Hiszpania. Zamieszki w Barcelonie podczas festiwalu La Merce

Świat
Hiszpania. Zamieszki w Barcelonie podczas festiwalu La Merce
Twitter/@victordiscovery
Młodzi ludzie napadali na sklepy, wybijali szyby i kradli towary, podpalali też samochody

Ponad 40 tys. osób wzięło udział w Barcelonie w drugim dniu festiwalu La Merce, który zakończył się zamieszkami trwającymi do sobotniego poranka. Katalońska policja Mossos de Escuadra i straż miejska zatrzymały 20 uczestników, 43 osoby zostały ranne, w tym kilkunastu policjantów. Trzy osoby są w stanie ciężkim.

La Merce to kilkudniowy festiwal organizowany od 1871 roku ku czci patronki Barcelony, Matki Boskiej Miłosierdzia (Mare de Deu de la Merce), która w XVII wieku uwolniła miasto od plagi szarańczy.

 

ZOBACZ: Hiszpania. La Palma wciąż zalewana przez lawę. "Może się wydobywać miesiącami"

 

Po uroczystościach, w sobotę nad ranem, doszło w Barcelonie do aktów wandalizmu ze strony młodych ludzi, którzy napadali na sklepy, wybijali szyby i kradli towary, podpalali samochody i budowane z pojemników na śmieci uliczne barykady. Kilka budynków zostało poważnie uszkodzonych, w tym tzw. Pałac Kongresowy w dzielnicy Montjuic. Wandale atakowali interweniujących policjantów, w których rzucano butelkami.

 

 

"Ludzie pokoju" napisał na Twitterze hiszpański dziennikarz Javier Negre, publikując wideo z zamieszek.

 

Lewicowa burmistrz Barcelony Ada Colau zwróciła uwagę, że w całej Hiszpanii coraz częściej dochodzi do tzw. botellones, czyli zwoływanych poprzez media społecznościowe masowych spotkań młodych ludzi w celu wspólnego picia alkoholu w przestrzeni publicznej, co miało miejsce podczas festiwalu La Merce. Podpici młodzi ludzie doprowadzają do zamieszek i poważnego zakłócenia porządku publicznego.

 

ZOBACZ: Hiszpania. W czasie pandemii liczba samobójstw wśród młodzieży większa o 250 proc.

 

Użytkownik Twittera napisał, ze "spośród dwudziestu zatrzymanych większość ma narodowość marokańską".

 

 

Zastępca burmistrza ds. kultury Jordi Marti tłumaczył, że "młodzi ludzie nie bawią się na imprezach od dwóch lat (z powodu pandemii COVID-19) i mają potrzebę wyjścia". - Jak odzyskamy normalność zjawisko to zniknie, gdyż ma związek z tymi trudnymi latami, które dotknęły młodych ludzi - powiedział Marti.

 

aml/ml/PAP, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie