Białoruski minister: Zachód boi się śledztwa w sprawie samolotu Ryanaira

Świat
Białoruski minister: Zachód boi się śledztwa w sprawie samolotu Ryanaira
PAP/EPA/Clemens Bilan
Manifestacja zwolenników niepodległości Białorusi na Potsdamer Platz w Berlinie. Szef białoruskiej dyplomacji zarzuca Zachodowi, że nie chce śledztwa w sprawie przymusowego lądowania samolotu Ryanair w Mińsku.

Białoruski minister spraw zagranicznych zarzucił Zachodowi, że nie chce wyjaśnić sprawy przymusowego lądowania samolotu Ryanair w stolicy kraju Mińsku. Według niego przyczyną, są niekorzystne wnioski, do których mogłoby doprowadził takie postępowanie. Polityk zapowiedział na poniedziałek konferencję prasową, na której władze mają zreferować działania wobec samolotu irlandzkich tanich linii.

- Widzimy, że kraje zachodnie nie chcą tego dochodzenia - ocenił minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej w wyemitowanym w sobotę wywiadzie dla białoruskiej telewizji ONT. - Zaprosiliśmy ich, by przyjechali - dodał. Na poniedziałek białoruskie MSZ zapowiedziało konferencję prasową, podczas której białoruscy urzędnicy mają m.in. zreferować działania wobec samolotu Ryanair.

Makiej: Zachód nie chce śledztwa

- Ewidentnie (kraje zachodnie - red.) nie chcą tego dochodzenia. Dlaczego? Bo jego wyniki nie będą absolutnie na ich korzyść - twierdził szef białoruskiej dyplomacji, który dodał, że ani Polska, ani Litwa do tej pory nie przekazały Białorusi ani Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO) materiałów dotyczących rozmów załogi samolotu Ryanair relacji Ateny-Wilno z wieżą kontroli lotów w Mińsku.

 

ZOBACZ: Premierzy Polski i Irlandii rozmawiali na temat zatrzymania samolotu Ryanair na Białorusi

 

W niedzielę 23 maja na lotnisku w Mińsku doszło do przymusowego lądowania samolotu Ryanair lecącego z Aten do Wilna, z powodu informacji o rzekomej bombie na pokładzie. Następnie białoruskie służby aresztowały lecących tym samolotem opozycyjnego blogera Ramana Pratasiewicza i jego partnerkę, Sofiję Sapiegę.

 

Makiej ocenił również, że kraje zachodnie nie są gotowe działać w tej sprawie zgodnie z zasadą praworządności.

Sankcje mają "zadusić" Białoruś

Niezależny białoruski portal Nasza Niwa zwraca z kolei uwagę na wypowiedź ministra na temat zachodnich sankcji. Jego zdaniem mają one na celu "zaduszenie" białoruskiej gospodarki, doprowadzenie do "buntów głodowych", protestów, które doprowadzą do zmiany władzy.

 

Przebywającym na emigracji opozycjonistom zarzucił, że "wzywają do ostrych sankcji, a sami mieszkają w drogich apartamentach".

 

ZOBACZ: Awaryjne lądowanie samolotu Ryanair lecącego do Polski. Alarm bombowy

 

- Wiemy na pewno, że niedawno tym, którzy przebywają w Polsce, powiedziano, że jeśli do września nie będzie masowych protestów, to skończy się finansowanie - oświadczył Makiej.

 

Białoruskie władze przedstawiają ubiegłoroczne masowe protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich jako dzieło Zachodu, spiskującego przeciwko Białorusi.

Lądowanie awaryjne, zgodne z przepisami

Strona białoruska przedstawia lądowanie samolotu Ryanair w Mińsku jako awaryjne i przekonuje, że postępowała zgodnie z przepisami.

 

Kraje zachodnie uważają z kolei, że doszło do wymuszenia lądowania przy użyciu wojskowego myśliwca i pod naciskiem kontrolerów. Działania Białorusi potępiło wiele rządów, w tym Polska, zarzucając władzom w Mińsku złamanie prawa międzynarodowego, piractwo, "terroryzm państwowy" i "porwanie samolotu".

 

ZOBACZ: Białoruś. Władze opublikowały nagranie rozmów pilota Ryanair z kontrolerami w Mińsku

 

Incydent z samolotem Ryanair doprowadził do zakazu lotów nad Unią Europejską i Ukrainą dla samolotów z Białorusi. Unia Europejska zobowiązała przewoźników do niekorzystania z przestrzeni powietrznej Białorusi.

 

Kraje zachodnie zapowiedziały też wprowadzenie nowych sankcji, w tym gospodarczych, wobec władz w Mińsku.

hlk/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie