Posłanka PO Marzena Okła-Drewnowicz: za nienawiść i przepaść między posłami odpowiada Kaczyński

Polska
Posłanka PO Marzena Okła-Drewnowicz: za nienawiść i przepaść między posłami odpowiada Kaczyński
Polsat News
"Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii"

Nie milkną echa imprezy urodzinowej u dziennikarza RMF FM Roberta Mazurka. Na wieść o tym, że Borys Budka i Tomasz Siemoniak byli na tym wydarzeniu, Donald Tusk miał się wściec i wezwać ich na rozmowę w związku z niezachowaniem należytych standardów, jakich oczekuje się od wiceprzewodniczących PO. Sytuację skomentowali goście Bogdana Rymanowskiego.

W związku z udziałem w imprezie urodzinowej dziennikarza, uczestniczący w niej posłowie PO oddali się do dyspozycji przewodniczącego PO. - Klub parlamentarny na najbliższym posiedzeniu Sejmu prowadzić będzie jeden z zastępców szefa klubu - poinformował jeszcze w środę rzecznik PO Jan Grabiec.

 

ZOBACZ: Budka i Siemoniak oddali się do dyspozycji przewodniczącego PO ze swoich funkcji w partii i klubie

 

Sytuację tę skomentowali goście Bogdana Rymanowskiego, którzy w studiu obejrzeli wystąpienie Tuska, cytującego rozmowę z teściową. "Czasem człowiek w jakiejś chwili popełnia błąd, ale potem żałuje. To są pozytywne chłopaki, więcej takich głupot nie zrobią. Pozdrawiam Cię serdecznie, Twoja stara doradczyni" - napisała teściowa Donalda Tuska.

"Nasz elektorat tego nie akceptuje"

- To jest normalna ludzka sytuacja, kiedy dostajemy SMS-y i rodzina, bliscy czy sąsiedzi komentują zdarzenia, które mają miejsce w polityce - stwierdziła posłanka PO Marzena Okła-Drewnowicz.

 

Dodała, że na udanie się na urodziny dziennikarza "nie było to dobre miejsce, ani czas". - Mieliśmy wtedy posiedzenie Sejmu. Nasz elektorat tego nie akceptuje - stwierdziła Marzena Okła-Drewnowicz. Posłanka Platformy Obywatelskiej dodała, że każdy popełnia błędy. - Siemoniak i Budka mają świadomość tego, co zrobili i nie jest im łatwo - przyznała.

 

Posłanka w programie Bogdana Rymanowskiego powiedziała, że nie wiadomo co będzie dalej z politykami. - Na razie oddali się do dyspozycji. Będziemy mieli posiedzenie zarządu krajowego i wtedy będzie decyzja - poinformowała.

 

Rymanowski zapytał członkinię PO, czy Borys Budka powinien ustąpić z funkcji szefa klubu, a Tomasz Siemoniak zostać wyrzucony z zarządu. - Ja jestem jedną z wielu, a decyzję podejmie Donald Tusk. Jeden błąd nie może przekreślić ich wszystkich lat pracy - odpowiedziała.

Zgorzelski: czy tam była orgia starożytna?

Piotr Zgorzelski wtrącił: - Cóż tam się takiego stało? Czy to były urodziny mafioso, albo czy była jakaś orgia starożytna?

 

- Było już po głosowaniach, a posłowie wracali do domów. Tłumaczenie się z obecności na urodzinach, gdzie nie ma się wpływu na listę gości, jest hipokryzją - zauważył polityk PSL.

 

WIDEO: Program "Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii"

 

 

Andrzej Zybertowicz zapytał posłankę "na czym ten błąd polegał?" - Dziś jest tak, że odbywa się walka "dobra ze złem" na scenie politycznej. Łamana jest demokracja, praworządność, nasz elektorat jest pod sądami, protestuje, chodzi ulicami i nie podoba mu się to, że my razem imprezujemy w czasie, kiedy powinniśmy być w pracy, i stąd taka reakcja - odpowiedziała posłanka Okła-Drewnowicz.

"Na Lewicy nikt nikogo nie rozlicza, z kim chodzi do łóżka, z kim pije wódeczkę"

Bogdan Rymanowski zapytał Krzysztofa Gawkowskiego, jak elektorat Lewicy odnosi się do tego, że ich politycy również byli na imprezie urodzinowej dziennikarza. - Na Lewicy nikt nikogo nie rozlicza, z kim chodzi do łóżka, z kim pije wódeczkę i z kim imprezuje - odparł poseł Lewicy. - Gdybyśmy wpadli już w taką paranoję, że będziemy za takie rzeczy rozliczali, to politycy nigdzie i z nikim nie mogliby rozmawiać poza Sejmem, gdzie jest nienawiść - wyjaśniał.

 

Gawkowski powiedział, że przecież politycy rozmawiają ze sobą, dodał, że wszyscy w studiu są ze sobą na "ty". - Stworzenie takiego przeświadczenia, że politycy nie rozmawiają ze sobą, powoduje, że trzeba później reagować na swój elektorat i trzeba mówić, że "nie rozmawiamy dalej".

 

ZOBACZ: Konflikt w Nowej Lewicy dobiegł końca, ale zawieszeni członkowie twierdzą, że to cisza przed burzą

 

Nie jest tajemnicą, że w polskim parlamencie ludzie znają się od ponad 20 lat i to jest normalność.


Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewicy przyznał, że "to (imprezowanie - red.) nie powinno się dziać podczas posiedzenia Sejmu i koniec kropka".

Czy Jarosław Kaczyński sprawdzał listę biesiadników?

Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS, zapytany, czy Jarosław Kaczyński sprawdzał listę biesiadników ironizował, że "przecież wszyscy wiedzą, że Kaczyński ją aprobował jeszcze przed imprezą".

 

- Trudno być do końca poważnym. Ze zdumieniem oglądam festiwal paniki i hipokryzji po stronie Platformy Obywatelskiej. Słyszałem, że wszyscy w klubie próbowali dostać numer do teściowej Donalda Tuska, bo podobno ma ustalać listy wyborcze w najbliższych wyborach - mówił.

 

ZOBACZ: Kopalnia Turów. Radosław Fogiel w "Graffiti": TSUE mógłby się domagać bombardowania całego terenu

 

Na poważnie odpowiedział już, że "to, że mamy inne poglądy i możemy się spierać, to nie znaczy, że za tym musi iść personalna nienawiść". Przyznał, że "są tacy, których darzy sympatią", ale nie zdradzi, "bo nie wie, czy te osoby mają kontakt do teściowej Donalda Tuska". 


Dodał, że posłanki PO słuchał "z lekkim przerażeniem". - Jest to sianie nienawiści, wywołanie polaryzacji, a my ubolewamy nad tym, że obywatele są podzieleni - dodał. Fogiel uznał, że posłanka Okła-Drewnowicz "jeszcze to podgrzewa".

Konfederacji nie było na urodzinach

- Nikogo od nas tam nie było - zauważył Krzysztof Bosak z Konfederacji. Moim zdaniem wszyscy wymijają problem, który rzeczywiście pokazały zdjęcia - stwierdził lider Konfederacji.

 

Poseł zauważył, że "na zdjęciach widzimy posłów, byłych i obecnych członków rządu i liderów partii, która twierdzi, że w Polsce zaprowadzana jest dyktatura, że jest robiony Polexit, że jest łamana demokracja, a niektórzy uważają, że są łamane prawa człowieka". Dodał, iż "widać, że nie tylko są w tym samym miejscu, ale i stoją w tym samym kółeczku, są uśmiechnięci i dowcipkują, są wyluzowani".

 

ZOBACZ: Sondaż. Wybory do Sejmu: PiS - 37 proc., KO - 24 proc., Polska 2050 - 13 proc., Konfederacja - 12

 

Bosak uznał, że problem jest taki, że politycy "dobrze się ze sobą czują i to kontrastuje z narracją medialną". - Politycy Platformy, czasem Lewicy, robią swoim wyborcom wodę z mózgu, dlatego, że kiedy spotykam ich w Sejmie, czy rozmawiam nieoficjalnie, to ja nie mam wrażenia, że oni zachowują się jak opozycjoniści w państwie, w którym zaprowadzana jest dyktatura, boją się że pójdą do węzienia, albo partie zostaną rozbite bądź pozbawione finansowania - powiedział lider Konfederacji.

Bosak do opozycji: czujecie się w III RP pod rządami PiS bardzo dobrze

Zwracając się do opozycji stwierdził: - Czujecie się w III RP pod rządami PiS bardzo dobrze, funkcjonujecie w elitach społecznych, bawicie się w imprezach, a przed swoimi wyborcami tworzycie atmosferę pewnej psychozy, której część społeczeństwa ulega. Ostatecznie jest tak, że część rodzin dzieli się bardziej niż wy w Sejmie, i tak być nie powinno.

 

- Ja myślę, że wyborcy Konfederacji, którzy widzieli te zdjęcia, śmieją się z tego, jak się teraz o to kłócicie, jak się musicie tłumaczyć przed wyborcami, i śmieją się z propagandy Donalda Tuska - powiedział Krzysztof Bosak. Uznał także, iż Tusk poprawia sobie przy okazji PR SMS-ami od teściowej i zdjęciami z wnukiem.

"Za nienawiść odpowiedzialny jest Kaczyński"

Te wszystkie wypowiedzi podsumowała posłanka Platformy Obywatelskiej Marzena Okła-Drewnowicz: - Nie mówcie, że rozmawiamy, że jest miło - nie jest tak. Naprawdę jest bardzo dużo konfliktów, czasem nienawiści. Za nienawiść i przepaść między posłami odpowiada prezes PiS Jarosław Kaczyński.

 

Na te słowa Krzysztof Gawkowski odpowiedział: - Opowiadanie, że w polskim parlamencie jest źle, i tylko powinniśmy się kopać, jest złe.

 

Polityk Lewicy zapytał retorycznie, czy PiS jest w dużej części autorytarny? Po czym sam sobie odpowiedział, że - tak. Spytał również, czy trzeba rozmawiać z PiS-em, bo tworzy prawo dla wszystkich Polaków? - Trzeba - również sam odpowiedział na swoje pytanie. - Bo nie da się opowiedzieć historii, że to jest prawo tylko dla 40 proc. osób - wyjaśniał.

ZOBACZ: Donald Tusk: propozycja zmiany konstytucji to test na intencje PiS

 

Piotr Zgorzelski stwierdził, że "Donald Tusk wrócił do Polski, bo sytuacja międzynarodowa była sprzyjająca, oraz miał do wykonania dwa zadania wewnątrz kraju". - Miał "opiłować" ugrupowanie Polska 2050 i odtworzyć podział na PiS i PO, bo ten podział dla tych ugrupowań jest kołem zamachowym - stwierdził. 

 

Polityk PSL stwierdził, że sytuacja, kiedy Kaczyński obrazi Tuska, a Tusk wyzwie na pojedynek Kaczyńskiego, jest racją bytu tych dwóch ugrupowań. Dodał, że po to to wszystko się dzieje od ponad 20 lat, "aby te dwa ugrupowania miały tlen polityczny".

 

Gośćmi Bogdana Rymanowskiego byli Radosław Fogiel wicerzecznik PiS, wicemarszałek Sejmu i poseł PSL Piotr Zgorzelski, lider Konfederacji Krzysztof Bosak, poseł Krzysztof Gawkowski z Lewicy, posłanka Platformy Obywatelskiej Marzena Okła-Drewnowicz oraz doradca prezydenta RP Andrzej Zybertowicz.

aml/Polsat News, Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie