Prezydent Andrzej Duda podpisał rozporządzenie ws. podwyżek pensji dla polityków

Polska
Prezydent Andrzej Duda podpisał rozporządzenie ws. podwyżek pensji dla polityków
Polsat News
Prezydent Andrzej Duda będzie w piątek w programie "Gość Wydarzeń"

- Rozporządzenie o podwyżkach wynagrodzeń podsekretarzy stanu jest podpisane - powiedział prezydent Andrzej Duda w programie "Gość Wydarzeń". Pytany o szczepienia przeciwko Covid-19 podkreślił, że powinny być w pełni dobrowolne. - Jestem sceptyczny wobec jakichkolwiek metod przymuszania do szczepień - zadeklarował.

- Podpis pod rozporządzeniem jest. Ustaliliśmy z premierem, że ja wydaję rozporządzenie; niezbędna jest kontrasygnata pana premiera i wszystko zostało dokonane – wyjaśnił prezydent.

Pensje podsekretarzy nie zmieniły się od ponad 20 lat

- Nie było żadnych wątpliwości, że osoby, które pełnią funkcję wiceministrów, czyli podsekretarzy stanu, zarabiają niewspółmiernie mało. Ich pensje nie zmieniły się od ponad 20 lat. To jest sytuacja dramatyczna. Trudno było znaleźć kogoś na te stanowiska. U mnie, w Pałacu Prezydenckim, nie mam ani jednego podsekretarza stanu, dlatego że to wynagrodzenie było tak niskie. Gdy ktoś opuszcza rodzinne strony i musi przenieść się do Warszawy - tu musi płacić za mieszkanie - to wszystko powodowało, że wynagrodzenie było niewspółmiernie niskie do tego, jaki był zakres obowiązków, jaka była odpowiedzialność, jakie decyzje trzeba było podejmować - wyjaśniał. - Ludzie chcieli uciekać do prywatnych firm - dodał. 

 

ZOBACZ: Donald Tusk: lockdown nie jest nieuchronny

 

Zdaniem prezydenta, "to była kwestia pewnego urealnienia tych wynagrodzeń" 

 

Andrzej Duda przypomniał, że podwyżka dla podsekretarzy stanu była zapisana w nowelizacji ustawy o działach administracji państwowej, którą zawetował w styczniu br. - Przenoszenie podsekretarzy stanu, którzy jednak pełnią funkcję z nadania politycznego, do korpusu służby cywilnej, było ewidentnym złamaniem systemu. Protestowałem przeciwko temu, bo uważałem to za złą praktykę. Uważałem, że trzeba budować rozwiązanie całościowe i że to urealnienie jest potrzebne w szerszym zakresie – powiedział.

"Szanuję każdego reprezentanta Polski"

- Staram się w miarę możliwości czasowych śledzić na bieżąco wyczyny polskich sportowców, cały czas trzymam kciuki za ich wynik, przez moment byłem z nimi w Tokio. Ze wzruszeniem obserwowałem, jak maszerowali w dniu otwarcia igrzysk. Cieszę się z każdego sukcesu, smutno jest mi, kiedy coś się nie udaje, bo to jednak wielkie przeżycie, ci ludzie wkładają ogrom wysiłku, żeby osiągnąć sukces, chociaż sukcesem jest już sama obecność na igrzyskach olimpijskich - mówił prezydent Andrzej Duda. 

 

ZOBACZ: Tokio 2020. Szanse medalowe polskich lekkoatletów

 

Część komentatorów zarzuciła prezydentowi, że zwlekał z gratulacjami dla wioślarek, ze względu na orientację seksualną jednej z nich. Raz się gratuluje szybciej, raz wolniej, szkoda, że ktoś zrobił z tego awanturę, niesłusznie i nieuczciwie zresztą. Są tacy, którzy próbują nawet igrzyska wykorzystać do walki politycznej. Szanuję każdego reprezentanta - powiedział. 

 

- To sprawy zupełnie bez znaczenia (kwestia poglądów czy orientacji seksualnej zawodników - red.), jestem wdzięczny wszystkim naszym reprezentantom za to, że ciężko pracują. Ich sukces to wspaniała sprawa. Ogromnie się cieszę z medalu, mam nadzieję, że będę mógł pogratulować zawodniczkom (wioślarkom - red.) osobiście, że tak jak jest w zwyczaju, przyjmą zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego - zapowiedział. 

 

Zdaniem prezydenta, wpływ na wyniki polskich olimpijczyków, może mieć pandemia.

"Jestem przeciwnikiem zmuszania do szczepień" 

- Jestem bardzo wstrzemięźliwie nastawiony wobec jakiejkolwiek obowiązkowości szczepień, wielokrotnie to deklarowałem. Sam się zaszczepiłem, bo uważałem, że taka była konieczność związana także z wykonywaną przeze mnie funkcją - czy mi się to podoba czy nie - natomiast jestem przeciwnikiem, żeby zmuszać ludzi do szczepień - to kwestia wolnej woli człowieka - przyznał prezydent. - Jestem za tym, żeby mobilizować, namawiać, organizować akcje promocyjne, żeby ułatwiać dostęp, tłumaczyć - wyjaśniał. 

 

- Liczę, że nabędziemy odporność społeczną i kiedy przyjdzie kolejne fala, to liczba zachorowań będzie niska - dodał. Duda podkreślił, że żaden z ekspertów i lekarzy z którymi rozmawiał nie twierdził, że jesienna fala zachorowań na Covid-19 będzie tak silna jak wiosenna. 

 

- Ja wierzę, że ludzie mają swoją własną mądrość i sami ustalają, co powinni ze sobą zrobić. Jestem sceptyczny wobec jakichkolwiek metod przymuszania. Jestem za taką miękką perswazją, a nie przymusem - podkreślił, zaznaczając, że "przymus budził zawsze u Polaków głęboki sprzeciw". 

 

Wideo: prezydent Andrzej Duda w programie "Gość Wydarzeń"

 

Zdaniem Andrzeja Duda, rozwiązanie francuskie dot. szczepień, czyli ograniczenia dla niezaszczepionych obywateli, jest "rozwiązaniem budzącym kontrowersje". 

Polski Ład. "Większość na tym zyska"

Duda był pytany również o wątpliwości m.in. opozycji, które dotyczą rozwiązań podatkowych zawartych w Polskim Ładzie. Według części komentatorów na wprowadzeniu nowych rozwiązań stracą przede wszystkim przedsiębiorcy i samorządy.

 

Prezydent podkreślił, że jeśli rozwiązania zawarte w Polskim Ładzie zostaną wdrożone w sposób prawidłowy - większość na tym zyska.

 

- Jestem przekonany, że zyskają na tym również przedsiębiorcy, dlatego, że w większości przypadków przecież żyją właśnie z tego, że polskie społeczeństwo jest coraz bardziej zamożne. W związku z czym ludzie są w stanie korzystać z usług, ludzie są w stanie kupować dobra, więc to jest kwestia też pobudzenia naszego rynku - powiedział prezydent.

 

Dodał, że płace w gospodarce w ostatnich latach rosną "w sposób absolutnie zdecydowany". - Płaca minimalna w sposób ogromny, średnie wynagrodzenie w kraju wzrasta zdecydowanie z roku na rok. Ja się ogromnie z tego cieszę. Dlatego, że zawsze mówiłem, że chciałbym, żeby zwykła polska rodzina, taka przeciętna, mogła powiedzieć na koniec mojej prezydentury, że żyje się jej lepiej - zaznaczył.

 

ZOBACZ: Eurostat: stopa bezrobocia w czerwcu w Polsce spadła. Jest jedną z najniższych w Unii Europejskiej

 

Na uwagę, że oprócz pensji rośnie także inflacja odpowiedział, że "pensje rosną znacznie więcej". - I to jest właśnie to rozwiązanie, które jest nam potrzebne. Ja liczę na to, że nowy Polski Ład będzie dalej prowadził w tym samym kierunku, i że będzie on stanowił pobudzenie dla rozwoju Rzeczypospolitej - powiedział Andrzej Duda.

 

Dodał także, że Zjednoczona Prawica "przyniosła Polakom naprawdę wiele dobra na przestrzeni lat, kiedy ten obóz polityczny rządzi". - Zresztą dostał przecież większość parlamentarną właśnie od wyborców na kolejną kadencję i dzisiaj to realizuje. Dlaczego ją dostał? No dlatego, że po pierwsze uznano, że zrealizowano większość zobowiązań wyborczych. Wprowadzono rozwiązania, których do tej pory - zanim Zjednoczona Prawica nie objęła steru rządów - wydawały się kompletnie nierealne - mówił.

 

- Przecież tak krzyczeli politycy dzisiejszej opozycji - że 500 plus jest kompletnie nierealne, że rozwali budżety, że rozwali wszystko. Okazało się, że można wypłacać 500 plus na każde dziecko w rodzinie - zauważył. 

 

Jak dodał, wprowadzono cały szereg rozwiązań prorodzinnych "absolutnie koniecznych dla tych, którzy mniej zarabiali". - I faktycznie realnie poziom życia rodzin wzrósł - podsumował. 

Ustawa medialna. "Poczekam spokojnie na efekt końcowy"

Jednym z poruszonych wątków była także nowelizacja ustawy medialnej. - To są rozwiązania legislacyjne, które stanowią inicjatywę Zjednoczonej Prawicy. Poprzednio mówiliśmy o rozwiązaniu, które wynika z orzeczenia wydanego przez Trybunał Konstytucyjny - powiedział. Dodał, że jeżeli chodzi o inicjatywy, które wynikają wyłącznie z woli ugrupowań politycznych, to poczeka na efekt końcowy.

 

- Trwa nad tym wszystkim w tej chwili dyskusja, debata, a różne są głosy w tej debacie, nie wiadomo jeszcze jaki będzie efekt końcowy, ja poczekam spokojnie na efekt końcowy - tłumaczył. - Jesteśmy suwerennym, niepodległym krajem i mamy prawo uchwalać w naszym kraju rozwiązania prawne, które znajdują większość w parlamencie - mówił.

 

- Poczekajmy na to, co ostatecznie zostanie w Sejmie wypracowane - odpowiedział na pytanie o ewentualne zawetowanie ustawy.

"Wymiar sprawiedliwości to nie jest obszar, w który TSUE jest uprawniony do ingerowania"

Pytany o to, czy wyrok TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej powinien zostać wykonany, prezydent podkreślił, że zgadza się z wyrokiem polskiego Trybunału Konstytucyjnego. - Uważam, że wymiar sprawiedliwości to nie jest obszar, w który Trybunał Europejski jest uprawniony do ingerowania - stwierdził prezydent.

 

ZOBACZ: I prezes SN apeluje o zmianę prawa ws. systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej

 

- Trzeba będzie, w moim przekonaniu, usiąść i przede wszystkim podyskutować o tym problemie, w jakim zakresie te zmiany powinny być wprowadzone - zaznaczył.

 

Duda podkreślił, że nie wyklucza prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej. - Być może ustalimy, że będzie prezydencka inicjatywa ustawodawcza. Proszę pamiętać, że jest pewną tradycją, że propozycje, które zgłasza na przykład Naczelny Sąd Administracyjny, jeżeli chodzi o zmiany w swoich ustawach - czyli ustawie o postępowaniu przed Sądami Administracyjnymi, czy ustawie o ustroju Sądów administracyjnych - że te zmiany są przekazywane prezydentowi, żeby prezydent wniósł jako prezydencką inicjatywę ustawodawczą - zastrzegł.

 

Zapytany, czy nie obawia się kar finansowych dla Polski, Duda zaznaczył, że "przede wszystkim suwerenność". - Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby nasza suwerenność była łamana poprzez działanie niezgodne z traktatami europejskimi. To jest działanie, które przekracza zakres traktatowy - ocenił.

 

Poprzednie odcinki programu są dostępne tutaj.

jo/Polsatnews.pl/Polsat News/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie