Zastępca Kim Dzong Una. Wybrano "pierwszego sekretarza"

Świat
Zastępca Kim Dzong Una. Wybrano "pierwszego sekretarza"
Pixabay/ zdj. ilustracyjne
Na stanowisko mianowano bliskiego współpracownika przywódcy, członka Biura Politycznego Dzo Jong Wona – przekazały źródła Yonhapu

Rządząca Koreą Północną partia komunistyczna utworzyła stanowisko "pierwszego sekretarza", który ma zastępować przywódcę kraju Kim Dzong Una na kluczowych posiedzeniach i będzie de facto urzędnikiem numer dwa na szczycie władzy w Pjongjangu – podała we wtorek agencja Yonhap.

Partia Pracy Korei (PPK) utworzyła nowe stanowisko podczas styczniowego zjazdu krajowego, na którym Kim Dzong Un został mianowany sekretarzem generalnym – podała południowokoreańska agencja, powołując się na anonimowe źródła. W latach 2012-2016 Kim używał tytułu pierwszego sekretarza.

Urzędnik "numer dwa" w państwie 

Celem utworzenia nowego stanowiska jest prawdopodobnie odciążenie Kima w zarządzaniu partią. Według źródeł pierwszy sekretarz będzie mógł zastępować przywódcę i przewodniczyć w jego imieniu kluczowym posiedzeniom partyjnym. Zdaniem Yonhapu nowa pozycja "niesie ze sobą status numeru dwa w Korei Północnej".

 

ZOBACZ: Korea Płn. nie weźmie udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio

 

Na stanowisko mianowano bliskiego współpracownika przywódcy, członka Biura Politycznego Dzo Jong Wona – przekazały źródła Yonhapu.

Zmiany w prawie 

Partia wykreśliła też ze swojego regulaminu sformułowanie dotyczące zasady "songun", czyli pierwszeństwa wojskowości w polityce, którą promował poprzedni przywódca Kim Dzong Il, ojciec Kim Dzong Una.

 

Usunięto także zobowiązanie członków partii do "aktywnej walki na rzecz przyspieszenia procesu ponownego zjednoczenia ojczyzny" – podała agencja.

 

ZOBACZ: Korei Płn. grozi klęska głodu? Kim Dzong Un wezwał do zaciskania pasa

 

Część komentatorów ocenia to jako sygnał, że Pjongjang zrezygnował z celu zjednoczenia i dąży teraz do współistnienia obu państw koreańskich, które od konfliktu zbrojnego z lat 1950-1953 pozostają ze sobą w stanie wojny.

laf/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie