Kopalnia Turów. Piotr Müller: trwa przygotowanie finalnej umowy z Czechami
Czechy nie mają planów wycofania wniosku do TSUE ws. kopalni Turów. On nadal obowiązuje - przekazał we wtorek premier Czech Andrej Babiš. Rzecznik polskiego rządu Piotra Müller zapewnił, że "trwa przygotowanie finalnej umowy" ze stroną czeską. Jeżeli porozumienie wjedzie w życie, to skarga zostanie wycofana, a Polska zobowiąże się do zapłaty ok. 45 mln euro m.in. na ochronę wód gruntowych.

Według Babiša, cytowanego przez reporterkę portalu Novinky.cz storna polska podczas nocnych rozmów w Brukseli uznała czeskie zastrzeżenia i dążyła do porozumienia. - Nie wycofamy żadnego pozwu… Nic takiego nie będzie, wykluczam - powiedział dziś rano Babiš.
Według niego, to po polskiej stronie leży teraz zaproponowanie rozwiązań. Szef czeskiego rządu oznajmił również, że "oba kraje mogą zawrzeć ewentualne porozumienie międzyrządowe, a w grę wchodzi również rekompensata finansowa".
Dodał, że Czechy nie wycofają pozwu w czasie ewentualnych negocjacji.
❗️”Nic jsem neodsouhlasil, žaloba dál platí.” Premiér @AndrejBabis popřel tvrzení Polska, že je Česko připravené souhlasit s dohodou kolem polského dohodu Turów. @Radiozurnal1 @CRoPlus @iROZHLAScz pic.twitter.com/yzxFgvS8Pj
— Viktor Daněk (@ViktorDanek_) May 25, 2021
"Przygotowywanie umowy"
Na oświadczenie premiera Czech zareagował rzecznik rządu Piotr Müller.
"Wczoraj odbyło się spotkanie zespołu, na którym ustalono ramy umowy między PL i Czechami. Porozumienia, w ramach którego zadeklarowano wycofanie skargi. Trwa przygotowanie finalnej umowy. Przed chwilą premierzy potwierdzili ustalenia przy porannym spotkaniu przed Radą Europejską" - napisał na Twitterze.
Wczoraj odbyło się spotkanie zespołu, na którym ustalono ramy umowy między PL i Czechami. Porozumienia, w ramach którego zadeklarowano wycofanie skargi. Trwa przygotowanie finalnej umowy. Przed chwilą premierzy potwierdzili ustalenia przy porannym spotkaniu przed Radą Europejską.
— Piotr Müller (@PiotrMuller) May 25, 2021
"Pojawiające się w mediach przeinaczenia wynikają z faktu, że wycofanie skargi ma się odbyć po podpisaniu finalnego porozumienia. Co jest oczywiste przy tego typu umowach" - zapewnił w kolejnym wpisie.
"Nieporozumienie w mediach"
- Przed chwilą w mediach doszło do pewnego nieporozumienia jeśli chodzi o kwestię związane z umową dot. Turowa. Tak jak zapowiedział pan premier Mateusz Morawiecki te negocjacje się w tej chwili kończą. Wczoraj nastąpiło przyjęcie wytycznych do umowy ramowej, która ma zostać podpisana między polskim a czeskim rządem - mówił Müller na konferencji w Brukseli.
- Dzisiaj mówił też o tym premier Babisz, że sfinalizowanie tej umowy jest warunkiem wycofania skargi do TSUE - zapewnił rzecznik rządu.
WIDEO: konferencja prasowa rzecznika rządu
Dodawał, że rozbieżność informacji w mediach wynika z faktu, że agencje prasowe przytoczyły jedynie fragment przemówienia premiera Czech.
- Umowa zakłada, że Polska podejmie wspólne działania ze stroną czeską jeśli chodzi o tematy środowiskowe związane m.in. z ochroną wód gruntowych po stronie czeskiej i po stronie polskiej. Polska na współfinansowanie tych celów środowiskowych przeznaczy między 40 a 45 mln euro. Będziemy mieli też zespół roboczy, który będzie monitorował sytuację środowiskową wokół kopalni Turów. Kopalnia oczywiście będzie kontynuowała swoją pracę - zapewnił rzecznik rządu.
- Żeby to wszystko stało się faktem muszą przejść rządowe procedury po obu stronach. Dzisiaj premier Babisz nie mógł mówić o wycofaniu skargi, bo rząd czeski musi we właściwiej procedurze zaakceptować te umowę i musi zostać spisana w postaci jednolitego tekstu - dodawał.
Wiceminister precyzuje
Do sprawy w rozmowie z PAP odniósł się również wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń. Srecyzował ustalenia, które zapadły w poniedziałek w rozmowach ze stroną czeską. - Wczoraj podpisaliśmy protokół, z którego wynika, że po przyjęciu umowy bilateralnej przez stronę polską i czeską skarga ws. Turowa zostanie wycofana z TSUE - powiedział wiceminister. Jak podkreślił, nie ma tu "wątpliwości, jakie są intencje obu stron".
- Teraz Czesi pracują na projektem umowy. A zatem, żeby nie było żadnego nieporozumienia: skarga dziś nie została wycofana, ona zostanie wycofana dopiero po przyjęciu przez obie strony umowy - zaznaczył Soboń. Wiceminister podkreślił, że we wczorajszym porozumieniu ze stroną czeską ustalono "podstawowe warunki umowy".
"Zgodzili się na wycofanie wniosku"
W nocy z poniedziałku na wtorek premier Mateusz Morawiecki spotkał się w Brukseli z premierem Republiki Czeskiej.
ZOBACZ: Rzecznik prezydenta: bezpieczeństwo energetyczne Polaków zostało utrzymane
- Wcześniej byłem już na Dolnym Śląsku i ustaliłem, w jaki sposób można prowadzić negocjacje ze stroną czeską. Potwierdziłem kierunek tych negocjacji z panem premierem Babiszem i te negocjacje dzisiejszego wieczoru się odbyły - informował szef polskiego.
- Mając na uwadze zacieśnienie transgranicznej współpracy z Republiką Czeską wydaje się, że jesteśmy już bardzo bliscy porozumienia. W wyniku tego porozumienia Republika Czeska zgodziła się wycofać wniosek do TSUE. To porozumienie przede wszystkim zakłada wieloletnie projekty z udziałem strony polskiej w wysokości do 45 mln euro - informował po negocjacjach w Brukseli z poniedziałku na wtorek premier Mateusz Morawiecki.
"Negatywny wpływ na poziom wód"
W ubiegły piątek TSUE nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie, czyli wydania wyroku.
ZOBACZ: Zalewska: nie będzie wykonania decyzji TSUE ws. Turowa
Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej