Rzeszów. Leniart zaprezentowała projekt wielofunkcyjnego dworca autobusowego

Polska
Rzeszów. Leniart zaprezentowała projekt wielofunkcyjnego dworca autobusowego
Pixabay/ StockSnap
Od kilku lat w Rzeszowie trwa intensywna dyskusja o tym, czy dworzec PKP da się połączyć z dworcem PKS.

Kandydatka na prezydenta Rzeszowa Ewa Leniart zaprezentowała we wtorek projekt budowy w stolicy Podkarpacia wielofunkcyjnego, intermodalnego dworca autobusowego. Tam jest wszystko, czego brakuje w tej chwili – zapewniła Leniart i zaapelowała do władz miasta o umożliwienie jego realizacji.

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej przy obecnym dworcu PKS, w bliskim sąsiedztwie dworca głównego PKP, gdzie miałby powstać ten nowoczesny obiekt, Leniart przypomniała, że od kilku lat w mieście trwa intensywna dyskusja o tym, czy dworzec PKP da się połączyć z dworcem PKS, tak, aby powstało centrum komunikacyjne w stolicy województwa, czy też dworzec PKS zostanie przeniesiony w inne miejsce, co spowoduje utratę jego funkcjonalności.

Nowa wizytówka miasta

Zwróciła z prośbą i apelem do pełniącego funkcję prezydenta Rzeszowa Marka Bajdaka, "aby zgodził się na to, by uwzględnić propozycję zmiany planu zagospodarowania przestrzennego zakładającą dopuszczenie możliwości realizacji nowego obiektu, wielofunkcyjnego, nowoczesnego, który będzie spełniał rolę także dworca przyjmującego autobusy”.

 

Dodała, że w nowym dworcu przewozy oferowaliby różni przewoźnicy, w tym prywatni, krajowi i międzynarodowi.

 

- Bo taka jest rola dworca w mieście wojewódzkim, aby obsługiwać w jednym punkcie różnych podróżnych, którzy przybywają tutaj, aby szybko, sprawnie przemieszczać się z Rzeszowa do innych miejsc. Jest na to szansa – zapewniła Leniart.

 

- Bardzo nam zależy, żeby centrum Rzeszowa było też wizytówką miasta – dodała.

 

Uczestniczący w konferencji architekt Maciej Łobos poinformował, że od kilku miesięcy jego firma architektoniczna zajmuje się, na zlecenie PKS, opracowaniem koncepcji zagospodarowania terenu, gdzie znajduje się obecny dworzec PKS. Wyjawił, że na początku rozmów pojawił się plan budowy nowego dworca z niewielką przestrzenią usługową. Później jednak koncepcja się rozwinęła.

"Potężna rewitalizacja"

- Powstał pomysł (…) zmienienia tego fragmentu miasta w okolicach dworca, pomiędzy torami, a ulicą Grottgera, w tętniący życiem, witalny, pełen ludzi obiekt, który oczywiście ma podstawową funkcję dworca autobusowego, wielostanowiskowego, dla wielu różnych użytkowników, ale też pojawiają się tutaj i usługi, i punkty gastronomiczne, i mieszkania, i miejsca pracy, i parkingi – wymieniał architekt.

 

Ocenił, że jest to "potężna rewitalizacja”. Poinformował jednocześnie, że problem się pojawił, gdy okazało się, że uchwalany „przez 12 lat plan miejscowy” zakładający budowę nowego dworca autobusowego w innej lokalizacji, przy ul. Kochanowskiego, „nie pozwala na zrealizowanie takiej śmiałej wizji”.

 

ZOBACZ: Kandydatka PiS Ewa Leniart z poparciem Honorowego Komitetu Kobiet

 

- Stąd pojawił się wniosek inwestora, czyli PKS-u do władz miasta o uwzględnienie naszych uwag i umożliwienie realizacji tego całego dużego wielofunkcyjnego zespołu w miejscu obecnego dworca PKS – przekazał Łobos. Dodał, że p.o. prezydenta miasta ma czas do piątku na podjęcie decyzji w tej sprawie.

 

Leniart poinformowała, że w projekcie nowego obiektu jest przestrzeń na usługi, handel oraz parking, a część dworcowa jest tak ukryta, że jej widok się "nie narzuca”. - To jest wszystko, czego brakuje w tej chwili – oceniła Leniart. Jej zdaniem, przy dobrej woli miasta, uda się połączyć nowy obiekt z pobliskim dworcem PKP i w ten sposób ten "pewien brak” zostanie naprawiony.

 

- Funkcjonalność obiektu, który będzie dopuszczał możliwość tego, by sprawnie wybierać w centrum miasta rodzaj środka transportu, którym chcemy się przemieszczać, by podróżować dalej, jest niezwykle ważna. Dlatego bardzo gorąca prośba: pozwólmy na to, by można było zrealizować tę inwestycję - przekonywała kandydatka.

Decyzja należy do kogoś innego

Dopytywana przez dziennikarzy powiedziała, że w tej chwili decyzja, czy projekt zostanie zrealizowany, zależy bezpośrednio od p.o. prezydenta, a później od rady miasta.

 

Przedterminowe wybory w Rzeszowie muszą odbyć się w związku z tym, że rządzący miastem od 2002 r. Tadeusz Ferenc złożył rezygnację 10 lutego po tym, gdy przeszedł COVID-19. Wybory mają się odbyć 13 czerwca.

 

Oprócz Leniart, popieranej przez PiS i rzeszowski region NSZZ „Solidarność” na urząd prezydenta Rzeszowa kandydują: proponowany i konsekwentnie wspierany w trakcie kampanii przez Ferenca wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł; b. współpracownik Ferenca, wiceprzewodniczący rady miasta i szef klubu Rozwój Rzeszowa Konrad Fijołek, popierany m.in. przez PO, Lewicę, PSL i Ruch Polska 2050, a także poseł Konfederacji Grzegorz Braun.

aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie