Zgorzelski: nowa partia ma służyć wyłącznie turlaniu się do 2023 roku

Polska
Zgorzelski: nowa partia ma służyć wyłącznie turlaniu się do 2023 roku
Polsat News
"Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii"

- To nie Zjednoczona Prawica, a "pokłócona prawica" - komentował Piotr Zgorzelski (PSL) w "Śniadaniu Rymanowskiego w Polsat News i Interii" powstanie Partii Republikańskiej i napięte stosunki między koalicjantami obozu rządzącego. Przekazał, że rząd obecnie zajmuje się sobą, a nie "rozwiązywaniem spraw Polaków". - Powstanie nowej partii ma służyć wyłącznie turlaniu się do 2023 roku - mówił.

Politycy na początku programu porozmawiali o meczu Polska-Hiszpania, zakończonym wynikiem 1:1. Dominowała atmosfera zadowolenia, a politycy z optymizmem rozmawiali o nadchodzącym meczu ze Szwecją. Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica) typuje, że wygramy spotkanie 2:0.

Nowa partia prawicy

Następnie pojawił się temat założenia nowej Partii Republikańskiej, która dziś będzie miała swoją konwencję założycielską. Będzie na niej przemawiał Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

 

Kamil Bortniczuk (Partia Republikańskia) zaprzeczył, aby była to próba minimalizowania roli Jarosława Gowina w Zjednoczonej Prawicy. - To raczej próba ucieczki do przodu. Zostawiamy ten konflikt ze sobą na dobre i przechodzimy pod nowy medialny szyld - powiedział polityk. Przekonywał, że od dawna zabiegano o to, aby "konflikt proceduralny" z Jarosławem Gowinem został zażegnany.

 

ZOBACZ: Bielan: Gowin wykluczony z Porozumienia; w niedzielę konwencja

 

Krzysztof Bosak (Konfederacja) komentował, że jego zdaniem "ucieczka do przodu" ma polegać na "złożeniu do sądu oświadczenia o likwidacji partii wicepremiera Gowina". - Trwa przeciąganie struny. Jarosław Gowin próbuje utrzeć nosa Jarosławowi Kaczyńskiemu - podkreślił.

 

- Nie powinni nazywać się Zjednoczoną Prawicą, skoro od dłuższego czasu ze sobą walczą - dodał Bosak i zaznaczył, że przypomina mu to "walki wewnętrzne w AWS". Powiedział, że to "graniem szyldem", którego "realnym przeciwnikiem jest polski wyborca".

 

Piotr Zgorzelski (PSL) nazwał z kolei obecny rząd "pokłóconą prawicą". Przekazał, że rząd obecnie zajmuje się sobą, a nie "rozwiązywaniem spraw Polaków". - Powstanie nowej partii ma służyć wyłącznie turlaniu się do 2023 roku. Nie przyniesie to żadnego pozytywnego efektu dla Polski - mówił polityk PSL.

 

- To jest pytanie o matematykę - skomentował z kolei Grzegorz Schetyna (PO). - Pytanie ile osób będzie bronić podmiotowości Jarosława Gowina, a ile pójdzie za Jarosławem Kaczyńskim - dodał.

Wybór RPO

Zgorzelski mówił, że nieudana próba wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich pokazała, że Jarosław Kaczyński instrumentalnie traktuje swoich kandydatów i Polskę.

 

- To było cyniczna operacja dedykowana Jarosławowi Gowinowi. Miało pokazać, że PiS może bez niego uzyskać sejmową większość dla Lidii Staroń - powiedział.

 

ZOBACZ: Senator PiS nie zagłosował na Lidię Staroń. "Tak podpowiadało mi sumienie"

 

Grzegorz Schetyna (PO) spekulował, że "odwrócenie sytuacji" podczas głosowania w Senacie mogło być spowodowane obawami PiS o porażkę w potencjalnych wyborach uzupełniających, które odbyłyby się w przypadku wybrania Lidii Staroń. - PiS nie ma na nie ochoty po porażce w Rzeszowie - podkreślił.

 

Prezentację RPO nazwał "kompromitacją", później nadmieniając, że chodzi mu o niemerytoryczne wystąpienie, a nie sposób, w jaki kandydatka mówiła.

 

WIDEO: "Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii"

 

 

Kamil Bortniczuk bronił Lidii Staroń i przekonywał, że ocenianie wystąpień publicznych, w stosunku do osoby po poważnej chorobie neurologicznej jest nieodpowiednie. - Rzecznik nie jest mówcą, nie musi mówić płomiennych wystąpień, aby być dobrym urzędnikiem. Pani Staroń udowodniła swoim życiorysem, że zawsze staje po stronie ludzi - dodał.

Atak cybernetyczny

Krzysztof Bosak, komentując niedawne ataki cybernetyczne na polityków rządu i informację przedstawioną przez Jarosława Kaczyńskiego, który mówił, że to Rosja stoi za przeprowadzeniem operacji, mówił, że "nie ma dostępu do informacji wywiadowczych". - Na niejawnym posiedzeniu Sejmu nie zostały nam pokazane żadne dowody i analizy. Musimy Jarosławowi Kaczyńskiemu wierzyć na słowo - stwierdził. - To, że Rosja posługuje się atakami cybernetycznymi wiadomo od kilkunastu lat. Jest to element polityki tego państwa - dodał.

 

ZOBACZ: Jarosław Kaczyński: cyberatak z terenu Rosji. Zaatakowani politycy różnych opcji

 

Przekazał, że powinniśmy wyciągnąć wnioski i wykorzystać sytuację, aby naprawić luki i zabezpieczenia w systemach informatycznych państwa. - Poprawmy to wszystko, bo niejedno państwo korzysta z takich działań - dodał.

 

Grzegorz Schetyna mówił, że eksponowanie informacji o "ataku hakerskim" ze strony Rosji, jest "próbą zasłonienia rzeczywistości". - Rzeczywistości dosyć ponurej. Pokazuje ona, że rząd działa i funkcjonuje w sposób absolutnie amatorski - powiedział. - Używają prywatnych maili, ponieważ traktują państwo w sposób prywatny - dodał polityk PO.

"Perfidia ataku"

Kamil Bortniczuk z kolei przestrzegał przed "bagatelizowaniem rosyjskiego śladu". - Nie bagatelizowałbym źródła pochodzenia tych informacji - powiedział. - Każde przechwycenie podobnych informacji, czy to przez maile, czy przez rozmowy telefoniczne, może być groźne - dodał.

 

Przekazał, że służby powinny "sprofesjonalizować sposób komunikowania się" i zminimalizować ryzyko przechwycenia podobnych danych.

 

- Perfidia tego ataku polega na tym, że my dziś nie będziemy wiedzieć, które maile są prawdziwe, a które sfabrykowane - podkreślił. - Ich podrobienie jest bardzo łatwe do zrobienia - dodał.

"Po prostu ściema"

Włodzimierz Czarzasty nazwał sytuację "skandalem". - To, że się prowadzi korespondencję prywatną w sprawach państwowych jest skandalem - powiedział.

 

- Wyszło 70 czy 80 tys. maili i to jest fakt skandaliczny - dodał.  Następnie przekazał, że to co mówi rząd "to jest po prostu ściema".

 

- Wyszły tajne informacje, pewnie typu wojsko przeciwko "Strajkowi Kobiet", kongresy, czy informacje o tym, co jeden do drugiego pisał o prezesie Kaczyńskim - stwierdził.

"Dokonajmy analizy"

- Każda taka sytuacja, każdy taki atak jest okazją do tego, aby wyciągnąć wnioski i dokonać analiz - skomentował z kolei Piotr Ćwik z Kancelarii Prezydenta.

 

Podkreślił, że im "mniej się mówi o podobnych sytuacjach w przestrzeni publicznej, tym lepiej". - Trzeba poprawić system, bo my musimy być jako państwo przygotowani na takie rzeczy - podkreślił Ćwik.

 

Przekazał, że "nie ma wiedzy", w odpowiedzi na pytanie, czy prezydent Duda planuje zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Komentując pomysł wszyscy posłowie zgodzili się ze sobą, że byłby to dobry ruch.

Powrót Tuska

Komentując doniesienia o powrocie Donalda Tuska, Grzegorz Schetyna odpowiedział, że "potrzebna jest rozmowa po stronie opozycji". - Mamy dobre doświadczenie w dialogu w przypadku Koalicji Obywatelskiej. Senat daje nam dziś nadzieję na to, że kraj i parlament mogą wyglądać normalnie - powiedział.

 

ZOBACZ: Sondaż: 44,8 proc. badanych nie chciałoby ponownego zaangażowania Tuska w polską politykę

 

Podkreślił, że "powrót Tuska jest nową jakością". - Jestem szczęśliwy, bo sprawy, które mogą spowodować zwycięstwo opozycji mają ogromny sens. - dodał.

 

Włodzimierz Czarzasty odpowiadając na pytanie o sens powrotu Tuska przytoczył słowa Aleksandra Kwaśniewskiego. - Jeżeli Donald Tusk jest w stanie wstawać o 5 rano i kłaść się o 2 w nocy i pracować przez ten czas, to na pewno się przyda - podkreślił.

 

Kamil Bortniczuk przekazał, że Zjednoczonej Prawicy powrót Tuska jest "obojętny". - My się zajmujemy Polskim Ładem. Pozytywnym programem na najbliższe lata - powiedział. - Powrót Tuska mógłby mieć znaczenie, gdyby Tusk zgodził się wrócić na zastępcę Grzegorza Schetyny - dodał.

 

Poprzednie wydania programu można obejrzeć tutaj.

rsr/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie