Żukowska: mam nadzieję, że PiS puknie się w głowę, by nie wprowadzać zamordyzmu

Polska
Żukowska: mam nadzieję, że PiS puknie się w głowę, by nie wprowadzać zamordyzmu
Polsat News
Anna Maria Żukowska gościnią w "Graffiti"

- Kibicuję Donaldowi Tuskowi, żeby Platforma Obywatelska dobrze działała i dobrze się z nią współpracowało. Myślę, że próbuje on przywrócić lepsze notowania swojej partii, co jest zrozumiałe. Nie sądzę natomiast, by była to recepta na zwycięstwo z PiS, gdyż z jego wypowiedzi nie dowiedzieliśmy się, po co to zwycięstwo ma być - mówiła Anna Maria Żukowska w "Graffiti"

Żukowska komentując powrót Donalda Tuska zauważyła, że nowy przewodniczący PO nie przedstawił konkretnego programu.

 

- Nie dowiedzieliśmy się co w sprawie najuboższych Donald Tusk chce zrobić. GUS wskazał, że przybyło 350 tys. osób żyjących w skrajnej nędzy - mówi Żukowska.

 

- Jedyne co usłyszeliśmy to to, co powtarzane jest od 8 lat - czyli to, że trzeba wygrać z PiS-em. Ta narracja była stosowana przy wszystkich wyborach gdzie PO przegrała, więc wątpię, żeby ta narracja przyniosła oczekiwane rezultaty - dodała Żukowska.

 

ZOBACZ: Gruzja. Atak na Polaka. Powodem miał być kolczyk w uchu

 

Posłanka Lewicy komentując słowa Donalda Tuska, że "wszystko, co PiS dał, ja (Donald Tusk przyp. redakcja) nie będę odbierał" Anna Maria Żukowska powiedziała, że "Tusk już kiedyś mówił, np. że nie będzie podwyższał wieku emerytalnego, a to zrobił".

 

- Donald Tusk nie mówił też nic na temat tego, co PiS zabrał, jak prawo do przerywania ciąży, ograniczenie wolności zgromadzeń, emerytury mundurowe, a też oczekiwałabym otrzymać odpowiedzi na te pytania - dodała Żukowska.

Przepychanki w Lewicy

Żukowska odpowiadając na doniesienia o tarciach w Lewicy i słowa Tomasza Treli, że "Lewica powinna bardziej współpracować z KO a nie romansować z PiSem", powiedziała że "nie jest przekonana do linii prezentowanej przez wiceprzewodniczącego Nowej Lewicy, gdyż w praktyce okazuje się mało korzystna".

 

- Współpraca z KO jaką proponuje Tomasz Trela, skończyła się rozwiązaniem klubu Lewicy w Radzie Miasta w Łodzi, gdyż czworo radnych wystąpiło z tego klubu dzięki takim działaniom, jakie prowadzi wiceprzewodniczący Nowej Lewicy - wskazała. 

 

ZOBACZ: Dodatki emerytalne dla druhów z OSP. Jest projekt ustawy

 

Żukowska, zapewniła też, że Włodzimierz Czarzasty nie jest zagrożony i nie będzie ponownego głosowania w sprawie absolutorium dla zarządu i w tym dla przewodniczącego partii.

 

WIDEO: Żukowska o przepychankach wewnątrz Nowej Lewicy

 

 

- Statut jasno mówi, że głosowanie w sprawie absolutorium odbywa się raz na kadencję a takie głosowanie już się odbyło - dodała posłanka. 

 

- Myślę, że wszystkie obecne tarcia w Nowej Lewicy, wynikają z niechęci niektórych osób do połączenia SLD z Wiosną Robertą Biedronia - stwierdziła Żukowska. 

 

- 9 października odbędzie się kongres zjednoczeniowy, na którym zaproponujemy szereg lewicowych postulatów - zapowiedziała posłanka.

Czy Lewica poprze Polski Ład?

Anna Maria Żukowska powiedziała, że Lewica wstrzymuje się od deklaracji do czasu, gdy zobaczy ustawy.

 

- Pojawiają się sygnały, jak np. podwyższenie kwoty wolnej od podatku, którą my jako Lewica popieramy, ale musimy dopiero spojrzeć na ustawy. Obawiamy się, że PiS będzie chciał wszystkie propozycje zamknąć w jednym pakiecie, gdzie obok propozycji, które byśmy chcieli poprzeć, znajdą się takie, które jako klub nie poprzemy - powiedziała Żukowska.

 

- Problem z PiSem jest taki, że nawet jak znajdzie się jakaś dobra ustawa, taki bursztynek, to znajduje się on w morzu piasku złych ustaw. Popieramy wprowadzenie większej ilości progów, chcielibyśmy, żeby kwota wolna była dwunastokrotnością wynagrodzenia minimalnego o pracę, ale musimy poczekać, co PiS zaoferuje, gdyż im nie ufamy - komentowała Polski Ład Anna Maria Żukowska.

 

Na pytanie, czy Lewica odrzuca możliwość dyskusji na temat zmian podatkowych jak w przypadku KPO posłanka odpowiedziała, że "KPO to nie była ustawa, a na temat zmian podatków taka debata odbędzie się w parlamencie i na komisjach".

 

ZOBACZ: Żona ambasadora Belgii biła się ze sprzątaczem. "Dotknął ją miotłą"

 

Na koniec programu Anna Maria Żukowska, skomentowała orzeczenie Sądu Najwyższego ws. zakazu zgromadzeń słowami "bardzo dobre i spodziewane orzeczenie". - Mam nadzieję, że PiS puknie się w głowę i stwierdzi, że nie może wprowadzać takiego zamordyzmu w Polsce - podkreśliła.

 

ZOBACZ: SN: zakaz zgromadzeń w pandemii - bez należytej podstawy prawnej

 

Zakaz zgromadzeń w pandemii z 2020 r. wprowadzony został bez należytej podstawy prawnej, w drodze rozporządzenia, zamiast ustawy - ocenił Sąd Najwyższy. Tym samym SN uwzględnił kasację RPO i uniewinnił dwóch mężczyzn ukaranych grzywną za udział w zgromadzeniu.

 

Poprzednie odcinki programu dostępne tutaj

wys/msl/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie