USA: policja ma dostęp do kamer domofonów. Sprawa dotyczy setek milionów obywateli

Świat
USA: policja ma dostęp do kamer domofonów. Sprawa dotyczy setek milionów obywateli
pixabay/zdjęcie ilustracyjne
Czy użytkownicy domofonów Amazon są inwigilowani?

Czy domofon może stanowić zagrożenie dla wolności obywatelskiej w demokratycznym państwie? Takiego zdania jest jeden z inżynierów Amazon. Domofon tej firmy, który zainstalowano dotychczas w setkach milionów domów i mieszkań daje dostęp organom ścigania do obrazu z kamery. Co więcej, niektóre departamenty policji - jak wynika z raportu - mają także podgląd z prywatnych kamer monitorujących.

Sprawa, o której w liście do kierownictwa Amazon pisał w 2020 r. Max Eliaser, inżynier oprogramowania tej firmy, dotyczy systemu ochrony prywatnych posesji "Ring". "Produkt stanowi poważne zagrożenie dla wolnego i demokratycznego społeczeństwa" - alarmuje w piśmie, do którego dotarł The Guardian. 

 

ZOBACZ: Brak zezwoleń, zaniedbania i pozorny nadzór. NIK ujawniła wyniki kontroli w domach opieki

 

Sieć nadzoru Ring stale poszerza obszar swojego działania. Co więcej, gdy użytkownicy wyrażą zgodę na udostępnienie treści wideo organom ścigania, nie ma możliwości cofnięcia tej decyzji, a także tego, w jaki sposób przechowywać zapisane na dysku treści. 

Rosnąca "sieć nadzoru"

"Ring skutecznie buduje największą, należącą do korporacji, a zainstalowaną przez cywilów sieć nadzoru, jaką kiedykolwiek widziały Stany Zjednoczone. Szacuje się, że 400 tys. urządzeń tego typu zostało zakupionych tylko w grudniu 2019 r., a było to przed powszechnym boomem w sprzedaży detalicznej online podczas pandemii. Amazon jest ostrożny co do tego, ile kamer Ring jest aktualnie aktywnych, ale szacunki sporządzone na podstawie danych dotyczących sprzedaży wskazują, że rocznie są to setki milionów" - pisze Guardian. 

 

 

Zwrócono także uwagę na dziesiątki aplikacji powiązanych z systemem, m.in. te do zgłaszania przestępstw. Umożliwia to przesyłanie materiałów na inne urządzenia. 

 

Amazon kupił Ring w 2018 r. i - jak pisze Guardian - pośredniczył w ponad 1800 partnerstwach z lokalnymi organami ścigania, które mogą żądać materiałów wideo od użytkowników bez nakazu.

 

"Oznacza to, że w ciągu zaledwie trzech lat Ring połączył około jednego na 10 departamentów policji w całych Stanach Zjednoczonych, umożliwiając dostęp do nagranych treści z milionów prywatnych kamer monitorujących. Te partnerstwa rosną w zastraszającym tempie" - alarmuje. 

Omijanie konstytucji

Dane zebrane z raportów "Ring" pokazują, że w ciągu ostatniego roku do końca kwietnia 2021 organy ścigania złożyły ponad 22 tys. indywidualnych wniosków o dostęp do treści przechwyconych i zarejestrowanych przez kamery tej firmy. Oparta na chmurze infrastruktura Ring (obsługiwana przez Amazon Web Services) ułatwia organom ścigania masowe składanie wniosków o dostęp do nagrań bez nakazu.

 

Ponieważ kamery Ring są własnością obywateli, organy ścigania mają dostęp do prywatnych nagrań, które w innym przypadku byłyby chronione na mocy czwartej poprawki. - Współpracując z Amazonem, organy ścigania omijają te konstytucyjne i ustawowe środki ochrony - zauważyła prawniczka Yesenia Flores w rozmowie z dziennikiem. 

 

Robiąc to, Ring "zaciera granicę między pracą policji a nadzorem cywilnym i zamienia system bezpieczeństwa twojego sąsiada w informatora". - Tyle że, w przeciwieństwie do informatora, zawsze patrzy - mówi cytowana przez Guardian prawniczka. 

 

msl/ sgo/The Guardian
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie