Włodzimierz Czarzasty o propozycji Donalda Tuska: nie daje się małpie brzytwy

Polska
Włodzimierz Czarzasty o propozycji Donalda Tuska: nie daje się małpie brzytwy
Polsat News
Włodzimierz Czarzasty gościem programu "Graffiti"

- Przypominam kolegom z Platformy salę kolumnową, gdzie PiS nie wpuścił opozycji i przegłosował różne rzeczy. Przypominam o reasumpcji głosowania i przypominam o waszej obłudzie - tak o propozycji Donalda Tuska, by zmienić konstytucję mówił w "Graffiti" Włodzimierz Czarzasty. Próbę nawiązania rozmów PO z PiS-em określił jako "dawanie małpie brzytwy".

Prowadzący program Marcin Fijołek pytał swojego gościa o sobotnią konwencję PO w tym dyskusję na temat cen chleba. Czarzasty przyznał, że jako "syn chłopa lubi pieczywo".

 

ZOBACZ: Anna Maria Żukowska: moi wyborcy raczej nie kupują chleba, kupują bardziej bułki

 

- Rozumiem, że stawia pan pytanie na temat tego co robi Platforma? Pierwszą rzecz, którą robi, to rozumiem, że tak samo jak Grzegorz Schetyna, czyli wraca na swoje miejsce i rzuca chadecką kotwicę. Nie oceniam tego źle - każda partia ma swój program. Rozumiem, że najważniejszą rzeczą jest prawicowa strona dla PO. Dlatego pokazują przywiązanie do religii, związane z obroną religii - proszę bardzo. My mamy inny program - mówił wicemarszałek Sejmu.

 

Czarzasty wskazywał, że PO chce rozmawiać z PiS-em. - Wniosek o zmianę konstytucji to coś przerażającego. Nie ze względu na to, czy my będziemy za tym głosowali, jeśli do tego dojdzie. Lewica wprowadziła Polskę do UE i jak będzie taki wniosek, to raczej będziemy go popierali. Ale co się stało? Pan Tusk rozmawia z panem Kaczyńskim na temat zmiany konstytucji? - pytał Czarzasty.

"Nie daje się małpie brzytwy"

Prowadzący program przytoczył wpis posła Bartłomieja Sienkiewicza, w którym wskazywał, że "konwencja PO i przemówienie Tuska poruszyły najniższe instynkty w dwóch środowiskach PiS i Lewicy". "Bardzo mnie to cieszy - idziemy wreszcie środkiem drogi" - dodawał Sienkiewicz.

 

 

- Jak jak bym miał takie głupie wypowiedzi, jak wypowiedź Radosława Sikorskiego, to bym panu Sikorskiemu zacytował jego kolegę: idziecie drogą paktu Ribbentrop-Mołotow. To jest tak głupie wszystko, ja nie mówię o inicjatywie w sensie zmiany konstytucji. Najpierw będzie komisja nadzwyczajna, na komisji nadzwyczajnej większość będzie miał PiS i będzie na niej przewodniczący z PiS-u. Przypominam kolegom z Platformy salę kolumnową, gdzie PiS nie wpuścił opozycji i przegłosował różne rzeczy. Przypominam o reasumpcji głosowania i przypominam o waszej obłudzie. Nie mają prawa atakować Lewicy za to, że rozmawiamy o 770 mld złotych, a następnie w tym samym oddechu rozmawiać i mówić, że nic się nie stało - dodawał Czarzasty.

 

- Jest takie polskie przysłowie - nie daje się małpie brzytwy. Boję się, że jak zacznie się dyskusja, to się okaże to wprowadzą do Konstytucji takie zapisy, że nie przyjdzie pan do pracy - mówił lider Nowej Lewicy.

 

- Zmieniać konstytucję w czasach, kiedy PiS ją codziennie łamie? Nie można poczekać dwa lata? Jeszcze raz podkreślam: to danie małpie brzytwy, żeby to się źle nie skończyło. Moim obowiązkiem jest to mówić. Natomiast jak wniosek wejdzie do Sejmu, to będziemy patrzyli co tam jest. Każda rzecz, która umacnia Polskę w Unii, jest nam miła - dodawał Czarzasty.

 

WIDEO: Włodzimierz Czarzasty w "Graffiti"

 

 

Czarnek był też pytanie, czy poprze Polski Ład proponowany przez PiS przyznał, że "nie ma co popierać totalnego bałaganu". Propozycję zmian określił jako "skomplikowane" i uderzające w samorządy.

 

- Lewica na pewno nie będzie brała udziału w żadnych ułomnych sprawach. Tak samo boimy się Polskiego Ładu jak i zmiany Konstytucji, bo PiS to partia ułomna, na której jak na razie Polska tylko dostaje po tyłku. Polska nie jest krajem ułomnym - podsumowywał Czarzasty.

Zwłoki trzech osób przy granicy

"W rejonie przygranicznym znaleziono zwłoki trzech osób, które próbowały nielegalnie przekroczyć granicę; po stronie białoruskiej zaś zwłoki kobiety" - napisał w niedzielę premier Mateusz Morawiecki. Przekazał, że rozmawiał z szefami Straży Granicznej i MSWiA, a na miejscu pracują służby i prokuratura.

 

ZOBACZ: Straż Graniczna: znaleziono zwłoki trzech osób na granicy z Białorusią. Reakcja premiera

 

O sprawę w "Graffiti" pytany był wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Przekazał, że w tej sprawie "oczekuje prawdy od premiera". - Może państwo tego nie pamiętacie, ale w momencie, gdy był wprowadzany stan wyjątkowy, w momencie, kiedy zostali odsunięci dziennikarze od granicy, jako Lewica pytaliśmy: a co będzie, jak ktoś umrze? Co będzie, jeżeli nie będziemy pomagali tym ludziom i coś się zdarzy? - mówił Czarzasty, podkreślając, że "właściwie nie wiadomo co się stało". 

 

- Sytuacja byłaby jasna, gdyby byli tam dziennikarze, byśmy odpowiadali na te pytania. Premier odpowiada za wszystko. Postanowili wprowadzić stan wyjątkowy, postanowili zamknąć to wszystko w związku z tym w tej chwili biorą za to wszystko odpowiedzialność - mówił Czarzasty.

 

- Zamykanie jakiejkolwiek sfery kończy się właśnie tym. Za doprowadzenie do tego, że ludzie umierają, ktoś musi wziąć odpowiedzialność. Odpowiedzialność biorą strony uczestniczące w konflikcie. Premier polskiego rządu też - dodawał lider Nowej Lewicy.

 

Dotychczasowe wydania programu "Graffiti" można obejrzeć tutaj.

bas/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie