Zamieszki po zastrzeleniu podejrzanego w Minneapolis. Wybijano szyby i plądrowano sklepy

Świat
Zamieszki po zastrzeleniu podejrzanego w Minneapolis. Wybijano szyby i plądrowano sklepy
twitter.com/Robert Jordan
Część demonstrantów pozostała na miejscu do późnej nocy i rozbijała witryny sklepów.

W Minneapolis w czwartek wieczorem wybuchły zamieszki po tym, jak funkcjonariusz zastrzelił podejrzanego poszukiwanego w związku z nielegalnym posiadaniem broni palnej. Amerykańskie media podają, że uczestnicy rozruchów wybijali szyby i splądrowali sklepy oraz podpalili śmietnik.

Podejrzany nie wykonał zaleceń funkcjonariuszy grupy zadaniowej US Marshal Service, złożonej z przedstawicieli lokalnych organów ścigania, i wyciągnął broń podczas próby aresztowania - podała stacja FOX 9, powołując się na władze. Zginął na miejscu.

 

ZOBACZ: 20-latek zastrzelony podczas kontroli drogowej. Zamieszki w Minnesocie

 

Według lokalnych mediów wśród funkcjonariuszy, którzy zastrzelili mężczyznę, nie było policjantów. Nie poinformowano, czy zabity to Afroamerykanin.

Tłum protestujących

Jak podała agencja Reutera, wieść o incydencie rozeszła się szybko, przyciągając tłum protestujących.

 

ZOBACZ: Zamieszki w Belfaście. Uprowadzono i spalono autobus miejski

 

Lokalni dziennikarze informowali na Twitterze, że wybuchły zamieszki. Część demonstrantów pozostała na miejscu do późnej nocy i rozbijała witryny sklepów oraz podpaliła śmietnik. Splądrowane zostały co najmniej dwa sklepy.

 

 

Policja użyła gazu łzawiącego, aby rozproszyć protestujących. Kilka osób aresztowano.

 

Zabójstwo Floyda

W Minneapolis 25 maja 2020 roku 46-letni George Floyd został zabity przez policjanta Dereka Chauvina w trakcie aresztowania pod zarzutem użycia w sklepie fałszywego 20-dolarowego banknotu. Śmierć Floyda rozpętała falę demonstracji i oskarżeń wobec policji o przemoc.

 

 

Zrodziła także debatę o rasizmie, ponieważ funkcjonariuszom zarzucano brutalne traktowanie i zabijanie podczas interwencji zwłaszcza Afroamerykanów.

 

W Minneapolis i wielu innych miastach USA na demonstracjach gromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. W wielu przypadkach protesty przeradzały się w nocne zamieszki ze strzelaninami, grabieżami i aktami wandalizmu.

rsr/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie