Warszawa. Łowili ślimaki w rezerwacie przyrody. Zatrzymano trzech Wietnamczyków

Polska
Warszawa. Łowili ślimaki w rezerwacie przyrody. Zatrzymano trzech Wietnamczyków
strazmiejska.waw.pl
Łowili ślimaki w rezerwacie przyrody; interweniowały służby

Trzech Wietnamczyków nielegalnie łowiło ślimaki na terenie rezerwatu przyrody na tyłach pałacu w Wilanowie - poinformował starszy inspektor Jerzy Jabraszko ze stołecznej straży miejskiej. Dodał, że mężczyźni zdążyli złowić prawie 30 kilogramów ślimaków.

Do zdarzenia doszło w sobotę na terenie rezerwatu przyrody Morysin w Wilanowie. - Strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie, że na terenie rezerwatu znajdującego się na tyłach pałacu w Wilanowie trzy osoby nielegalnie łowią w stawach ślimaki - powiedział starszy inspektor Jerzy Jabraszko ze stołecznej straży miejskiej.

 

ZOBACZ: Ślimaki, które potrafią odciąć sobie głowę i stworzyć nowe ciało. Niezwykłe odkrycie naukowców

 

- Patrol, który podjął interwencję, ujął trzech Wietnamczyków, którzy brodząc w wodzie, poławiali mięczaki. Robili to tuż obok tablicy informującej, że jest to teren rezerwatu przyrody Morysin - przekazał Jabraszko.

 

Wskazał, że do czasu interwencji mężczyźni zdążyli złowić blisko 30 kilogramów ślimaków, prawdopodobnie z gatunku zatoczków rogowych. -Trzej ujęci Wietnamczycy zostali przekazani wezwanemu patrolowi policji, a złowione przez nich nielegalnie ślimaki trafiły z powrotem do jeziorka - podkreślił Jerzy Jabraszko.

"Zostaną skierowane wnioski o ukaranie do sądu"

- Zatoczek rogowy to gatunek słodkowodnego ślimaka z rodziny zatoczkowatych (Planorbidae). Największy przedstawiciel rodziny występujący w Polsce, jeden z najpospolitszych i największych ślimaków występujących w Polsce - tłumaczył Jabraszko. 

 

ZOBACZ: Ogromne ślimaki zatrzymane na granicy. Przemycał je Ukrainiec

 

Z kolei rzecznik mokotowskiej policji podkom. Robert Koniuszy poinformował, że mężczyźni zostali wylegitymowani i zostaną przesłuchani jako sprawcy wykroczenia z art. 127 ustawy o ochronie przyrody (naruszenie zakazów lub niedopełnienie obowiązków w zakresie ochrony przyrody - red.). - Wobec mężczyzn zostaną skierowane wnioski o ukaranie do sądu - powiedział policjant.

 

Dodał, że może im grozić grzywna do pięciu tysięcy złotych.

ms/PAP/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie