Kuba. Setki zaginionych. Władza zmusza młodzież do pacyfikacji protestów

Świat
Kuba. Setki zaginionych. Władza zmusza młodzież do pacyfikacji protestów
PAP/EPA/Yander Zamora
Reżim w Hawanie, kierowany przez prezydenta Miguela Diaza-Canela, twierdzi, że inicjatorzy zamieszek to amerykańscy prowokatorzy

Prawie 190 działaczy antyreżimowych oraz kilku dziennikarzy uczestniczących w protestach, które wybuchły w niedzielę na Kubie, uznaje się za zaginionych - podały w środę niezależne kubańskie media.

Jak ustalił portal Periodico Cubano, na bazie szacunków organizacji praw człowieka Cuban Prisoners Defenders (CPD), od niedzieli ślad zaginął po 187 osobach. Liczba ta została przekazana do ONZ w komunikacie CPD o sytuacji na wyspie.

 

Do środy podczas i po protestach antyrządowych zatrzymano około 5 tys. osób. Potwierdzono też jedną ofiarę śmiertelną. Według rządu jest nią 36-letni mężczyzna, który zginął podczas starć z policja na przedmieściach Hawany, stolicy kraju.

Młodzież zmuszana do pacyfikacji 

Z kolei w środę władze Kuby potwierdziły, że wypuściły na wolność Dinę Correę Fernandez, znaną blogerkę, która została zatrzymana podczas udzielania wywiadu jednej z hiszpańskich stacji telewizyjnych.

 

Od niedzieli reżim kubański blokuje też funkcjonowanie internetu na wyspie.

 

ZOBACZ: Włochy. Transport kokainy zrzucony z samolotu

 

Tymczasem Periodico Cubano ustalił, że od wtorku służby wojskowe Kuby siłą wcielają do swoich oddziałów interwencyjnych młodzież, aby skierować ją przeciwko manifestantom.

 

Portal twierdzi, że wcielanie siłą młodych rekrutów służy zwiększeniu liczebności oddziałów pacyfikujących protesty. Mają one zostać wysłane do oddalonych od ich miast regionów.

"Amerykańscy prowokatorzy" 

Reżim w Hawanie, kierowany przez prezydenta Miguela Diaza-Canela, twierdzi, że inicjatorzy zamieszek to amerykańscy prowokatorzy, którzy wykorzystali pandemię koronawirusa do realizacji swojego głównego celu: obalenia rządów komunistycznych na Kubie.

 

Tymczasem dość niespodziewanie kubańskie władze ogłosiły w środę, że tymczasowo, do końca roku, znoszą ograniczenia - m.in. cła oraz limity wartości - dotyczące żywności, artykułów higienicznych i lekarstw, które podróżni mogą w bagażu wwieźć do kraju, co - jak się ocenia - jest wyraźnym ustępstwem wobec żądań protestujących.

laf/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie