Belgia. Żołnierz wyruszył na wojnę z wirusologiem. Stanowi zagrożenie terrorystyczne

Świat
Belgia. Żołnierz wyruszył na wojnę z wirusologiem. Stanowi zagrożenie terrorystyczne
Pixabay/ Military_Material
Były żołnierz groził głównemu wirusologowi kraju Marcowi Van Ranstowi

Belgijska policja już drugi dzień szuka byłego żołnierza, który groził głównemu wirusologowi kraju Marcowi Van Ranstowi. 46-letni Jurgen C. z prowincji Limburgia w północno-wschodniej Belgii znajduje się na liście osób, które stanowią zagrożenie terrorystyczne.

Mężczyzna zniknął w poniedziałek wieczorem, wysyłając wcześniej mail pożegnalny, w którym stwierdził, że "zaatakuje wirusologów i przedstawicieli reżimu". Partnerka Jurgena C., z którą ma on dwójkę dzieci, zaalarmowała policję.

Mężczyzna może być uzbrojony

Według portalu informacyjnego 7sur7 Belg może być uzbrojony w granatnik, karabin automatyczny i pistolet.

 

ZOBACZ: Belgia stała się większa, a Francja mniejsza. Rolnik przesunął... granicę

 

Jurgen C. znajduje się na liście szczególnie niebezpiecznych osób obserwowanych przez resort spraw wewnętrznych. Według ministra sprawiedliwości Vincenta Van Quickenborne'a ma on skrajnie prawicowe przekonania.

"Mięśniak o delikatnym sercu"

Były wojskowy już wcześniej groził za pośrednictwem mediów społecznościowych kilku osobom, w tym Marcowi Van Ranstowi - wirusologowi, który należy do najbardziej wpływowych ekspertów doradzających rządowi Belgii w sprawie działań przeciwepidemicznych. Van Ranst został wraz z rodziną objęty policyjną ochroną i przebywa w bezpiecznym miejscu.

 

ZOBACZ: Polscy himalaiści uwięzieni w Nepalu. Pilnują ich żołnierze [WIDEO]

 

Charakteryzując Jurgena C. portal 7sur7 podkreśla, że opinie na jego temat są skrajnie podzielone. Dla bliskich jest on "mięśniakiem o delikatnym sercu", "nieokrzesanym w stosunku do nieznajomych, który jednak zrobiłby wszystko dla swojej dziewczyny i dwójki dzieci". Tymczasem niektórzy byli koledzy w wojska opisują go jako "prawicowego szaleńca, który nie cofa się przed użyciem przemocy".

aml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie