Szef NASA: nie jesteśmy sami we wszechświecie

Świat
Szef NASA: nie jesteśmy sami we wszechświecie
NASA
Nelson jest przekonany, że "nie jesteśmy sami w kosmosie".

Szef NASA Bill Nelson powiedział, że "nie jesteśmy sami we wszechświecie", komentując dane z niedawno odtajnionego raportu Pentagonu na temat 144 przypadków, kiedy zaobserwowano niezidentyfikowane obiekty latające. Dodał równocześnie, że uruchomienie nowego teleskopu, który zacznie pracować jeszcze w tym roku, pomoże znaleźć więcej planet mogących być potencjalnym domem dla inteligentnych istot.

- Czytałem tajny raport. Wynika z niego to, co przypuszczaliśmy. Piloci Marynarki Wojennej USA coś widzieli, gonili to, mając ciągle na radarach i nagle obiekt niesamowicie przyśpieszył i zniknął - powiedział Nelson, były astronauta mianowany na początku maja szefem NASA. - Raport mówi nam, że było ponad 140 podobnych obserwacji - dodał.

 

ZOBACZ: Pentagon ma części statków kosmicznych, które nie pochodzą z naszej planety?

 

Mówił, że rozmawiał z pilotami Marynarki Wojennej USA podczas odprawy w Senacie. - Mam wrażenie, że coś tam (na filmach) wyraźnie jest. Niekoniecznie musi to być istota pozaziemska, ale jeśli jest to technologia, posiadana przez naszych ziemskich przeciwników, powinniśmy się zaniepokoić - stwierdził.

 

Równocześnie zaznaczył, że "nie wierzy, iż zagraniczni przeciwnicy są w stanie stworzyć podobne rodzaje technologii".

Nowa misja pomoże znaleźć nowe światy?

Zaznaczył, że "poprosił naukowców, aby sprawdzili, czy istnieje jakiekolwiek wyjaśnienie z naukowego punktu widzenia" i obecnie oczekuje na ich analizę.

 

ZOBACZ: Pentagon ujawnił pełny raport dotyczący 144 tajemniczych incydentów z UFO

 

Nelson jest przekonany, że "nie jesteśmy sami w kosmosie". - Kosmos jest ogromny. Minęło 13,5 miliarda lat, od momentu kiedy powstał wszechświat. To bardzo dużo. Ludzie są spragnieni informacji, więc będziemy szukać dalej - powiedział w rozmowie z CNN.

 

Przypomniał, że niedługo rozpocznie się misja rozpoznawcza "Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba". - Już znajdujemy przykłady innych planet, krążących wokół innych słońc. Kiedy wystrzelimy w listopadzie teleskop Jamesa Webba, pozwoli on znaleźć dodatkowe informacje i odkryć kolejne planety - dodał Nelson.

Dokument Pentagonu

Dokument, będący realizacją obowiązku nałożonego przez Kongres, wspomina o 144 przypadkach obserwacji tajemniczych zjawisk z lat 2004-2021, z czego 143 pozostają bez jednoznacznego wyjaśnienia, zaś jedno przypisano naturalnemu zjawisku.

 

80 z nich zaobserwowano za pomocą więcej niż jednego przyrządu.

 

W 18 przypadkach zaobserwowano obiekty wykazujące "niezwykłe schematy ruchu i charakterystykę lotu" zdającą się wskazywać na zaawansowane technologie.

Konieczne dalsze badania

"Niektóre UAP zdawały się pozostawać w miejscu mimo wiatru, poruszać się pod wiatr, dokonywać manewrów i ruchów ze znaczącą prędkością, bez dostrzegalnych środków napędu" - czytamy w dokumencie. Autorzy dodają, że konieczne są dalsze badania, by potwierdzić zgromadzone dane i sprawdzić, czy obiekty zdradzają cechy przełomowych technologii.

 

Dokument stwierdza, że prawdopodobnie nie ma jednego wyjaśnienia zaobserwowanych zjawisk.

 

Wśród tych zaproponowanych są m.in. tajne programy rządu USA, technologie należące do obcych mocarstw, takich jak Rosja lub Chiny, zjawiska naturalne, obiekty zanieczyszczające pole widzenia, takie jak balony, ptaki czy śmieci, oraz inne, wymagające "dodatkowej wiedzy naukowej" do ich zbadania i analizy.

rsr/Polsatnews.pl/PAP/CNN/Daily Mail
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie