Rada nadzorcza JSW odwołała ze stanowisk prezes zarządu spółki oraz dwóch wiceprezesów

Biznes
Rada nadzorcza JSW odwołała ze stanowisk prezes zarządu spółki oraz dwóch wiceprezesów
Jastrzębska Spółka Węglowa S.A/Dawid Lach
Rada nadzorcza JSW odwołała ze stanowisk prezes zarządu spółki oraz dwóch wiceprezesów. Jeden sam zrezygnował

Rada nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej odwołała w piątek ze stanowisk prezes firmy Barbarę Piontek oraz dwóch członków zarządu: Tomasza Dudę i Włodzimierza Hereźniaka. Inny wiceprezes, Jarosław Jędrysek, zrezygnował ze stanowiska - podała spółka.

Oprócz prezes Barbary Piontek, Rada odwołała w piątek ze stanowisk także wiceprezesa ds. rozwoju Tomasza Dudę oraz wiceprezesa ds. handlu (a wcześniej prezesa JSW) Włodzimierza Hereźniaka. Inny wiceprezes, odpowiedzialny w zarządzie za sprawy ekonomiczne Jarosław Jędrysek, sam zrezygnował ze stanowiska, jako powód podając przyczyny osobiste.

 

Dymisji Piontek i Dudy domagały się reprezentatywne organizacje związkowe z JSW.

Pełniący obowiązki prezesa

Do czasu wyłonienia nowego szefa zarządu JSW, obowiązki prezesa spółki ma pełnić - decyzją rady nadzorczej - oddelegowany do zarządu członek Rady, prof. Stanisław Prusek - dotąd dyrektor naczelny Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach. Ma on kierować zarządem JSW do czasu powołania nowego prezesa, jednak nie dłużej niż do 8 października br. Prusek będzie też pełnił funkcję wiceprezesa JSW ds. technicznych i operacyjnych.

 

Do pracy w zarządzie został też delegowany inny członek rady, Michał Rospędek, który będzie pełnił funkcje wiceprezesów ds. handlu oraz ds. rozwoju.

 

W zarządzie JSW pozostaje wiceprezes ds. pracy i polityki społecznej Artur Wojtków, wybrany na to stanowisko przez załogę spółki. Teraz będzie pełnił również czasowo funkcję wiceprezesa ds. ekonomicznych.

 

ZOBACZ: Będą podwyżki dla załogi JSW, nawet przy sprzeciwie związków

 

Barbara Piontek kierowała zarządem JSW od początku marca tego roku. Wiceprezes ds. rozwoju Tomasz Duda pełnił tę funkcję od lutego 2020 roku. Jarosław Jędrysek został wiceprezesem ds. ekonomicznych w maju br.; także wówczas do zarządu spółki dołączył - jako wiceprezes ds. handlu - Włodzimierz Hereźniak, który do stycznia br. był prezesem JSW.

Jakie są przyczyny zmian?

W piątkowym komunikacie nie podano przyczyn zmian w zarządzie spółki. Odwołanie prezes Piontek oraz wiceprezesa Dudy było postulowane przez działające w JSW wiodące związki, które ponad tydzień temu pikietowały m.in. jastrzębską siedzibę firmy i katowickie biuro poselskie premiera Mateusza Morawieckiego.

 

Przed objęciem funkcji w JSW Barbara Piontek była m.in. wiceprezesem Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, przewodniczącą Rady Nadzorczej Polskiej Grupy Górniczej i wykładowcą akademickim. Tomasz Duda był wiceprezesem JSW od lutego 2020 roku; wcześniej był związany zawodowo z Polską Grupą Górniczą.

 

ZOBACZ: Blisko 100 nowych zakażeń w kopalniach JSW

 

Związkowcy z reprezentatywnych związków w JSW - m.in. w niedawnej petycji skierowanej do szefa rządu - zarzucali prezes Piontek brak odpowiednich kompetencji do zarządzania górniczą spółką oraz brak właściwego dialogu społecznego w firmie. Prezes, która m.in. zainicjowała cykliczne spotkania z wszystkimi 65 związkami działającymi w JSW, zaprzeczała zarzutom. Część mniejszych związków oficjalnie stanęła w jej obronie.

 

W czasie ponad czterech miesięcy, kiedy prezes Piontek kierowała zarządem JSW, m.in. przedłużono gwarancje zatrudnienia dla ok. 22-tysięcznej załogi JSW o kolejne 10 lat, a także (z początkiem lipca br.) podniesiono wynagrodzenia o 3,4 proc. Związkowcy domagają się większych podwyżek, zaś wcześniej upublicznili niezrealizowane porozumienie płacowe z ub. roku, które jednak - w opinii powołanego przez zarząd zespołu prawników - nie ma mocy prawnej.

 

Dzień przed swoim odwołaniem, prezes Piontek poinformowała w komunikacie, że w trzecim kwartale tego roku JSW odczuje obserwowany na światowych rynkach wzrost cen węgla koksowego i koksu. Oceniła, że obecny poziom cen gwarantuje spółce rentowną działalność w trzecim kwartale.

Niekompetentni ludzie w zarządzie?

Ponad tydzień temu kilkuset związkowców pikietowało siedzibę JSW, katowickie biuro poselskie szefa rządu oraz biuro europosłanki PiS Izabeli Kloc w Mikołowie. Zarzucali politykom m.in. obsadzanie zarządów spółek węglowych niekompetentnymi ludźmi.

 

Związkowcy - zarówno z Solidarności, jak i dwóch innych działających w tej spółce reprezentatywnych związków - przedłożyli petycję skierowaną do premiera Morawieckiego. Zażądali w niej m.in. dymisji prezes Piontek i wiceprezesa Dudy, a także zmian w radzie nadzorczej firmy. Podczas pikiety 1 lipca prezes JSW Barbara Piontek wyszła do protestujących i podtrzymała chęć prowadzenia rozmów, zapraszając na nie związkowców. Kontekstem manifestacji był także spór płacowy w JSW.

 

Jastrzębska Spółka Węglowa jest drugą pod względem wielkości zatrudnienia i wydobycia węgla krajową spółką węglową, po Polskiej Grupie Górniczej. Specjalizuje się w produkcji węgla koksowego, wykorzystywanego przy produkcji stali. Zatrudnia ponad 22 tys. osób. Ubiegły rok - kryzysowy na rynku stali, węgla i koksu - grupa kapitałowa JSW zamknęła stratą netto przekraczającą 1,5 mld zł.

Porozumienie płacowe

Na początku kwietnia związki z JSW opublikowały w internecie porozumienie płacowe, zawarte - jak podały - w zeszłym roku z ówczesnym zarządem spółki. Przewidywało ono podwyżki stawek płac zasadniczych w spółce o 4 proc. od początku marca 2020 r. oraz wypłatę jednorazowej nagrody w wysokości od 2,7 do 3,5 tys. zł. Związkowcy upomnieli się o realizację tych postulatów, wówczas jednak zarząd firmy oświadczył, że zeszłoroczne porozumienie nie było "przedmiotem obrad zarządu" ani "przedmiotem raportu giełdowego spółki".

 

We wtorek Jastrzębska Spółka Węglowa ogłosiła ustalenia zespołu roboczego, powołanego w celu wyjaśnienia wątpliwości związanych z porozumieniem, na które powoływali się związkowcy.

 

- Zespół złożony m.in. z radców prawnych i adwokatów z trzech różnych kancelarii prawnych, analizując fakty, ustalił, że Porozumienie mogło być jedynie projektowanym dokumentem i nie wywołuje skutków prawnych. Zespół zarekomendował JSW wystąpienie do sądu powszechnego o ustalenie nieistnienia Porozumienia w celu uzyskania jednoznacznego potwierdzenia charakteru prawnego dokumentu oraz wynikających z niego skutków - poinformowała spółka.

 

ZOBACZ: Niedzielski: bezpłatne szczepienia przeciw COVID-19 co najmniej do końca września

 

Rzecznik JSW Sławomir Starzyński potwierdził, że zarząd JSW rozważa decyzję o skierowaniu sprawy do wyjaśnienia przez właściwy sąd.

 

- Realizacja obecnie przez zarząd JSW Porozumienia i wynikających z niego oczekiwań finansowych formułowanych przez Reprezentatywne Organizacje Związkowe – bez jednoznacznego i obiektywnego wyjaśnienia kwestii istnienia i skuteczności prawnej Porozumienia, co w okolicznościach sprawy może nastąpić wyłącznie przez niezależny i niezawisły sąd powszechny (...) – niesie za sobą istotne ryzyko przypisania Zarządowi odpowiedzialności karnej" – brzmi rekomendacja zespołu prawników.

"Za niskie podwyżki"

Niejasności wokół ubiegłorocznego porozumienia nie oznaczają, że w JSW nie będzie w tym roku podwyżek. Zarząd spółki już wcześniej zapowiedział, że od początku lipca wynagrodzenia ok. 22-tysięcznej załogi JSW wzrosną o 3,4 proc. Związkowcy uważają jednak, że to za mało. W czerwcu reprezentatywne związki zgłosiły postulat wzrostu płac o 6 proc. od 1 lipca br. oraz wypłaty jednorazowych rekompensat za brak podwyżek od 2019 roku: 5 tys. zł dla pracowników dołowych, 4 tys. zł dla pracowników przeróbki oraz 3,5 tys. zł dla pracowników powierzchni i administracji.

 

Jak wynika z wtorkowej informacji spółki, dotąd odbyło się pięć spotkań z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi, poświęconych m.in. postulowanemu przez związki wzrostowi płac.

 

"15 czerwca 2021 r. JSW przedstawiła reprezentatywnym organizacjom związkowym wyniki raportu prawnego ws. porozumienia z 2020 r., z którego wynika, że istnieją zasadne podstawy do twierdzenia, że Porozumienie nie zostało zawarte. Podczas spotkania 15 czerwca, na którym podtrzymano stanowiska, strony podpisały protokół rozbieżności i zwróciły się do Ministra Aktywów Państwowych o wyznaczenie mediatora. Oznacza to, że nadal trwa dialog społeczny, lecz teraz już na drugim etapie, czyli mediacji" - podała JSW.

Związkowcy zarzucają brak dialogu

Przedstawiciele zarządu JSW stanowczo odrzucają zarzuty związkowców dotyczące braku dialogu społecznego oraz łamania praw pracowniczych i związkowych. W najbliższy czwartek związki zamierzają pikietować siedzibę firmy.

 

"JSW realizuje dialog społeczny; z wielką przykrością oraz rozczarowaniem przyjmuje postawę trzech reprezentatywnych organizacji związkowych, które zapowiadając protesty dążą do eskalacji niepokojów społecznych wśród naszych pracowników" – skomentowała, cytowana we wtorkowym komunikacie, prezes JSW Barbara Piontek. Podkreśliła, że "bezpieczeństwo i gwarancja pracy oraz płacy" dla załogi to priorytet działań zarządu.

 

- Dlatego będą podwyżki dla wszystkich pracowników o 3,4 proc. już od lipca 2021 r. To maksymalne podwyżki na jakie dziś JSW stać. Przedłużyliśmy Załodze także zapewnienie pracy o 10 lat. Jesteśmy też w toku rozmów ze stroną społeczną JSW. Nie można mówić, że dialogu nie prowadzimy - podkreśliła prezes jastrzębskiej spółki.

 

ZOBACZ: Śląskie. 52-latka ranna w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę

 

W maju odbyło się spotkanie, na które zaproszono wszystkie 64 organizacje związkowe działające w JSW. Tematem była zainicjowana przez prezes Piontek propozycja kształtowania wynagrodzeń i system premiowy na kolejne lata.

 

- Projekty przedyskutowano ze wszystkimi związkami zawodowymi. Spółka utworzyła specjalną skrzynkę e-mail dla związków do przedstawiania uwag i propozycji. Kolejne spotkanie ze wszystkimi związkami w tej sprawie odbyło się 7 czerwca 2021. Ponieważ były propozycje zmian, zostały przedstawione nowe projekty porozumienia płacowego i ustalono kolejne spotkanie na 7 lipca 2021 - poinformowała we wtorek JSW.

2020 rok kryzysowym dla JSW

W ubiegłym, kryzysowym dla JSW roku w spółce nie było podwyżek ani jednorazowych nagród. W 2020 r. ceny węgla i koksu z Grupy JSW spadły średnio o około jedną trzecią, a przychody Grupy zmalały o blisko 20 proc. W efekcie zamknęła ona 2020 r. stratą przekraczającą 1,5 mld zł. Kierująca zarządem JSW od marca br. nowa prezes Barbara Piontek zapowiedziała program oszczędnościowy, który jednak – jak podkreśliła – nie dotknie wynagrodzeń pracowników ani nie spowoduje redukcji miejsc pracy. W końcu marca br. JSW przedłużyła gwarancje zatrudnienia dla załogi o kolejne 10 lat.

 

ZOBACZ: Zmiany w zakazie handlu w niedzielę. "Ustawa gotowa"

 

21 maja br. prezes Piontek podała na konferencji prasowej, że zarząd JSW zamierza kontynuować rozmowy ze związkowcami na temat zbudowania w spółce nowego systemu płacowego, powiązanego z roczną wielkością wskaźnika EBITDA. Prezes po raz kolejny zapewniła też, że zarząd JSW nie zamierza zamrażać wynagrodzeń pracowników

aml / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie