UE" powiedział: - Jeszcze raz podkreślam, że jesteśmy rozsądnymi ludźmi i rozsądek wymaga, żeby czasem zrobić krok wstecz. Jeżeli tu nie będzie innego wyjścia, to może jakiś rozsądny krok wstecz, co nie oznacza, że się wycofamy z reformy wymiaru sprawiedliwości. Być może znajdziemy jakąś inną drogę. Taką, która nawet przy maksimum złej woli ze strony urzędników europejskich nie będzie do zakwestionowania - zapowiedział.

 

ZOBACZ: Protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Byli sędziowie TK sprzeciwili się jego decyzji

 

Na uwagę, że likwidacja Izby Dyscyplinarnej będzie prestiżową porażką, Bortniczuk odparł, że "być może, ale prestiż nie jest w  życiu najważniejszy, najważniejsze jest, aby rozsądnie rządzić Polską". - Chcemy UE od środka zmieniać, aby ona była tym, do czego dążyliśmy jako Polacy w latach 90. i na przełomie wieków, czyli sprawną organizacją gospodarczą, a nie rozideologizowaną organizacją polityczną - dodał.

Kamil Bortniczuk ministrem sportu

O objęciu stanowiska ministra sportu Bortniczuk powiedział: "taki jest zapis umowy koalicyjnej". Przypomniał, że "bez Partii Republikańskiej nie ma większości w polskim parlamencie, więc zdrowy rozsądek każe zakładać, że obie strony będą się z tej umowy wywiązywać". Bortniczuk wyjaśnił, że umowa koalicyjna z Republikanami nie jest formą zapłaty za "wyrzucenie z rządu Jarosława Gowina".

 

Wszystkie odcinki programu można obejrzeć tutaj.

pdb/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie