Od dziś powrót koncertów. Branża alarmuje, że limity uniemożliwiają ich organizację

Kultura
Od dziś powrót koncertów. Branża alarmuje, że limity uniemożliwiają ich organizację
pixabay
Podczas koncertów na wolnym powietrzu obowiązują zasady bezpieczeństwa.

Choć w ramach luzowania obostrzeń od piątku znów można wybrać się na koncert plenerowy, to przedstawiciele branży "nie mają dobrych wiadomości". - Wprowadzone zasady i limity praktycznie uniemożliwiają organizację koncertów - powiedział Polsat News Mikołaj Ziółkowski, prezes Stowarzyszenia Organizatorów Imprez Artystycznych i Rozrywkowych.

Ziółkowski podkreślił, że liczba 250 osób "jest zupełnie nieracjonalna i niezrozumiała", kiedy spojrzeć na to, że np. "na stadiony mogą wejść 22 tysiące widzów".

 

ZOBACZ: Wracają koncerty. Rząd luzuje obostrzenia, jest nowe rozporządzenie

 

- A obok, w parku może być zaledwie 250 osób. To uniemożliwia realizację koncertu, one się po prostu nie "wylansują". Nie da się zorganizować plenerowego koncertu, na który może wejść taka liczba widzów i osoby zaszczepione - zaznaczył.

"Koncerty są bezpieczne"

Przekazał, że branża postulowała "zupełnie inne limity, które są racjonalne". - Niedawne badania z kilku krajów udowadniają, że koncerty i wydarzenia kulturalne są bezpieczne - powiedział. - Wiemy, że przestrzeń, wolne powietrze, to miejsce, gdzie do zakażeń praktycznie nie dochodzi - dodał.

 

WIDEO: "Wprowadzone zasady i limity uniemożliwiają organizowanie koncertów"

  

 

Podkreślił, że organizatorzy koncertów chcą funkcjonować na zasadzie "racjonalnych, europejskich detali" i przedstawili swoje propozycje władzom - chodziło m.in. o powrót do zasad z jesieni, kiedy obowiązywał limit 1 osoby na 4 metry kwadratowe.

 

ZOBACZ: "Koncerty nadal nie będą się odbywać". Przedstawiciele branży estradowej krytykują limit 250 osób

 

Ziółkowski przekazał, że limity w innych krajach są znacznie wyższe. Uważa, że branża została niesprawiedliwie potraktowana przez rząd. Zaapelował do władz o zmianę przepisów i rozmowę z branżą.

"Nie rozumiemy tej logiki"

Wcześniej podobną opinię wyraził Tomasz Grewiński z Izby Gospodarczej Menadżerów Artystów Polskich. On również uważa, że limit 250 osób sprawi, że nie będą mogły odbyć się letnie koncerty plenerowe. - Nie rozumiemy kompletnie tej decyzji, nie wiemy co za tym stoi i dlaczego taki limit został narzucony. W limicie 250 osób żaden samorząd, żaden urząd miasta, żadna gmina, czy żaden dom kultury nie zrobi koncertu artysty, nie podejmie się tego też żaden prywatny organizator - przekonywał Grewiński.

 

ZOBACZ: Sposób na pandemię. Koncerty w kinach samochodowych

 

- Prosimy rząd, żeby zaczął z nami rozmawiać, żeby wytłumaczył nam dlaczego muzycy są dyskryminowani - podkreślił Grewiński.

 

Dodał, że chciałby osobiście spotkać się z premierem Mateuszem Morawieckim, by opowiedzieć o problemach branży muzycznej.

Jakie zasady na koncertach?

Od piątku możemy wybrać się na koncert w plenerze. Przywrócenia widowisk na wolnym powietrzu domagali się od dawna artyści, dla których to właśnie one są często głównym źródłem zarobków.

 

Podczas koncertów na wolnym powietrzu obowiązują zasady bezpieczeństwa. Na widowni, co drugie miejsce musi pozostać wolne. W przypadku, gdy nie będzie wyznaczonych miejsc, uczestnicy muszą zachować min. 1,5 metra odległości od siebie.

 

W wydarzeniach może wziąć udział maksymalnie 250 osób (w limit nie wliczają się osoby zaszczepione - red.) , a każdy widz musi mieć na twarzy maseczkę. Na widowni nie wolno spożywać posiłków.

rsr/ml//Polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie