Azerbejdżan: na granicy z zginął ormiański żołnierz

Świat
Azerbejdżan: na granicy z zginął ormiański żołnierz
Pixabay/ jorono

Ormiański żołnierz zginął na granicy z Azerbejdżanem. Armenia oskarża Azerbejdżan o ostrzał jej stanowisk na obszarach przygranicznych. Nasze jednostki nie ostrzelały wojsk Armenii w rejonie przygranicznym; śmierć żołnierza tego państwa to wypadek, z którym nie mamy nic wspólnego - ogłosił we wtorek resort obrony Azerbejdżanu.

Armeński resort w komunikacie podał, że jeden żołnierz został śmiertelnie ranny w wyniku pożaru, który wybuchł po wymianie ognia między obiema stronami.

Wróg otworzył ogień

- Wróg otworzył ogień w pobliżu wsi Werin Szorża w przygranicznym regionie Gegharkunik - poinformował resort. Tymczasem w Wiedniu we wtorek doszło do spotkania ministra spraw zagranicznych Azerbejdżanu Dżejhuna Bajramowa z sekretarz generalną OBWE Helgą Schmid. Jak informuje służba prasowa dyplomacji w Baku, omawiano możliwości normalizacji stosunków między Azerbejdżanem a Armenią.

 

ZOBACZ: Biały Dom: prezydenci USA i Rosji, Joe Biden i Władimir Putin, spotkają się 16 czerwca w Genewie

 

- Bajramow zapewnił, że trójstronne porozumienie przywódców Azerbejdżanu, Rosji i Armenia z 9 listopada 2020 roku stworzyło szerokie możliwości normalizowania stosunków między obydwoma krajami - napisano w komunikacie MSZ Azerbejdżanu.

Ormianie próbowali się zbliżyć do granicy

Według komunikatu azerbejdżańskiego ministerstwa, we wtorek po południu siedem ciężarówek armeńskich sił zbrojnych próbowało się zbliżyć do granicy z Azerbejdżanem w pobliżu wsi Wein Szorża. - W wyniku działań prewencyjnych podjętych przez nasze jednostki, ruch wroga został zahamowany - czytamy.

 

Strona azerbejdżańska podkreśliła, że jednostki z tego kraju nie otworzyły ognia kierowanego w stronę oddziałów armeńskich. Dodano, że śmierć żołnierza, o której informował Erywań jest skutkiem wypadku, z którym Azerbejdżan nie ma nic wspólnego.

Trójstronne porozumienie

Ostatni konflikt zbrojny między Armenią a Azerbejdżanem rozpoczęła się we wrześniu 2020 roku, gdy Baku podjęło próbę odzyskania kontroli nad Górskim Karabachem - separatystycznym regionem, de iure będącym częścią Azerbejdżanu, a od połowy lat 90. XX wieku kontrolowanym przez Ormian.

 

Po sześciu tygodniach walk, w trakcie których Azerowie uzyskali znaczną przewagę i zdobycze terytorialne, w nocy z 9 na 10 listopada podpisano trójstronne (Armenia, Azerbejdżan oraz Rosja jako gwarant) porozumienie o zawieszeniu broni.

 

ZOBACZ: Rosja przeprowadzi trzy testy hipersonicznej broni jądrowej RS-28 Sarmat

 

Na jego mocy do regionu wprowadzono rosyjskie siły pokojowe, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi zajętych terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego.

 

W połowie maja premier Armenii Nikol Paszynian zarzucił azerbejdżańskim siłom „wtargnięcie” na 3,5 km w głąb terytorium jego kraju.

aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie