MŚ w kolarstwie górskim. Kończąca karierę Maja Włoszczowska srebrną medalistką w maratonie

Świat
MŚ w kolarstwie górskim. Kończąca karierę Maja Włoszczowska srebrną medalistką w maratonie
Rex Features/East News
Maja Włoszczowska kolarstwo górskie. Zdjęcie ilustracyjne

Na zakończenie kariery sportowej Maja Włoszczowska zdobyła srebrny medal mistrzostw świata w maratonie w kolarstwie górskim. Zawody odbyły się w sobotę na włoskiej wyspie Elba.

37-letnia Włoszczowska (Kross Orlen Racing Team), dwukrotna srebrna medalistka igrzysk olimpijskich (Pekin 2008, Rio de Janeiro 2016), przegrała tylko z 19-letnią Austriaczką Moną Mitterwallner. Polka straciła do niej 1.13 min.

 

ZOBACZ: Czołowi kolarze złapani na dopingu… tym razem w wirtualnych mistrzostwach

 

Na trasie liczącej 80 kilometrów (suma przewyższeń wyniosła 3100 metrów) trzecie miejsce zajęła Hiszpanka Natalia Fischer Egusquiza. Minęła linię mety ponad siedem minut po triumfatorce.

Wyniki:

  1. Mona Mitterwallner (Austria) 4:48.54
  2. Maja Włoszczowska (Polska) strata 1.13
  3. Natalia Fischer Egusquiza (Hiszpania) 7.37

Biografia Włoszczowskiej

W miniony weekend najwybitniejsza polska zawodniczka w tej dyscyplinie sportu pożegnała się z kibicami w kraju w zawodach w rodzinnej Jeleniej Górze, na które przyjechała jej przyjaciółka i była koleżanka z ekipy Kross, mistrzyni olimpijska z Tokio Szwajcarka Jolanda Neff. W Parku Paulinum oklaskiwały je setki kibiców.

 

"Emocje na trasie były absolutnie fantastyczne. To był wspaniały dzień i przepiękne pożegnanie. Przede mną jeszcze jeden start w mistrzostwach świata w maratonie na Elbie. To będzie moje pożegnanie" - zapowiedziała.

 

Włoszczowska urodziła się 9 listopada 1983 roku w Warszawie. Jest absolwentką Politechniki Wrocławskiej - magistrem inżynierem matematyki finansowej i ubezpieczeniowej. Mieszka w Jeleniej Górze.

 

ZOBACZ: Maja II Wielka! Włoszczowska pojechała po srebro

 

Należy do najpopularniejszych polskich sportsmenek. Kolarstwo górskie zaczęła uprawiać w 1997 roku w Śnieżce Karpacz, a jej pierwszym trenerem był Zdzisław Szmit. W 2000 roku trafiła do kadry narodowej prowadzonej przez Andrzeja Piątka i odniosła pierwszy międzynarodowy sukces - w Sierra Nevada w Hiszpanii zdobyła tytuł wicemistrzyni świata juniorek. Rok później została mistrzynią Europy i wicemistrzynią świata juniorek w kolarstwie górskim oraz brązową medalistką mistrzostw świata na szosie.

 

Po niezbyt udanym następnym sezonie (myślała nawet o zakończeniu kariery), w 2003 odniosła kolejny znaczący sukces - mając niespełna 20 lat została w mistrzynią świata w maratonie na rowerze górskim, tym razem w kategorii elity.

 

Przez wiele następnych lat utrzymywała się w ścisłej światowej czołówce. W mistrzostwach globu wywalczyła jeden złoty (2010) i cztery srebrne medale indywidualnie (2004, 2005, 2011, 2013), nie licząc trofeów w sztafecie.

Jedyna Polka z medalami olimpijskimi w kolarstwie

Jest wciąż jedyną Polką mającą w dorobku medale olimpijskie w kolarstwie. Dwa srebrne krążki zdobyła w Pekinie (2008) i w Rio de Janeiro (2016).

 

W lipcu 2011 roku rozstała się z trenerem Andrzejem Piątkiem. Później jej szkoleniowcem był Marek Galiński, który zginął tragicznie w wypadku samochodowym pod Kielcami 17 marca 2014 roku.

 

ZOBACZ: "Złoty But" dla Roberta Lewandowskiego. Piłkarz odebrał nagrodę

 

W trakcie kariery ulegała groźnym kontuzjom. Tuż przed mistrzostwami świata w 2009 roku objeżdżając trasę w Canberze uderzyła głową w skałę, doznając poważnych obrażeń twarzy. Jeszcze większy dramat przeżyła pod koniec lipca 2012 roku na zgrupowaniu w Livigno. Na treningu złamała kość stopy, co wykluczyło ją z igrzysk w Londynie, gdzie miała być jedną z głównych pretendentek do złotego medalu.

 

Tegoroczne igrzyska w Tokio były jej czwartymi i wyjątkowymi z kilku względów. Na ceremonii otwarcia razem z pływakiem Pawłem Korzeniowskim pełniła funkcję chorążego reprezentacji Polski. W wyścigu zajęła 20. miejsce, ale bardzo ucieszył ją triumf Jolandy Neff.

 

Po ostatnim starcie olimpijskim powiedziała dziennikarzom, że nie wyobraża sobie rozstania z kolarstwem.

Co Maja Włoszczowska będzie robić dalej?

"Uwielbiam to i mam nadzieję, że zacznę odkrywać kolarstwo na nowo, od tej bardziej amatorskiej strony. Jest masa miejsc, które bym chciała w ten sposób odwiedzić. Zawodowo zobaczymy, co będzie. Niczego nie mam na stałe ustalone, ale mam w głowie kilka mniejszych projektów. Na pewno będę chciała lokalnie w Jeleniej Górze zająć się turystyką rowerową" - wspomniała.

 

Tydzień później, jeszcze w trakcie igrzysk, odniosła duży sukces na innym polu: została wybrana do Komisji Zawodniczej MKOl, o czym zdecydowali sportowcy startujący w Tokio. W głosowaniu na czterech członków komisji otrzymała drugi najlepszy wynik z grona 30 kandydatów z 30 państw. Więcej uzyskał tylko słynny hiszpański koszykarz Pau Gasol.

 

ZOBACZ: Śmiertelny wypadek kolarza podczas wyścigu. Rywalizacja odwołana

 

Obecność w tej komisji jest równoznaczna z członkostwem w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. Tym samym Włoszczowska została kolejną - po Irenie Szewińskiej - Polką, która będzie pełnić tę prestiżową rolę w MKOl.

 

"Chciałabym bardzo podziękować wszystkim głosującym na mnie sportowcom oraz Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu za zaufanie. Sport, a w szczególności Rodzina Olimpijska dały mi w życiu wiele dobrego, mam nadzieję teraz odwdzięczyć się za to pracą w komisji na rzecz innych sportowców" – podkreśliła Włoszczowska.

 

Jej kadencja potrwa do dnia zakończenia igrzysk w Los Angeles w 2028 roku.

aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie