Kujawsko-pomorskie. Setki powalonych drzew w Borach Tucholskich. Leśnicy szacują straty

Polska
Kujawsko-pomorskie. Setki powalonych drzew w Borach Tucholskich. Leśnicy szacują straty
facebook/Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Toruniu
Straty w Borach Tucholskich są bardzo duże.

Leśnicy szacują straty po nawałnicach i trąbie powietrznej, która przeszła przez Bory Tucholskie. Powalonych zostało wiele drzew. Lokalne drogi udało się już udrożnić. W woj. kujawsko-pomorskim strażacy wyjeżdżali ostatniej doby 80 razy, aby usuwać skutki zjawisk atmosferycznych.

- Ostatniej doby interweniowaliśmy w województwie kujawsko-pomorskim ponad 170 razy. Z tych interwencji 79 dotyczyło zjawisk atmosferycznych. Ponad 50 razy strażacy wyjeżdżali do akcji w powiecie świeckim, a 13 w powiecie tucholskim. Reszta interwencji rozłożyła się po całym województwie - powiedział mł. bryg. Arkadiusz Piętak, rzecznik prasowy kujawsko-pomorskie straży pożarnej.

 

ZOBACZ: Warmińsko-mazurskie. Po burzach ponad 2,7 tys. odbiorców bez prądu. Ewakuowano obóz harcerski

 

Dodał, że działania straży dotyczyły przede wszystkim usuwania powalonych drzew, ale także pompowań wody czy interwencji na akwenach wodnych, gdzie m.in. przewróciła się łódka.

 

WIDEO: Leśnicy szacują straty. "Są na pewno bardzo duże"

 

- Pomagaliśmy w Borach Tucholskich przy udrożnianiu dróg m.in. na trasie między Osiem a Tleniem. Najważniejsze jest to, że nikomu nic się nie stało - powiedział mł. bryg. Piętak.

 

"Duże straty w drzewostanie"

Rzecznik prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu Honorata Galczewska powiedziała, że leśnicy szacują straty w Borach Tucholskich, ale są one bardzo duże.

 

ZOBACZ: Superkomórki burzowe nad Polską. Gdzie można się ich spodziewać?

 

- Wczoraj priorytetem było udrożnienie dróg dla lokalnej społeczności, ale i turystów. Zdarzyło się - przede wszystkim na drodze łączącej Tleń z miejscowością Osie, że powalone drzewa uwięziły pomiędzy sobą ludzi w samochodach. Na szczęście nikomu nic się nie stało. - powiedziała.

 

Podkreśliła, że "dzisiaj, kiedy już możemy powiedzieć o tym, że drogi są w miarę przejezdne, trwa szacowanie strat w każdym nadleśnictwie". - To są bardzo duże powierzchnie, więc to musi potrwać, ale straty w drzewostanie są na pewno duże - wskazała Galczewska.

rsr/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie