Ukraina. Wyniosła wirusy z laboratorium. "Trzymała je w lodówce"

Świat
Ukraina. Wyniosła wirusy z laboratorium. "Trzymała je w lodówce"
flickr/granada_turnier/CC BY 2.0
Podczas przeszukania w mieszkaniu byłej pracownicy instytutu znaleziono siedem fiolek z wirusami w lodówce.

Pracownica państwowego instytutu biotechnologii w Kijowie wyniosła z laboratorium fiolki z wirusami choroby Newcastle (znanej też jako pomór rzekomy drobiu) i trzymała je w lodówce w swoim domu - poinformowała prokuratura, cytowana w piątek przez portal Ukraińska Prawda.

Była pracownica Państwowego Naukowo-Kontrolnego Instytutu Biotechnologii nielegalnie wyniosła z pracy fiolki z wirusami choroby Newcastle w ubiegłym roku, kiedy kończył się jej kontrakt - powiedziała Ukraińskiej Prawdzie rzeczniczka kijowskiej prokuratury miejskiej Nadija Maksymec.

 

ZOBACZ: USA i UE chcą wyjaśnić kwestię pochodzenia koronawirusa

 

Choroba Newcastle atakuje ptaki, jest niegroźna dla ludzi.

Siedem fiolek

Podczas przeszukania w mieszkaniu byłej pracownicy instytutu znaleziono siedem fiolek z wirusami w lodówce. Kobieta zaprzeczała, że to szczepy, ale zawartość fiolek potwierdziła ekspertyza. Szkody dla laboratorium oszacowano na 111 tys. hrywien (ok. 15 tys. zł).

 

Maksymec przekazała, że substancje wyniesione z laboratorium są wykorzystywane podczas produkcji szczepionek. Według biura prokuratora generalnego kobieta planowała sprzedać wirusy.

rsr/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie