Zawieszeni posłowie Lewicy przejdą do PiS? "Gdyby radykalnie zmienili swoje poglądy"

Polska
Zawieszeni posłowie Lewicy przejdą do PiS? "Gdyby radykalnie zmienili swoje poglądy"
Polsat News
Każdy ma prawo zrozumieć swoje błędy - dodał Horała, odpowiadając na pytanie, czy zawieszonych członków Lewicy przyjąłby klub PiS.

- Gdyby wyrzuceni z Nowej Lewicy politycy radykalnie zmienili swoje poglądy i odcięli się od swojej przeszłości, przyjęlibyśmy ich do PiS - powiedział w "Śniadaniu Rymanowskiego w Polsat News i Interii" Marcin Horała, wiceszef resortu infrastruktury, poseł PiS. - To wewnętrzna sprawa Lewicy, ale pokazuje obraz opozycji - ocenił Paweł Mucha, prezydencki minister.

Włodzimierz Czarzasty wyjaśniał przyczyny spięć w partii spowodowane nieporozumieniami wewnątrz Nowej Lewicy. - Jeśli Lewica jest skonsolidowana, to wchodzi do Sejmu. Jak Lewica nie wchodzi do Sejmu to rządzi PiS - podkreślił.

 

- Ale teraz jesteście w Sejmie i też rządzi PiS - ripostował Marcin Horała, wiceminister infrastruktury z ramienia PiS. Pytany o ocenę wydarzeń w Lewicy, odparł, że "Lewica jest nam bardzo odległa ideowo". - Każdy ma prawo zrozumieć swoje błędy - dodał, odpowiadając na pytanie, czy zawieszonych członków Lewicy przyjąłby klub PiS. 

 

Mówił, że "gdyby wyrzuceni z Nowej Lewicy politycy radykalnie zmienili swoje poglądy i odcięli się od swojej przeszłości, przyjęlibyśmy ich do PiS".

 

W sobotę lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty zawiesił ośmioro posłów, członków zarządu ugrupowania: Tomasza Trelę, Karolinę Pawliczak, Wiesława Szczepańskiego, Wiesława Buża, Jacka Czerniaka, Bogusława Wontora, Sebastiana Wierzbickiego i Wincentego Elsnera. Zawieszeni sprzeciwiali się powołaniu w partii tylko dwóch frakcji. Wcześniej, na początku lipca, zawieszony został inny członek zarządu, Marek Balt.

 

PO sobotnich obradach zarządu Nowej Lewicy, Czarzasty przekazał, że zarząd podjął uchwałę o powołaniu dwóch frakcji - Sojuszu Lewicy Demokratycznej i frakcji Wiosna. Jak dodał, zarząd utrzymał w mocy decyzje zawieszające kilku członków partii

Spięcia w Lewicy

Włodzimierz Czarzasty pytany o sytuację w Nowej Lewicy wskazał, że dwa lata temu Sojusz Lewicy Demokratycznej (obecnie Nowa Lewica) umówił się z Wiosną Roberta Biedronia co do zasad połączenia obu ugrupowań. "Parta Roberta Biedronia przez Roberta Biedronia została miesiąc temu rozwiązana. Po tym rozwiązaniu była próba zmiany zasad łączenia" - zauważył.

 

"Jest taka zasada w polityce, bez względu na to, ile ona kosztuje w ostatecznych rozrachunku: uczciwość. Ona jest rzadko stosowana. Jeżeli ktoś się co do jakichś zasad umówił, powinien to po prostu zrobić. Ja bronię konsolidacji Lewicy, bo uważam, że Lewica skonsolidowana to jeden klub, to wspólna lista Lewicy w wyborach parlamentarnych" - podkreślił szef Nowej Lewicy.

 

WIDEO: Zawieszeni posłowie Lewicy przejdą do PiS? "Gdyby radykalnie zmienili swoje poglądy"

 

- Czarzasty po prostu odpowiednio temperuje Lewicę - ocenił Konrad Berkowicz z Konfederacji. Dodał, że "nie interesują go wewnętrzne sprawy tej partii".

 

Prezydencki minister Paweł Mucha uznał, że "to wewnętrzne sprawy Lewicy, kto jest jej liderem". - Kryzys na Lewicy to trochę jej problem, a trochę opis zdarzeń w opozycji, ponieważ PiS prezentuje nowe programy i projekty, a opozycja zajmuje się przepychankami personalnymi - mówił Mucha.

 

- Rolą lidera jest to, by podejmować decyzje, a następnie łagodzić skutki. Nie powiem złego słowa na nikogo, będę ich bronić - podsumował Czarzasty. - W takich sytuacjach trzeba pokazać klasę - dodał. - Partia to nie jest piaskownica, polityka to nie jest plac zabaw - zaznaczył wicemarszałek Czarzasty. 

"Kompletny absurd i obrzydliwość"

Marcin Horała, pytany o słowa Donalda Tuska dotyczące prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ocenił je jako "kompletny absurd". - Lech Kaczyński nie zwierzał się Donaldowi Tuskowi z relacji ze swoim bratem - mówił. - To, co wprowadza Tusk do polityki, to nienawiść - uznał. 

 

ZOBACZ: Rozłam w Lewicy. Tomasz Trela: nigdy w życiu nie poszedłbym na tajne rozmowy z PiS-em

 

- To bezczelne kłamstwo i obrzydliwość, by do tej rozgrywki włączać świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego - podsumował.

 

- Donald Tusk powiedział rzecz oczywistą, którą widzą wszyscy obserwujący stosunki rządu PiS z UE, czyli im dłużej trwają rządy PiS i im dłużej partia chce wziąć pod but niezależnych sędziów, tym bardziej grożą nam kary i tym bardziej jesteśmy na marginesie Unii - mówił Marcin Bosacki, senator KO.

 

Oceniając słowa Donalda Tuska, Piotr Zgorzelski uznał, że "nikogo powrót Donalda Tuska tak nie cieszy jak PiS, bo nikt tak nie mobilizuje elektoratu, jak właśnie Tusk". 

"Podpis pod traktatami został unieważniony"

- W dość symboliczny sposób w ubiegłym tygodniu podpis Lecha Kaczyńskiego pod traktatem europejskim został unieważniony przez prokuratora stanu wojennego, Piotrowicza, który robił karierę w czasie, gdy Lech Kaczyński był internowany. To właśnie w ten sposób koło historii zostało zakreślone i pokazuje, jak PiS dla realizowanie swojej własnej polityki wewnętrznej jest w stanie relacje z Unią osłabić - wyjaśniał Piotr Zgorzelski, komentując wyrok TSUE. 

 

Paweł Mucha odnosząc się do słów Donalda Tuska, ocenił, że to "mowa nienawiści i czysty hejt, żadnych propozycji merytorycznych, a tylko próba powrotu do przeszłości i pobudzenia jakichś danych emocji". - Sądzę, że to się skończy całkowitą klęską - dodał. 

 

Mówiąc zaś o wyroku TSUE dotyczącym Izby Dyscyplinarnej, podkreślał, że "traktowanie Polski jako państwa drugiej kategorii jest kuriozum". - Powinniśmy bronić polskiej konstytucji - zaznaczył. 

 

- Trudno mówić o niezawisłości sędziego Piotrowicza i sędzi Pawłowicz - odnosił się Włodzimierz Czarzasty. - To co się dzieje na linii Polska-Unia, to jest masakra, nigdy nie było tak złych stosunków - dodał. Przypomniał, że UE może nałożyć na Polskę kary i sankcję. - Jesteście absolutnie antyeuropejską formacją - podsumował.  

Wyrok TSUE

- Z uwagi na całościowy kontekst refom, którym niedawno został poddany polski wymiar sprawiedliwości, a w który wpisuje się ustanowienie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, oraz z powodu całokształtu okoliczności towarzyszących utworzeniu tej nowej izby, izba ta nie daje w pełni rękojmi niezawisłości i bezstronności, a w szczególności nie jest chroniona przed bezpośrednimi lub pośrednimi wpływami polskiej władzy ustawodawczej i wykonawczej - ogłosił w czwartek unijny Trybunał.

 

ZOBACZ: "Lewica w kryzysie", "nie ma oferty dla Polaków". Politycy komentują spór w ugrupowaniu

 

Według TSUE proces powoływania sędziów Sądu Najwyższego, w tym członków Izby Dyscyplinarnej, w dużym stopniu zależy od organu (Krajowej Rady Sądownictwa), "którego struktura została poddana bardzo dużym zmianom przez polską władzę wykonawczą i ustawodawczą i którego niezależność może wzbudzać uzasadnione wątpliwości".

laf/jo/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie